*    *    *

  Zanim zacznę się z Wami dzielić świątecznymi przepisami pomyślałam, że chrupiący schabowy będzie idealny na końcówkę listopada. Często pytacie mnie w wiadomościach o takie typowe, tradycyjne przepisy, np. jak robię domowy krupnik albo jak zawijam zrazy (niestety obie pozycje są na mojej czarnej liście). Myślę jednak, że dzisiejsza propozycja może zaciekawić wszystkich wymagających mięsożernych. Według oryginalnego przepisu pani Magdy Gessler z jednego kilograma wieprzowiny otrzymamy cztery grube kotlety, które powinny wcześniej leżakować w mleku z plastrami cebuli. Taka forma marynowania sprawia, że mięso już po kilku godzinach jest aromatyczne i kruche (nie ma nic gorszego, niż dokuczające żyłki!). W kwestii panierowania są dwie szkoły: jedna zaleca obtaczać kotlety najpierw w mące, żeby panierka oddzielała się od mięsa, druga od razu w jajku i bułce tartej, żeby przylegała do mięsa. Ja jestem za drugą!

Skład:

(Przepis na kotlet schabowy, Magda Gessler)

(przepis dla 4 osób)

4 kotlety schabowe (mocno rozbite) czyli ok. 350 – 400 g mięsa wieprzowego

2-3 jajka

garść bułki tartej

1 cebula + 1 szklanka mleka 3,2 %

puree pietruszkowe:

5-6 korzeni pietruszki + 1 ziemniak

250 ml mleka 3,2% + 250 ml wody *

mielona gałka muszkatołowa / sól morska / świeżo zmielony pieprz

ok. 400 g brukselki

2-3 łyżki masła + oliwa z oliwek + tarty parmezan + 2-3 ząbki czosnku + 1 łyżeczka octu balsamicznego

do smażenia: smalec

*  jeżeli w trakcie gotowania uznamy, że mamy za mało płynu, to dolejmy trochę mleka, tak żeby warzywa były przykryte.

A oto jak to zrobić:

  1. Rozbite kotlety schabowe zanurzamy w mleku i dodajemy cienko pokrojone plastry cebuli. Naczynie z mięsem przykrywamy i umieszczamy w lodówce na całą noc. Następnego dnia mięso wyjmujemy z zalewy, doprawiamy solą, zanurzamy w rozbitych jajkach, obtaczamy w bułce tartej i smażymy na rozgrzanej patelni ze smalcem. Smażymy z dwóch stron, do uzyskania złocistego koloru. Podajemy na ciepło z kawałkiem cytryny i dodatkami.
  2. Aby zrobić pietruszkowe puree: obrane korzenie pietruszki i ziemniak zanurzamy w mieszance mleka z wodą. Całość doprawiamy solą i gotujemy na małym ogniu, do momentu, aż warzywa zmiękną. Jeżeli mamy za mało płynu, to dolejmy trochę mleka, tak żeby warzywa były przykryte. Po ugotowaniu blendujemy na gładką masę doprawiając gałką muszkatołową, pieprzem i solą (do smaku możemy dodać serek topiony lub fetę albo pozostawić jak jest).
  3. Aby zrobić brukselkę: oczyszczoną brukselkę gotujemy w osolonej wodzie do momentu, aż będzie lekko twarda. Odcedzamy i przekładamy na talerz. W szklance łączymy oliwę z octem balsamicznym i posiekanym czosnkiem. Powstałym sosem skrapiamy brukselkę, dodając kawałki schłodzonego masła i tarty parmezan.

Rozbite kotlety schabowe zanurzamy w mleku i dodajemy cienko pokrojone plastry cebuli. Naczynie z mięsem przykrywamy i umieszczamy w lodówce na całą noc.

