*   *   *

  Dzisiejszy wpis to efekt kolejnej współpracy w ramach kampanii ,,Pokochaj olej rzepakowy”, która jest finansowana przy wsparciu Unii Europejskiej i Rzeczpospolitej Polskiej.

 Propagowanie zdrowego jedzenia to idea, która jest mi bliska. Niezależnie od przyzwyczajeń w życiu codziennym, staram się wybierać te produkty o możliwie najmniej przetworzonych właściwościach. W naszym domu, do hummusu mamy wszyscy słabość – nawet pięcioletnia córka się do niego przekonała. Co prawda, zanurzając skrawek marchewki omija górną warstwę posypaną kuminem, ale widzę że jej smakuje. Dziś proponuję właśnie taki przepis. Prosty, dobry i z dodatkiem oleju rzepakowego.

 O oleju rzepakowym można poczytać w internecie na różne sposoby i fakt, że jest zdrowy to nie odkrycie. Ważne jest jednak, żeby zwracać uwagę jak go używać w codziennej kuchni. Olej rzepakowy jest tłuszczem najdłużej utrzymującym świeżość pośród dostępnych na rynku tłuszczów kuchennych. A dzięki stabilności, rzepakowy jest odporny na jełczenie i wysoką temperaturę.

 W sprzedaży podzielić można na dwie zasadnicze kategorie – rafinowane i tłoczone na zimno. Do smażenia lub pieczenia nadaje się olej rafinowany. Zachowuje cenne kwasy tłuszczowe omega-3 i omega-6, i pomimo wysokiej temperatury pozostaje w smaku neutralny. Do lżejszych potraw np. surówek, sałat czy nawet samych pomidorów pokrojonych w plastry używam nierafinowanego. Jest świetny jako baza wegańskich majonezów, a dodany do kotletów warzywno-kaszowych sprawnie zlepi masę, zastępując w przepisie jajko.

Skład:

1 puszka ugotowanej ciecierzycy lub ok. 200 g suchej (trzeba ją wcześniej namoczyć – najlepiej na noc)

3-4 łyżki oleju rzepakowego

ok. 2 łyżki lodowatej wody

1 łyżka pasty tahini

1 łyżeczka ostrego chili w proszku

2 czerwone papryki

2-3 ząbki czosnku

1 łyżeczka mielonego kuminu

sól morska

do podania: czerwona cebula, placki typu naan / domowe tortille (tutaj przepis)

A oto jak to zrobić:

  1. W żaroodpornym naczyniu rozkładamy paprykę (środek usuwamy) i czosnek (możemy pozostawić w łupinach). Całość skrapiamy olejem rzepakowym. Pieczemy w rozgrzanym piekarniku w 200 stopniach C (opcja: grill) przez ok. 8-10 minut, lub do momentu, aż zbrązowieje skórka. Ostrożnie wyjmujemy z piekarnika i usuwamy skórkę.
  2. Ugotowaną i odsączoną ciecierzycę przekładamy do blendera, dodajemy wodę, sól morską, kumin i miksujemy na gładką masę. Następnie dodajemy obraną paprykę, czosnek i olej, który pozostał po pieczeniu. Całość ponownie miksujemy do uzyskania gładkiej konsystencji. Podajemy z ciepłymi plackami naan.

Komentarz: Przed podaniem hummus dobrze jest posypać ziołami – np. czarnuszką, albo czosnkiem niedźwiedzim, kuminem, ostrą papryką chili, kolendrą.


Wpis powstał w ramach kampanii „Pokochaj olej rzepakowy”.

Kategorie: ,

18 odpowiedzi na “Domowy hummus z pieczoną papryką i chili”

  1. Ale miałam nosa, żeby tu do Ciebie Zosieńko zajrzeć – właśnie mamy sezon na papryki – mój tata zwiósł z targu, więc wiem czym go zaskoczę :)

    Dziękuję Ci bardzo,
    Twoja wierna czytelniczka z Przemyśla :))

    • Zosia

      Kosiu kochana, dziękuję jak zawsze za Twoje odwiedziny. Bardzo mi miło :-) Myślę, że przepis Twojemu Tacie może wpaść w oko :) Trzymam kciuki i przesyłam serdeczności!

