Skip to main content

DAILY FOOD DIARY

 

Maj zawsze wydaje mi się miesiącem, który najpełniej celebruje codzienność. To pierwsza słodycz naszych truskawek i zapach ziemi po wiosennej burzy. To zasypianie przy świeżo narwanym bukiecie bzu, zielone szparagi jedzone do woli i miseczka truskawek ze śmietaną kremówką posypanych odrobiną cukru. To podwójna porcja lodów zjedzona podczas spaceru, wieczorne koncerty żab nad jeziorem i poranki pełne ptasich treli oraz miękkiego światła wpadającego przez okna. To kwitnące rododendrony w naszym ogrodzie, kasztany, pierwsze koszenie trawy i gorące drożdżówki z truskawkami i rabarbarem. Maj przynosi też wzruszenia. Zawsze trzymam kciuki za maturzystów i ósmoklasistów. Wzruszamy się przy laurkach na Dzień Matki i występach dzieci z okazji Dnia Rodziny. Cieszymy się pierwszym bobem, grillem w gronie bliskich i wieczorami spędzonymi z książką pod kocem przy otwartym tarasie. A najbardziej lubię w maju tę cichą świadomość, że najpiękniejsze letnie miesiące są jeszcze przed nami. Że za chwilę nadejdzie czerwiec, a wraz z nim długie dni, ciepłe wieczory i wakacyjne obietnice.

Owsianka czy twaróg? A może i jedno i drugie, i nazwiemy ją białkową owsianką?

Majowy bez – a jego zapach wypełnia cały dom.

Kiedy wymyślam przepis, jego nieodłączną częścią jest sposób podania. Ta najnowsza kolekcja w Zara Home jest urocza, prawda?

Spaghetti, które smakuje jak maj! Przepis tutaj.

To, że słoiczek domowego pesto stoi w mojej lodówce praktycznie bez przerwy, to już wiecie, prawda?

Domyślacie się co tam wyrasta? Uwielbiam ten powolny proces.

Najprostsze ciasto drożdżowe z truskawkami i rabarbarem! Tym razem z mąki orkiszowej. Wyszło wspaniale, a przepis znajdziecie tutaj.

Pierwsze ,,nasze” truskawki oczywiście z ubitą śmietanką kremówką. Jedliście już?

Od lat uznajemy tylko jeden rodzaj jogurtów i twarogu. Serio! Cudowna konsystencja i krótki skład. Ale to pewnie dla Was żadna nowość :)

Owsianka białkowa z truskawkami w kompocie!

Malujemy z moim najlepszym pomocnikiem.

A na zachętę gofry.

Pierwsze (prawie) letnie obiady na zewnątrz w ogrodzie.

O tej kurze pisałam Wam tutaj.

Domowa sałatka a’la Cezar. Chcecie przepis?

Wiosna bez porządków się nie liczy! :))

,,Kochanie, jak to się nie zmieści!?”

Moi dzielni i cierpliwi pomocnicy, czyli zakupy, które cieszą mnie bardziej, niż jakiekolwiek inne.

Ten zapach tuż po pierwszej wiosennej burzy – czy ktoś stworzył takie perfumy?

Kiedy nie mam pomysły na obiad, zerkam tutaj.

Nasza wiosna pachnie dokładnie tak, jak kalafiorowa z młodymi ziemniakami i koperkiem!

Przygotowania do letniej sesji dla Homla.

Nasze skandynawskie lato?

O książkowych rekomendacjach, które udało mi się przeczytać w maju (krótki komentarz do każdej z pozycji znajdziecie w tym poście).

Pierwsza plaża nad tzw. otwartym morzem (tak mieszkańcy Trójmiasta nazywają plaże od strony Bałtyku :))

Pierwsze piwonie. Kocham, jak się powoli starzeją.

W podziękowaniu redakcji Vogue za stałą pamięć :)))

Marka Miele zaprosiła mnie do przetestowania ich nowych urządzeń w Miele Experience Center w Gdańsku. Znacie mój stosunek do tej marki – od zawsze kojarzy mi się z niezawodnością, która sprawia, że codzienne obowiązki stają się po prostu łatwiejsze.

