Gdy nie chce mi się gotować. Szybki makaron, który sam się robi!

IMG_0814

* * *

Po powrocie z nart zapragnęłam prostych, szybkich i w miarę lekkich dań. Jedzenie na stoku narciarskim do dietetycznych nie należy :-) Pyszny kaiserschmarrn z musem jabłkowym, topfenstrudel, szarlotki z podwójną bitą śmietaną, heiße oma (odpowiednik włoskiego bombardino), kiełbaski z furą smażonych frytek! Wszystko to nigdy lepiej nie smakuje jak po 6 godzinach szusowania przy -18 stopniach. Czas jednak wracać do rzeczywistości. Dzisiejsza propozycja jest doskonała na szybki obiad.

IMG_0800

Skład:

(przepis na 3 -4 porcje)

ok. 450 g makaronu razowego z pszenicy durum

10-12 krewetek, ale może być więcej (surowe lub gotowane)

1 cukinia

3-4 ząbki czosnku

1 mały bakłażan

1 łyżka posiekanej papryczki chili (może być więcej:))

6-8 suszonych pomidorów (mogą być z zalewy)

pęczek pietruszki

oliwa z oliwek

do podania: liście świeżej bazylii

IMG_0809

A oto jak to zrobić:

  1. Na rozgrzanej patelni z oliwą delikatnie podsmażamy posiekany czosnek, papryczkę chili, pokrojoną w kostkę cukinię, bakłażan i suszone pomidory. Dodajemy krewetki. Całość mieszamy. Doprawiamy solą i świeżo zmielonym pieprzem.
  2. Makaron gotujemy w dużym garnku z osoloną wodą do momentu, aż będzie al dente. Odcedzamy i łączymy na patelni z podsmażonymi krewetkami. Dodajemy posiekaną pietruszkę. Przed podaniem możemy skropić oliwą i posypać świeżą bazylią.

IMG_0815

Po więcej zdjęć zapraszam na mój profil na instagramie