Skład:

(przepis dla 2 osób)

4 żółtka

4 łyżki cukru pudru

1 łyżeczka cukru wanilinowego

kobiałka malin

listki świeżej mięty (opcjonalnie)

A oto jak to zrobić:

1. Żółtka ucieramy z cukrem pudrem na gładką i puszystą masę. Dodajemy cukier wanilinowy i dokładnie mieszamy. Gotowy kogel-mogel przekładamy do kokilek, dodajemy maliny i ponownie zalewamy masą jajeczną. Kokilki wkładamy do rozgrzanego piekarnika do 190 stopni C na ok. 5 minut, aż kogel-mogel się zarumieni. Koniecznie jedzmy na ciepło!

Żółtka ucieramy z cukrem pudrem na gładką i puszystą masę.

Gotowy kogel-mogel przekładamy do kokilek, dodajemy maliny i ponownie zalewamy masą jajeczną. 

Kokilki z malinami i koglem-moglem wkładamy do rozgrzanego piekarnika na 5 minut.

… a po 5 minutach

Koniecznie jedzmy na ciepło!

 

Pozostałe przepisy z malinami …

http://www.makecookingeasier.pl/na-slodko/panna-cotta/

http://www.makecookingeasier.pl/bez-kategorii/zyc-zdrowo-dlaczego-nie/

http://www.makecookingeasier.pl/na-slodko/malinowy-krol-przepis-na-tort-malinowy/

http://www.makecookingeasier.pl/na-slodko/slodka-tarta-malinowo-serowa/

Kategorie:

42 odpowiedzi na “Z miłości do… malin! Przepis na maliny zapiekane w koglu-moglu.”

  1. Zosiu wygladasz uroczo!!!!

  2. Wow świetnie

  3. O masz! od rana takie pysznośi! ( w niedzielę nie ma sensu podejmownanie odważnych decyzji „od poniedziałku ograniczam kalorie”)

    Pozdrawiam:)

  4. To jest to! w weekend zaopatrzyłam się w cudne kokilki i 2l malin, więc wiem co będę dziś robić :D dzięki Zosiu!

  5. polecam do tego lody waniliowe/śmietankowe :)

  6. Bardzo prosty i szybki przepis w sam raz dla mnie :) czasami ma sie ochote na cos slodkiego,a nie chce sie zbytnio kombinowac.

  7. :)
    musze sprróbować..
    zastanawia mnie smak na zimno- czy jest zjadliwy mimo wszystko?

  8. Hmm bardzo ciekawy i łatwy przepis na deser. Muszę kiedyś wypróbować :) Wygląda smacznie!

  9. Zosiu skad sa te miseczki do zapiekania? musze je miec :D

  10. Zosiu, wiem ze moje pytanie powinno znajdowac sie pod wczesniejszym postem, ale mysle, ze tutaj jets wieksza szansa na uzyskanie odpowiedzi.
    Chodzi mi o te marmolade z suszonych moreli. Czy po wlozeniu do sloiczkow mam je przykryc tak jak na zdjeciu jakas szmatka, obwiazac i odstawic w chlodne miejsce? czy lepiej jest zekrecic sloiczek no i najwazniejsze, czy ta marmolada sie nie popsuje i jak dlugo bedzie jadalna?
    Prosze o odpowiedz, bo chcialabym skorzystac z twojego przepisu.

    • Zosia

      Witam i już odpowiadam na pytanie… może zdjęcia tego nie oddają, ale słoiki z marmoladą zawsze szczelnie zamykam na tzw. wieczko, a dopiero później przykrywam kawałkiem materiału (tak zawsze moja Mama robi :). Taka mała dekoracja, a zawsze weselej na półkach :))

      z pozdrowieniami,
      Zosia

  11. Pyszne potrawy, przepiękne zdjęcia, czy mogę się dowiedzieć jaki obiektyw jest w tym nikonie d90? Pozdrawiam

  12. świetnie!!!!

  13. Witaj Zosiu,
    Bardzo smakowicie to wszystko wygląda….
    chciałabym Cię zapytać o silikonową rękawicę….. czy jest ona wygodna w codziennym użyciu? zastanawiałam się ostatnio nad zakupem takiej, ale boję się, że trzymając większe gorące naczynie, może to być troszkę nieporęczne. Napisz proszę jak ona się u Ciebie sprawuje…
    Pozdrawiam i jeszcze raz poproszę o przepis na pilaw :-)
    B.

    • Zosia

      Droga Basiu,
      .. odpowiadając szczerze, chyba jednak nie polecam silikonowych ,,łapek”. Dość szybko się nagrzewają. Tradycyjna ścierka zdecydowanie jest lepsza:))

      z pozdrowieniami,
      Zosia

  14. Zosiu! Przejdę do rzeczy: od dawna chciałam napisać, że zdjęcia potraw (oraz mody), które z Kasią wstawiacie są niezwykle profesjonalne! Czy to Twoja zasługa? Piszę o tym teraz, gdy ostatnio mój chłopak także zwrócił na to uwagę! To dodaje Waszemu blogowi niezwykłego profesjonalizmu. Aż miło się ogląda.

