*   *   *

Nie wyobrażam sobie zimy bez gęstej i aromatycznej zupy rybnej. To takie danie, które uwielbiam od dziecka, pewnie na równi z włoskim makaronem z oliwą, czosnkiem i parmezanem. Bywają takie dni, zwłaszcza teraz gdy w Orłowie sroga zima, że ugotuję taki gar i jemy przez cały dzień. Ciekawa jestem, czy też macie takie dania, które moglibyście jeść od rana do wieczora?

P.S. W przyszłym tygodniu zaproszę Was do moich ulubionych miejsc w Trójmieście, gdzie taką zupę można dostać od serca :-)

Skład:

1 pstrąg (wypatroszony)

1 płat łososia (ok. 350 g) / 2 polędwice z dorsza / garść krewetek

1 por

1 cebula

3 cm kawałek imbiru

3-4 ząbki czosnku

1 pęczek włoszczyzny

2 litry wody

2-3 łyżki masła

1/2 cytryny

5-6 małych ziemniaków

2 puszki pomidorów (mogą być krojone lub w całości)

1 łyżka kminu rzymskiego / 3 liście laurowe / 5 ziarenek ziela angielskiego / 1 łyżka świeżo zmielonego pieprzu / sól morska

garść świeżych liści kolendry

1 łyżka posiekanej papryczki chili

A oto jak to zrobić:

  1. W garnku o żeliwnym dnie rozpuszczamy masło i podsmażamy delikatnie wyciśnięty czosnek, posiekany por i imbir, pokrojoną w kostkę cebulę, chili i kmin rzymski. Dorzucamy liście laurowe, ziele angielskie i pieprz. Całość mieszamy i dodajemy wypatroszonego pstrąga oraz obraną włoszczyznę. Zalewamy wodą, doprowadzamy do wrzenia, zmniejszamy ogień i gotujemy min. przez 1 godzinę lub do momentu, aż zmiękną warzywa.
  2. Ugotowany wywar odcedzamy do nowego garnka. Z pstrąga usuwamy ości. Do odcedzonego wywaru dodajemy ugotowane warzywa, puszki z pomidorów i ziemniaki. Doprawiamy solą, pieprzem i sokiem z cytryny. Gotujemy kolejne 12-15 minut lub do momentu, aż zmiękną ziemniaki (nie powinny się jednak rozpaść). Na końcu dodajemy umyte płaty łososia, polędwicę z dorsza, krewetki i kawałki ugotowanego pstrąga. Gotujemy pod przykryciem 5-6 minut, aż ryby nie będą surowe (tu wystarczy dosłownie kilka minut). Zupę podajemy z poszarpaną kolendrą.

Wskazówka: Jeżeli lubicie mleko kokosowe, to można dodać 1 puszkę w momencie dodawania pomidorów z puszki. Dla podbicia smaku można dodać 1-2 łyżki przecieru pomidorowego. Polecam zupę podać z pieczywem czosnkowym.

Esencjonalny bulion rybny otrzymuje się używając kilku gatunków ryb. Ja wykorzystałam pstrąga (na nim gotowałam wywar, który posłużył mi jako baza). Polędwicę z dorsza, płat łososia i krewetki dodałam w ostatniej fazie gotowania; dosłownie na parę minut, gdyż dłużej gotowane mięso rozpada się a owoce morza twardnieją.

Tuż przed podaniem zupę posypuję poszarpanymi liśćmi kolendry. Doprawiam sokiem z cytryny, kminem rzymskim i świeżo zmielonym pieprzem.

Kategorie:

14 odpowiedzi na “Pikantna, aromatyczna i gęsta zupa rybna, która rozgrzeje nas w zimowe dni”

  1. Wieczorem takie pyszności??? A ja właśnie wróciłam z nocnego odśnieżania. W weekend robię!

  2. Aromatyczna zupa rybna jest super. Wykorzystam twój pomysł na dzisiejszy obiad. Dziękuję Ci bardzo za pomysł.
    W mroźne zimowe dni u nas sprawdza się gorący i pachnący żurek. To zupa którą pamiętam w moim domu od zawsze :)

  3. Rybna na bogato!
    Wspaniałości :)

  4. Ajajaj, prawdziwa uczta! Zupę rybną robi moja mama i zawsze wydawało mi się, że jest trudna w wykonaniu. Ale oczywiście Ty tak to opisujesz, że wszystko staje się proste! Dziękuję!

    • Zosia

      Anito, ja też kiedyś tak myślałam. Najważniejsze, żeby ugotować dobry wywar, później to już chwila, moment😋Polecam!

  5. ale musi smakować wyjątkowo!

  6. Najlepsza rybna zupa w Trójmieście to pewnie ta w barze Przystań:-) ale ja też doskonałą jadłam w Norwegii. Polecam dodać trochę szafranu, fajnie podkręca smak:-)
    A Twoja wygląda tak apetycznie,że chyba muszę zrobić:)
    pozdrawiam ciepło!

    • Zosia

      Olu, szafran to doskonały pomysł. Dzięki, że o nim wspomniałaś☺️

  7. Uwielbiam zupę rybna mój tata zawsze gotuje ją jak wraca z wędkowania ☺☺☺☺

    U nas na rozgrzanie często gotuję się serowa z koleczkami miesnymi, pikantna dyniowa, krem z pomidorów z pesto oraz cebulowa z kluskami. Uwielbiam herbatę z miodem i rozmarynem 😀😀😀

  8. Świetne smaki, musze przygotować dla rodziny.:) A w zwiazku z tym, że ja też z
    Trójmiasta, zdradzisz Zosiu skąd masz te cudne krewetki? :)

Dodaj komentarz