Moja podróż nadal trwa. Jestem wyjątkowo głodna, przeszłam pół miasta Rzymu w poszukiwaniu Villi Borghese … i basta! Dalej już się nie ruszę. Umieram z głodu. Przysiadam się do starszej Włoszki, bo wolnych miejsc w tej zatłoczonej kawiarence już nie ma. Jest 13:30 i wokół same tłumy, czy Ci Włosi kiedykolwiek pracują? Uśmiecham się sama […]