Moja mikstura na rozgrzanie i najpiękniejsze życzenia świąteczne!

img_9548

Mam kilka swoich ulubionych tzw. rozgrzewaczy jesienno – zimowych. Od dziecka uwielbiam bawarkę – potrafię wypijać niemal 3 szklanki dziennie i za bardzo nie mam jej dosyć. Lubię tradycyjną herbatę Earl Grey (najlepiej Lady Bird) z wyciśniętym sokiem z całej cytryny, łyżką miodu rzepakowego i szczyptą kurkumy. Nie przepadam za smakiem zielonej herbaty, pewnie dlatego że ciężko łączyć ją z innymi dodatkami. A ja lubię, gdy w takim gorącym naparze jest dużo różnorodności – pływające goździki, laska cynamonu, świeża żurawina, konfitura z pigwy lub z malin, plastry pomarańczy, gałązka rozmarynu, sok z czarnych porzeczek. Nawet rum! Dzisiejsza mikstura przypomina nieco Masala czaj ale w ukróconej wersji. Nie dodaję wody, tylko łączę mleko z zestawem przypraw z herbatą, doprowadzam do wrzenia, a następnie pozostawiam na kilka minut do zaparzenia. Z miodem smakuję doskonale! Polecam szczególnie teraz, gdy człowiek jest zabiegany w przedświątecznej gonitwie. Ma właściwości uspokajające i rozgrzewające. Na przeziębienie warto dodać starty świeży korzeń imbiru, zamiast suszonego.

img_9559

Skład:

(przepis na 2 porcje)

2 szklanki mleka

1 łyżeczka mielonego cynamonu

1 łyżeczka mielonego imbiru

1/2 łyżeczki kurkumy

4 goździki

2 łyżki czarnej herbaty

2-3 łyżki miodu

img_9561

A oto jak to zrobić:

  1. Wszystkie przyprawy umieszczamy w moździerzu i ubijamy. Mleko nalewamy do garnuszka, dodajemy zmielone przyprawy i herbatę. Całość mieszamy, doprowadzamy do wrzenia a następnie pozostawiam na kilka minut do zaparzenia. Przelewamy przez sito i dodajemy miód.

img_9565

img_9572

img_9583

img_9641

Chciałabym Wam życzyć radosnych i spokojnych Świąt Bożego Narodzenia wśród najbliższych. Sprawmy, żeby każdy z nas mógł poczuć ten wyjątkowy nastrój, pomimo tych wszystkich czynności, które musimy jeszcze wykonać zanim zasiądziemy wspólnie do stołu wigilijnego…