Przede mną inteligentna płyta indukcyjna i naczynia M Sense z wbudowanymi czujnikami, czyli automatyczną regulacją temperatury i mocy: nic nie przypali i nic nie wykipi (patrzcie na wbudowany czujnik w rączce patelni).

Odkurzacz, który jest lekki dodatkowo myje na mokro. Mopowanie to zdecydowanie moja największa zmora i ta nudna część sprzątania, do której mam najmniej cierpliwości. Doceniam funkcję jednoczesnego odkurzania i mycia podłóg. To ogromna oszczędność czasu, a przy tym efekt jest naprawdę dokładny i precyzyjny. I uprzedzając Wasze pytania: tak, jest lekki!

Podoba mi się to, że w centrach Miele Experience można umówić się na indywidualną konsultację. I to nie jest zwykła prezentacja sprzętu. Doradca naprawdę poznaje Twoje przyzwyczajenia, potrzeby i poziom umiejętności, a potem pomaga dobrać rozwiązania, które faktycznie sprawdzą się w Twojej codzienności. Dzięki temu mam poczucie, że wybieram sprzęt dopasowany do mnie i mojego stylu życia. Oto adresy takich miejsc w całej Polsce:

Miele Experience Center Warszawa Plac Unii – ul. Puławska 2, 02-566 Warszawa

Miele Experience Center Warszawa Royal – Royal Wilanów, ul. Franciszka Klimczaka 1, 02-797 Warszawa

Miele Experience Center Łódź – ul. Ogrodowa 8, 91-062 Łódź

Miele Experience Center Katowice – al. Roździeńskiego 1A, 40-202 Katowice

Miele Experience Center Poznań – ul. Stanisława Matyi 8, 61-586 Poznań

Miele Experience Center Gdańsk – al. Grunwaldzka 472A, 80-309 Gdańsk

Miele Experience Center Gdynia – ul. Władysława IV 42, 81-353 Gdynia

Miele Experience Center Kraków – Unity Square One, ul. Lubomirskiego 24, 31-509 Kraków

Ta jedna torba, która niewiadomo dlaczego leży na środku salonu.

W drodze na wytęsknioną wieś.

Nie wiem, jak to dokładnie się dzieję, że zaledwie 50 km od Trójmiasta świat zwalnia nie do poznania.

Takich zachodów słońca życzę nam więcej w czerwcu i jak zawsze dziękuję za każdą chwilę razem.

[Artykuł powstał we współpracy z markami: Miele, Homla]

11 Odpowiedzi do “DAILY FOOD DIARY”

  1. Jejku, jakie ja czekałam na ten wpis. DZIĘKUJE CI, ŻE TAK PUNKTUALNIE *)))

  2. Mój kochany cykl! Maj nad morzem jest najpiękniejszy, turystów jeszcze aż tylu nie ma, można spacerować i chłonąć piękną wiosnę!

    • Wspaniale! Z przyjemnością sprawdzę, jak będę w perfumerii!

      Uściski i pięknego czerwcowego wieczoru!

  3. Pani Zofio, czy mogłaby pani czasem reklamować coś polskiego a nie tylko niemieckie Miele i inne. Trzeba być trochę patriotą ekonomicznym. Trzeba chociaż trochę kochać naszą Ojczyznę

    • Pani Brygido, dziękuję za komentarz. Proszę mi wierzyć, że wspieranie polskich twórców, producentów i rodzinnych marek jest mi bardzo bliskie. Robię to konsekwentnie od ponad 15 lat, pokazując na blogu polskie produkty, miejsca, inicjatywy i przedsiębiorców, których pracę bardzo cenię.

      Współpraca z marką zagraniczną nie oznacza braku szacunku czy wsparcia dla polskiej gospodarki. Wybieram wyłącznie te marki, do których mam przekonanie i które wpisują się w wartości mojego bloga. Jednocześnie od lat promuję to, co polskie, lokalne i wartościowe.

      Serdecznie pozdrawiam i dziękuję za to, że jest Pani tutaj oraz dzieli się swoimi przemyśleniami.

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany.