
Tak, tak zdarza mi się zapisywać viralowe sałatki, które wydają się banalnie proste. Tę, też kiedyś zapisałam, ale przepis gdzieś przepadł. Zostało tylko wspomnienie smaku, więc spróbowałam odtworzyć go z pamięci… i pozostaje mi tylko zastanawiać się, dlaczego dopiero teraz na nią wpadłam. Tak tylko mówię, żebyście nie zapomnieli jej zapisać i faktycznie ugotować.

Skład:
2 filety z łososia
2 świeże ogórki, pokrojone w kawałki
garść zielonego groszku (kupiłam mrożony)
1 pęczek świeżej pietruszki lub kolendry
1 pęczek szczypiorku
garść prażonych migdałów (opcjonalnie)
1 cebula
1-2 awokado
1/2 szklanki sosu sojowego
świeży imbir pokrojony w plasterki
1 łyżka oleju sezamowego
1 łyżka mielonego imbiru
4 ząbki czosnku, starte na tarce
1/2 łyżeczki płatków chili (może być więcej)
do ryż:
1 szklanka ugotowanego ryżu jaśminowego
1 łyżeczka oleju sezamowego
4 łyżki sosu sojowego
1/2 łyżeczki płatków chili
do doprawienia:
sos sriracha
dodatkowy majonez, który można wymieszać z sosem sriracha

A oto jak to zrobić:
- W misce mieszamy sos sojowy, olej sezamowy, świeży imbir, tarty czosnek oraz płatki chili. Kroimy filety z łososia w większą kostkę, dodajemy do marynaty i dokładnie mieszamy. Wstawiamy do lodówki na minimum 1 godzinę (łososia zamarynowałam w szklanym naczyniu).
- Gotujemy ryż jaśminowy. Po ugotowaniu ryżu mieszamy z olejem sezamowym, sosem sojowym i płatkami chili. Rozkładamy ryż na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 200°C (opcja: termoobieg) i pieczemy około 20 minut, mieszając co 10 minut, aż stanie się złocisty i chrupiący.
- Zamarynowanego łososia pieczemy w 220°C przez 11–12 minut, aż będzie upieczony i lekko skarmelizowany.
- Kroimy ogórka, siekamy cebulę, awokado, pietruszkę lub kolendrę. Do szerokiego naczynia układamy ogórki, groszek, chrupiący ryż, prażone migdały, plastry awokado, pietruszkę i szczypior. Na wierzchu układamy pieczonego łososia i pozostały sos sojowy z pieczenia. Doprawiamy płatkami chili i polewamy opcjonalnie srirachą lub majonezem wymieszanym z srirachą.





Jeszcze nie ma komentarzy