    • Ja też tu lubię przebywać :))))
      Pozdrowienia również z Podkarpacia, z Lubaczowa! ;)

  2. Przyznam, że od zawsze w kuchni stosuję głównie polski olej rzepakowy:-) Uwielbiam też oliwę z oliwek, a nie jestem przekonana np. do oleju kokosowego i go nie stosuję w ogóle. Cieszę się, że promujesz taką kampanię, bo często sięgamy po egzotyczne rozwiązania, zapominając o pysznościach znajdujących się w zasięgu ręki.

    • Zosia

      Anito dzięki za Twoją wiadomość :* (p.s. chyba Ci wciąż nie przesłałam przepisu na majonez czosnkowy i pieczony kalafior? :( )

    • czekam cierpliwie;-) może po prostu jako kolejny przepis na blogu?;-) próbowałam z ajoli, ale nie zrobiło się gęste;-(muszę trochę popróbować z tymi sosami.

    • Zosia

      Anito chyba tak zrobię! Będzie oddzielny wpis – zmobilizowałaś mnie, dzięki Ci!

  3. Hummus uwielbiamy i często robimy z różnymi dodatkami.
    Sama pieczona papryka także fajnie smakuje. My robimy ją nieco inaczej, bo po upieczeniu przekładamy do miski, zakrywamy folią spożywczą i zostawiamy do przestygnięcia. Dopiero wtedy obieramy ze skórki. Może następnym razem wybierzemy szybszą wersję, choć nie wiem, jak zniosą to nasze paluszki. ;-)

  4. Zosiu kochana czy pamiętasz o mnie i o książkach które opisują miłość i pasje do gotowania
    Pozdrawiam Ania

    • Zosia

      Aniu, parę dni temu napisałam pod wpisem z Twoim zapytaniem, ale wklejam też tu: Aniu już jestem – przepraszam, przyznam że na chwilę zapomniałam… przechodząc do polecanych propozycji.. bardzo lubię – W mojej francuskiej kuchni – co prawda, może o miłości jest mało, ale niezły klimat normandzkiego miasteczka, dużo pyszności i ciekawych przepisów :-) Może Cię zainteresuje (W mojej francuskiej kuchni, Susan Herrmann Loomis, Wydawnictwo Literackie).

      Dodany przez Zosia 9 czerwca 2018 o 21:32 (Edytuj)

  5. Pysznie, zdrowo i bardzo kolorowo. Idealna kolacja i super pomysł na niezobowiązujące spotkanie ze znajomymi. Twoje przepisy są zawsze tak pięknie udekorowane, od razu zachęcają do gotowania ?

  6. Zosiu, to bardzo ciekawa propozycja i z pewnością wypróbuje.
    Ostatnio piekę tarty , najczęściej z truskawkami.Oczywiście wg Twoich przepisów.
    Nie przypuszczałam ,że tyle radości dostarczy mi gotowanie i pieczenie.
    Najważniejsze, że wreszcie mam Zosiu Twoją książkę z przepisami i przygotowywanie posiłków stało się prostsze.Książka jest tak pięknie wydana a zdjęcia cudowne,że mam ochotę zrobić wszystko.
    Pozdrawiam . Ewa

  7. Zosiu n8gdy nie jadłam lepszego hummusu ??? jego delikatny smak jest absolutnie obłędny…. aż wstyd się przyznać ale zjadłam od razu sama połowę.
    Dziek7je Ci za przepis ?

  8. Przepis przetestowany :) Hummus jest przepyszny! Nie spodziewałam się, że będzie aż tak smaczny:) T0 połączenie chili i pieczonej papryki…. Ja również sama zjadłam połowę od razu :) POLECAM!

Dodaj komentarz