Aby zrobić pietruszkowe puree: obrane korzenie pietruszki i ziemniak zanurzamy w mieszance mleka z wodą. Całość doprawiamy solą i gotujemy na małym ogniu, do momentu, aż warzywa zmiękną. Jeżeli mamy za mało płynu, to dolejmy trochę mleka, tak żeby warzywa były przykryte. Po ugotowaniu blendujemy na gładką masę, doprawiając gałką muszkatołową, pieprzem i solą (do smaku możemy dodać serek topiony lub fetę albo pozostawić jak jest).

bawełniany obrus w kratę – TK MAXX  // białe talerze – IKEA

Kategorie:

14 odpowiedzi na “O tym jak przygotować idealny kotlet schabowy oraz o dodatkach czyli przepis na brukselkę i puree pietruszkowe”

  1. Bomba! Wiedzialam zeby tu zajrzec!!!!

  2. Dzis jedynie oh i ah, Zosiu droga. Przepisy Magdy Gessler zawsze sie sprawdzaja i sa niezawodne, nawet jesli to bardziej sznycel niz kotlet, bo kotlet zawsze jest z koscia, nie udaje sie tak cienko rozbic. Ale sznycel to inna sprawa. Tu, we Wiedniu, na sznycel uzywamy glownie cieleciny i rozbijamy na wyjatkowo cienko, stosujemy make, aby panierka odchodzila, wrecz falowala nad miesem, a do smazenia uzywamy w duzych ilosciach klarownego masla tzw Butterschmalz albo ghee. Po wysmazeniu tluszcz odsaczamy na papierowym reczniku. Klasycznymi dodatkami jest tzw Erdäpfelsalat, czyli ziemniaki w plasterkach na zimno, salata z roszponki lub mizeria. Obowiazkowo wino Grüner Veltliner, i jest uczta. (Ostatnio bedac w Polsce odkrylam w Rossmannie(!) swietnego GV marki Selection Ferdinand Mayer za jedyne 19 PLN).Choc musze przyznac, ze schabowy z koscia, zasmazana kapusta i ziemniaczkami rowniez jest swietna uczta, zawsze szukam bedac w Polsce.
    PS Do zrazow tez bylam uprzedzona, do czasu, kiedy w pewna sobote omylkowo kupilam u rzeznika mieso wlasnie na zrazy, wiec nie bylo odwrotu. Zrobilam zrazy (roladki) wg klasycznego niemieckiego przepisu z ogorkiem konserwowym i twoim ukochanych boczkiem…. no i wyszly przepyszne. Nawet Wlosi przyrzadaja tzw involtini, ostatnio jadlam przepyszne z szalwia i karczochami.

  3. Brukselkę w naszym domu kocham tylko ja🙃 kotlety schabowe za to cała reszta🤪 da się pogodzić 😉 naprawdę sprawdza się to zamoczenie w mleku i cebuli ? Nigdy tak nie robiłam . A ja już wybieram przepisy na święta , m. in. Twój tort makowy, uwieeelbiam. A pierniki z przepisu z mandarynka pieczemy już od tygodnia 🙈

    • Zosia

      Anito☀️koniecznie wypróbuj, mowię serio😎 niby taki mały zabieg, a mięso zupełnie inne w smaki👏🏻

  4. Zosiu,piękny ten schabowy!Też smażymy na smalcu.W mleku z cebulą zanurzamy dorsza,ale o schabowym nie słyszałam;)Trzeba spróbować:)Jak zwykle miło do Ciebie zajrzeć:):):)
    Pozdrawiam,
    Aga.

  5. To stary,bardzo stary sposób!Moja babcia zawsze dzień wsześniej przygotowywała i jeszcze kotlet jak pierwszy opruszony byl delikatnie mąka a dopiero jajko i bułka.Sa przez to dużo bardziej chrupiące.

  6. Od dawna właśnie schabowe marynuję w mleku i cebulki, mięso jest przepyszne. A w kwestii panierki, po prostu ma być jej jak najwięcej :)

  7. Zosieńko jestem zachwycona Twoim insta…dopiero go odkryłam!!!!!

  8. To puree z Twojego polecenia to jakaś magia! Wczoraj zrobilismy na przyjscie moich tesciow-tak im zasmakowalo, ze wprosili siè na weekend ponownie!🤪😃😃

  9. Zosieńko, w kwestii schabowego wypowiadać się nie będę, bo się na tym nie znam. Nie przepadam za schabowym, ale tak uwielbiam do Ciebie wpadać, że miło mi u Ciebie nawet kiedy mowa o kotletach. Twój blog jest zdecydowanie moim ulubionym. Tak pięknie u Ciebie, estetycznie, ciepło, smacznie… To dla mnie niebywała przyjemność delektować się tym, co nam pokazujesz. To wprost uczta dla zmysłów. Bardzo Cię cenię i dziękuję za to, co robisz! Teraz pewnie będziesz mieć trochę mniej czasu ;-). Powodzenia Wam życzę!

Dodaj komentarz