Wybrzeże Amalfi, Włochy

* * *

Na tydzień przed Wielkanocą aurę zimowego kwietnia zamieniliśmy na wakacyjny nastrój Włoch! I choć dla większości mieszkańców Półwyspu Amalfi 21 stopni Celsjusza to wczesna wiosna i bez płaszcza ani rusz, to dla nas temperatura była wymarzona. Pierwsze wrażenie jakie sprawia, że czujesz niezwykłość tego miejsca, to skaliste zbocza w które są wtopione pastelowe elewacje małych wiosek. A każda z nich skąpana w słońcu, otoczona gajami oliwnymi, migdałowcami, cytrynowymi sadami i kamienistymi grządkami. Ponieważ przybyliśmy tu w porze wiosennej, to wszystko co nas otacza intensywne kwitnie roznosząc niezapomniany, słodkawy zapach…

Zapraszam Was na kilka moich ujęć z niezapomnianego Wybrzeża Amalfi.

Widok z portu w Amalfi

Już za niecałe dwa miesiące na tej słynnej plaży – Marina Grande – nie będzie można wcisnąć przysłowiowej szpilki!

Idealne miejsce na przerwę na kawę!

Nagrzane od słońca schody do katedry Św. Andrzeja sprzyjają rozmowom :) Tu wszystko nabiera innego wymiaru!

Elewacje skąpane w słońcu

Wąskie uliczki ze straganami przepełnionymi soczystymi cytrynami, pomarańczami i włoskimi przyprawami

Kwitnące ogrody w Ravello

Plaża w Amalfi

Według tamtejszej legendy te schody prowadzą do spotkania z syreną…

Niezwykły zakątek Fiordo di Furore

Majestatyczne Ravello

Tu wszystko zaciekawia!

Pachnąca glicynia w ogrodach Ravello

Rzeźba w fontannie w willi Rufolo w Ravello // Zieloni sąsiedzi

Nadmorskie wzgórza Wybrzeża Amalfi

Śniadanie w najcudowniejszym towarzystwie :*

Poranne połowy ryb!

Śniadaniowy kącik!

Większość zejść do morza jest bardzo stroma…

ale z pomocą Taty strach przestaje mieć wielkie oczy :-P

Poranek i cappuccino!