DAILY FOOD DIARY
Pamiętam, jak będąc dzieckiem – już na tyle świadoma zmiany pór roku – bardzo chciałam uchwycić ten jeden moment, kiedy naprawdę przychodzi wiosna. I nie chodziło mi o topienie Marzanny, które nawet wtedy wydawało mi się czymś dziwnie atawistycznym i surowym…Tylko o ten cichy, prawie niezauważalny moment, kiedy na gałązce pojawia się pierwszy zielony pąk. […]
Czytaj dalej...