    A tosty ze smażoną cukinią i mozzarellą robią w moim domu furorę odkąd pierwszy raz takowy zrobiłam. Teraz każdy kupuje chlebek tostowy i prosi o więcej.
    Dzisiaj przyrządzam Pina Cotę z malinami – trzymajcie kciuki ;)) Za koglem moglem nie przepadam – chociaż zapiekany…hmmm…może się kiedyś skuszę… :)
    Pozdrawiam.

    • Zosia

      Jest nam niezmiernie miło! Zdjęcia robimy z Kasią nawzajem, więc tym bardziej miło takie słowa słyszeć! Tost z cukinią u nas również często króluje na stole :)

      Pozdrawiam serdecznie!
      Zosia

  15. Witaj Zosiu, Zrobialm ten deser i wyszedl wysmienicie!!! Mam pytanko czy Twoja porcelana to Lubiana?
    Z gory dziekuje za odpowiedz.
    Pozdrawiam

    • Zosia

      To się bardzo cieszę! Dzięki za komentarz. Te kokilki akurat są z innego źródła, ale LUBIANE również często używam :)

      z pozdrowieniami,
      Zosia

  16. jak zwykle kreatywnie i ‚kobieco’! ten blog jest dla mnie olbrzymią inspiracją i zachętą do prowadzenia czegoś swojego. pozdrawiam gorąco !

  17. Maliny… w każdym Twoim wydaniu Zosiu są przepyszne :) Szkoda tylko, że są to owoce krótkotrwałe i nie poleżą np. tyle, co jabłka czy gruszki :)

  18. Jak prosty a zarazem wspaniale wyglądający i na pewno pyszny deser !! :)
    Muszę szybko zrobić puki jeszcze dostępne są maliny :)
    I Twoje przepisy z malinami są świetne,wiem po próbowałam.Na prawdę brawo Zosiu :)
    Serdeczne pozdrowienia ;).

  19. lubię mimo, że nie jadłem

  20. oglądałam wczoraj „Przepis na życie” i tam był ten przepis!!nie wiem czy zapiekały maliny+jeżyny ale wychwalały pod niebiosa!!!na koniec-reklama produktu w serialu -posypane cynamonem.

  21. Gdzie można nabyć takie żaroodporne kokilki??

    • Zosia

      Już niedługo na mojej stronie będzie dostępna dla wszystkich porcelana z której korzystam w trakcie gotowania!

    • No to rewelacja! Świetny pomysł, bo długo już szukam takich kokilek i nigdzie nie mogłam dostać. Super pomysł. Czekam….

    • To super! Też się cieszę:)

  22. Ja też wczoraj obejrzałam „Przepis na życie” i zaczęłam się zastanawiać, kto kim się inspirował:) Przepis wypróbuję na pewno:)

    • Zosia

      Mój wpis był pierwszy! ;-)))
      Zosia

    • Na marginesie zawsze będę tam wracać i polecam miłośnikom dobrego jedzenia, zwłaszcza ryb pieczonych metodą ciśnieniową – sopocką „Przystań”. Jedzenie jest tam tak wyśmienite, ze pozwalam sobie na darmową, kulinarną reklamę Twojego miasta Zosiu : DD

    • Jadłam taki deser pt. „Truskawki zapiekane pod koglem moglem” w zeszłym roku w wakacje i to w sopockiej „Tawernie”(polecam lokal jest pyszny ze wspaniałą włoską kuchnią). Może tam nadeszła inspiracja dla Zosi??

  23. A ja mam pytanie z innej beczki… jak to się Zosiu dzieje, iż przy tych wszystkich smakołykach nadal utrzymujesz świetną figurę? :) Domyślam się, że sama nie zjadasz wszystkiego co wyczarujesz ale od samego smakowania można nabrać ciałka :D A Ty zachwycasz i talentem kulinarnym i wyglądem :)

  24. Zosiu,a co zrobiłaś z białek jakie zostały?

  25. Zosiu, powiedz proszę jakiej wysokości kokilek używasz? Bo zastanawiam się czy lepsze do deseró będą 5 cm, czy 3 cm. :)

  26. Zosiu po prostu niebo w … naprawdę wspaniałe :):)
    a tak na marginesie skąd są te urocze naczynia :)

    Pozdrawiam gorąco :)

  27. Pyszności! Szukałam przepisu na coś malinowego i trafiłam w dziesiątkę. Dziękuję :)

    Niestety googlując trafiłam na bezczelną zżynkę z Twojego bloga, skopiowane każde słowo i zdjęcie: http://lovee-l0vee.blogspot.com/2012/02/z-miosci-do-malin-przepis-na-maliny.html?showComment=1340435120117#c799428484718771201

Dodaj komentarz