29 września 2017

Daily food diary

*  *  *

Wakacje już za nami a zatem zapraszam Was na migawki z ostatnich tygodni lata. Przyjemnie jest wspominać chwile, które jeszcze nie tak dawno wspólnie przeżywaliśmy…

Wrześniowy obiad na świeżym powietrzu

Takie chwile kocham najbardziej!

Zdjęcia realizowane w plenerze to zawsze ogromna przyjemność!

Babcia zawsze wysłucha i przytuli gdy przychodzą smutki…

Poranne światło

Ulubiony twaróg ze Strzałkowa!

Make grocery shopping easier!

Koniec z zapiskami proporcji składników na rachunkach za gaz :-) Dziękuję Mleko living za przydatny prezent :)

Zakupy, zakupy, zakupy!

Wrześniowy poranek w Sopocie i śniadanie w ulubionych Dwóch Zmianach

Tak powstają bardzo ważne projekty!

Od razu widać kto jest hersztem bandy! :-)

Ostatnie zbiory w tym roku

Czas na knedle!

Chorwackie winogrona

Dzień dobry z Porecia!

Z wizytą w pobliskiej winnicy, Poreć, Półwysep Istria

Klimaty na kempingu :-)

O zachodzie słońca

… i choć Chorwacja przywitała nas nieustającymi deszczami to kiedyś tu jeszcze wrócimy!

To nic, że jest pochmurnie, 17 stopni, że jesteśmy tylko my i kaczuchy. Kąpiemy się, bo Gardę kochamy prawie jak nasze Orłowo!

Buongiorno Milano!

Drugie śniadanie!

Ostatni przystanek przed powrotem do domu i końcem podróży – Przełęcz Brennerska, Austria

Kategorie:

14 odpowiedzi na “Daily food diary”

  1. Zosiu, jak to jest z tym winem na stole, Ty widzę nie przejmujesz się tzw. savoir i stawiasz? (nie publikuj tego maila, proszę), pozdrawiam serdecznie) Gabriela

  2. Cudny przegląd miesiąca, Zosiu:-) Feria barw na Twoich zdjęciach rzeczywiście pomaga zachować w pamięci kolory schyłku lata!
    Dwie zmiany na śniadanie najlepsze:-)
    Pozdrawiam słonecznie z południa PL,
    Marta:-)

  3. Jak zwykle wspaniałe zdjęcia i piękne wspomnienia mijającego miesiąca!
    Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie, Zosiu, tym razem z zalanej słońcem Italii.

  4. Zosiu, wrzesień minął tak szybko… Bardzo podobają mi się dwa ostatnie zdjęcia z Austrii oraz „psie trio” :) A twaróg ze Strzałkowa to też mój ulubiony, najlepszy śmietankowy :) Pozdrowienia!

  5. Fajny pomysł na te cykliczne podsumowania, w Internecie człowiek ogląda wciąż nowe rzeczy, a szybko zapomina o tym, co widział wczoraj czy nawet przed godziną, za szybko się to wszystko dzieje, do tego stopnia, że zapomina się, że miało się zamiar wypróbować kolejny przepis i się tego w codziennym biegu nie zrobiło, taki przegląd przypomina o czym się myślało i planowało i można do tego wrócić, dziękuję i pozdrawiam serdecznie, ZofiaP.

  6. Nie będę ukrywać, uwielbiam ten cykl. Przepiękne , rodzinne zdjęcia – miło popatrzeć i przenieść się w te miejsca razem z Tobą :)

  7. Zaraz zaraz….A nie był Cię przypadkiem na ślubie Gosi…??? Przecież TO było Wydarzenie września!!!!! Nie lubicie się już????

    • Zosia

      Moniko byliśmy w tym czasie na zaplanowanych wakacjach.. nie doszukiwałabym się drugiego dna :-) Pozdrawiam ciepło!

Dodaj komentarz