
Opowiem Wam o moim małym sekrecie, który zmienia wszystko, a przynajmniej te ostatnie dni. Raz w tygodniu wrzucam składniki (które znajdziecie poniżej w składzie tego wpisu) i po pięciu minutach blendowania mam słoik pesto, które ratuje każdy posiłek, zachciankę albo nie udane śniadanie. Ale ze szparagami, czosnkiem, świeżym koperkiem i cytryną? To już nie jest jedzenie. To jest maj.

Skład:
makaron spaghetti
2 pęczki pietruszki
4 ząbki czosnku
ok. 50 g obranych migdałów
duży kawałek parmezanu
oliwa z oliwek
odrobina octu jabłkowego
1/4 szklanki wody
pęczek zielonych szparagów
do podania:
świeży koperek
tarty parmezan
skórka z cytryny
sól i pieprz

A oto jak to zrobić:
1. Do blendera wrzucamy umytą pietruszkę, obrany czosnek, migdały, parmezan, oliwę, ocet jabłkowy i wodę. Blendujemy na gładkie pesto. Doprawiamy solą.
2. Makaron gotujemy al dente. Szparagi sparzamy wrzątkiem, a następnie umieszczamy do lodowatej wody na parę minut. Kroimy na mniejsze kawałki i podsmażamy na oliwie razem z czosnkiem. Do patelni dodajemy ugotowany makaron i pesto. Całość dokładnie mieszamy, aż sos dobrze oblepi spaghetti. Podajemy ze świeżym koperkiem, tartą skórką z cytryny i dodatkową porcją parmezanu.




Dzień dobry, przepiękny talerz na pierwszym zdjęciu. Czy można spytać, co to za porcelana? Pozdrawiam serdecznie
ZARA HOME
Droga Zosiu:-),
genialny ten przepis i taki szybki. Moja mama jest mistrzynią pesto: robi też pietruszkowe. Serwuje je najczęściej z makaronem i krewetkami lub wędzonym łososiem, ale szparagi to super pomysł! No i skórka z cytryny: game changer!
Piękne kadry i Ty uMAJona:-)
Pozdrawiam serdecznie z południa PL,
Marta
No tak, świetne połączenie – pesto pietruszkowe i krewetki. Wypróbuję zatem oba przepisy – pachnący Zosi i dodatek krewetek, od Twojej mamy. Ale to będzie pycha!!! Dzięki za insirację dziewczyny :)