4 stycznia 2017

Daily food diary

img_9446

* * *

Jak co miesiąc zapraszam Was na kilka ujęć z ostatnich tygodni. To był piękny miesiąc, a każdy dzień staraliśmy się  w pełni wykorzystać.

img_9449

Jarmark bożonarodzeniowy w Gdańsku – z każdym rokiem bardziej świąteczny!

collage_fotor1. Sopocka plaża – pusta i zmrożona. Piękna! // 2. Hania studiująca menu w koreańskim Ping-Pongu – nowe kulinarne miejsce w Trójmieście do którego z przyjemnością wracamy // 3. Pad thai dla zmarźlaków, raz! //  4. Każdą wolną chwilę staramy się spędzać na świeżym powietrzu

collage_fotor

1. Piękne wnętrza w Pałacu Opatów  // 2. Przyjaciele z Parku Oliwskiego // 3. Tuż po koncercie dla najmłodszych – wszystkim, którzy mają dzieci polecam niedzielne spektakle w gdańskim Pałacu Opatów (repertuar śledzę na Trójmiasto.pl)  // 4. Gdańsk, Długa. Niby po sąsiedzku, a jednak czuję się jak bym była za granicą :-)

img_9484

img_9486

img_9512

Ulicami Gdańska …

img_9507

img_9823

 Iluminacje świetlne w Parku Oliwskim – 7500 metrów lampek i 500 000 światełek.

img_9457

Czym byłby świąteczny jarmark bez karuzeli?

img_8963

Krótka wizyta w Warszawie. P.S. Jak ognia unikam gotowania na antenie! Nigdy nie wiesz co cię czeka – czy będzie wystarczająco dużo produktów, czy wszystkie przedmioty będą z Tobą współpracować. To zawsze wielki stres, ale w obecności Mistrza nagle przestaje to mieć znaczenie!

collage_fotor

1. Wietrzny poranek w Orłowie – sztorm, więc ryb tym razem brak //  2. Jeden z niewielu białych poranków  // 3. Idziemy na zakupy?  // 4. Zwykła kartoflanka z boczkiem

collage_fotor

1. W swoim żywiole!  // 2. Pusty talerz jako symbol wsparcia akcji UNICEF #jastawiam (więcej informacji tutaj)  // 3. Nasze domowe pralinki piernikowe w prezencie na mikołajki  // 4. Nic tak nie wzmacnia odporności jak zielone koktajle (pietruszka, imbir, jabłka, limonka i kiwi)

img_9643

Szron

img_9785

Ten moment w którym wiesz dla kogo przeznaczona jest pierwsza partia!

collage_fotor1. Niespodziewany śnieżny puch  // 2. Gościnnie w kuchni Mamy :*  // 3. Luksus, czyli czytasz bez opamiętania  // 4. … i nagle otrzymujesz do łóżka jajko w koszulce :-)
img_9358

Opracowywanie przepisów wymaga skupienia i … głodnego pomocnika!

img_9391

Nauka nie poszła w las!

img_9847

Ta chwila na którą czeka się cały rok!

img_9718

… a jednak, kilka pierniczków się uchowało i trafiły bezpiecznie na choinkę! Do przyszłego roku!

* * *

Kategorie:

25 odpowiedzi na “Daily food diary”

  1. Zosiu, jestem zauroczona! Wyjątkowo przepiękny Daily Food Diary! I inspirujący! Myślę właśnie nad zupą na jutro i przypomniałaś mi o swoim starym przepisie na kartoflankę;-) na śniadanie zielony koktajl, a na deser praliny! Jesteś niezastąpiona! Twój blog wprawia mnie zawsze w tak cudowny humor – dziękuję!

  2. Magiczny czas… ;) Nie mogę wzroku oderwać od Twoich zdjęć, ach można się rozmarzyć od rana ;) Dobrego dnia :*

  3. Przecudowna bransoletka Zosiu! :)

    Mogłabyś zdradzić skąd?

    pozdrowienia noworoczne!

  4. Intensywny miesiąc za Wami :) Życzymy kolejnych sukcesów w Nowym Roku :*

  5. Hej Zosia, zdjęcia magiczne , klimatyczne i nie mogę oderwać wzroku od nich:). Jeśli mogę dopytać o ten granatowy płaszczyk i torebkę z jarmarku? pozdrawiam zimowo ale serdecznie :)

  6. Uwielbiam grudzień cała sobą, Twój był piekny, pełen przyjemnego klimatu.
    Zdjęcia są cudowne- brakuje mi bardziej trafnego określenia!
    Wszystkiego najpiekniejszego w Nowym Roku dla Ciebie i Twoich bliskich! Mniej zycia w biegu.
    PS
    Zdjecie Twojej kuchni…ogladam je bez konca! Uwielbiam.

  7. piękny miesiąc:)

  8. Przepiękne zdjęcia!
    Między Świętami a Sylwestrem odwiedziłam Gdańsk. Ze względu na przepiękną pogodę spacerem plażą przeszliśmy od Gdańska do Orłowa, i razem z chłopakiem stwierdziliśmy, że Orłowo naprawdę jest najpiękniejsze w tej części Polski! Podobało nam się wszystko- zróżnicowanie terenu wybrzeża, taka trochę małomiasteczkowa atmosfera, mała ilość turystów na molo, a przede wszystkim cisza i spokój. Byliśmy naprawdę zachwyceni, twoje posty i zdjęcia ani trochę nie kłamią :)

  9. Zosiu, Twoje zdjęcia są naprawdę niesamowicie klimatyczne. Widać że a każdy kadr wkładasz serce. I tak pięknie pokazujesz moje miasto ;-) Pozdrawiam z zaśnieżonej na amen gdańskiej moreny;-)

  10. Cudowna relacja, Zosiu! Dziękuję za ten magiczny klimat, który jest na wszystkich Twoich zdjęciach:-)
    Pozdrawiam ciepło z mroźnego (- 14 st) i zaśnieżonego południa PL,
    Marta:-)

  11. Viva Sofia, viva la vita!:)

  12. piekne swieta w gdansku!w katowicach w tym roku tez ladnie!a w brux w ktorej mieszkam nie sprawdzilam jarmarkow.. u was zawsze tak czysto!!u mnie gotowanie rowna sie balagan

  13. Dzień dobry Zosiu,
    Przepiękne zdjęcia, opisy, przepisy, jestem zauroczona. Mam dopiero (lub aż) 25 lat i powiem Ci, ze w przyszłości chciałabym mieć taki dom jak Ty. Ciągle pokazuje mojemu chłopakowi zdjęcia żeby się przygotowywał ?
    Moja mama natomiast ogląda bloga i ciągle słyszę, czemu nie wybrałaś Gdańska tylko Wrocław. Mama kocha Trójmiasto, ma tam rodzinę i bardzo chciała żebym studiowała właśnie w Gdansku. Ja wybrałam Wrocław z bardzo prostej przyczyny – jest bliżej rodziców i mogę ich widzieć nawet co tydzień, a rodzina jest najważniejsza. Ale i tak jak mamy chwilę to jedziemy na drugi koniec Polski do Trójmiasta.
    Ja ze swojej strony zapraszam do równie pięknego Wrocławia. Myślałaś może o zorganizowaniu warsztatów kulinarnych z Tobą?
    Duzo radości na ten rok dla Ciebie i dla rodziny. :)

  14. Zosiu, Twój blog śledzę od samego początku :-) Z obu książek korzystam, jestem zachwycona możliwościami/umiejętnościami, jakie odkryłam w sobie dzięki Tobie :-) Niewątpliwie jesteś dla mnie inspiracją. Przede wszystkim dlatego, że prezentujesz przepisy, które są różnorodne…Dlatego każdy może tu znaleźć coś dla siebie, w czym się czuje i odnajduje, ale również spróbować czegoś nowego. Bardzo Ci na to dziękuję !

    Odwiedzanie tego bloga to sama PRZYJEMNOŚĆ :-)
    Pozdrawiam,
    M.

    • Zosia

      Malwino to dla mnie ogromne wyróżnienie, dziękuję serdecznie i pozdrawiam ciepło!

  15. Czesc,
    Czesto zdaza mi sie siegnac po Twoje przepisy. Szczegolnie po sernik, wytrawne tarty… Nigdy nie myslalam, ze gotowanie zamieni sie w taka milosc. Dzieki serdeczne za wciagniecie mnie do kregu milosnikow warkotu miksera ;-)
    Jezeli nie jest to nietaktowne, to prosze o rade, gdzie znajde Twoj plaszczyk ze zdjecia z jarmarku. Trudno o jakosc w dzisiejszych czasach, przetrzepalam wiekszosc sklepow, a welnianego nastepcy brak :-(
    Pozdrawiam znad parujacej brokulowej,
    K.

    • Zosia

      Kasiu dziękuję za wiadomość i ciepłe słowa :-) Cieszę się bardzo, że gotowanie sprawia Ci tyle przyjemności :-) P.S. Jeśli chodzi o płaszcz, to kupiłam go we Włoszech będąc na wakacjach… ale polecam Ci spojrzeć na płaszcze u dziewczyn z MLE – pięknie uszyte, dobry gatunek i klasyczny krój :-) Pozdrawiam ciepło!

Dodaj komentarz