*     *     * Kochani Czytelnicy, blog MCE całym swoim sercem od lat wspiera najpiękniejszą WIELKĄ ORKIESTRĘ ŚWIĄTECZNEJ POMOCY. W tym roku mam ogromny zaszczyt zaprosić Was do licytacji warsztatów kulinarnych (dla 2 osób), które będę prowadzić wspólnie z utalentowanym Tomaszem Iwańcem Szefem Kuchni z hotelu Sofitel Grand Sopot. Podczas warsztatów uczestnicy… Czytaj dalej

*     *     *   W przerwie pomiędzy świątecznymi przepisami, chciałabym Was zaprosić na niecodzienny wpis. Sztuka wręczania prezentów to zawsze wyzwanie. Pamiętam jako dziecko prześcigałam się z moim młodszym bratem, kto szybciej i zręczniej wykona dla rodziców najdłuższy łańcuch z kolorowego papieru. Wraz z wiekiem nasze pomysły przeobrażały się w ambitniejsze… Czytaj dalej

*    *    * Z reguły krokiety przybierają formę tradycyjnych pasztecików wypełnione farszem, owinięte naleśnikiem obtoczonym w bułce tartej i podsmażone w głębokim tłuszczu. Są niewiarygodnie pyszne i trudno pozostać przy jednej sztuce. Wiele rodzin ma swoje własne przepisy. Z kapustą i grzybami albo z duszoną wieprzowiną. To jedna z tych zimowych potraw, która… Czytaj dalej

*    *    * Ten przepis to najlepszy dowód na to, jaką przyjemność może sprawić dzielenie się swoimi rodzinnymi recepturami. Dzisiejszy przepis przywędrował do mnie, aż z Pszczyny i jest dla mnie prawdziwą kwintesencją świątecznego ciasta. Lubię rozkoszować się jego strukturą popijając jednocześnie gorące earl grey. Bardzo wilgotne ciasto z aromatem przypraw korzennych i niebiańskim sosem… Czytaj dalej

*    *    * Kiedy myślę o moich ulubionych deserach, to okazuje się, że na pierwszym miejscu są lody, kruche tarty przekładane kremem i owocami oraz beza. Dobry deser nie musi być słodki i przesadnie udekorowany – wystarczy, że zadbamy o odpowiednie proporcje składników i delikatny akcent w postaci świeżych kwiatów lub ziół. Krem… Czytaj dalej

*     *     *   Tak, wiem tytuł brzmi dość pretensjonalnie, ale może dzięki niemu nawet największych kulinarnych leniuchów  uda mi się przekonać do wypróbowania dzisiejszego, letniego deseru. Na dni takie jak teraz, kiedy owoce i warzywa wręcz wyskakują do nas ze straganów, nie sposób im się oprzeć. Czerwiec, to miesiąc który u… Czytaj dalej

*    *    * Bo z tą wigilijną zupą jest tak, że jedni nie widzą świata poza barszczem z uszkami, a dla innych musi być grzybowa na prawdziwkach. Kompromisem jest przygotowanie dwóch, a najlepiej trzech, bo ta ostatnia może być zupą rybną. Jak ją przygotować i co magicznego dodać, żeby nabrała szlachetnego smaku? Dzisiaj… Czytaj dalej

*    *    * Na myśl o domowych kluskach robi nam się błogo! To prawdziwy comfort food do którego mam sentyment i chciałabym, żebyście również spróbowali tego smaku. Do ciasta na kluski dodaję tarty parmezan i posiekaną pietruszkę. To połączenie jest kluczowe, chyba że drażni Was smak pietruszki to od razu proponuję alternatywę w postaci… Czytaj dalej

*    *    * Co tu dużo pisać – malinowe pomidory, dobra oliwa i tak bardzo lubiana przeze mnie burrata lub mozzarella – to mój romans z którego trudno jest się wyswobodzić. Tak, wiem brzmi to egzaltowanie ale czasami stosunek do potraw sprawia, że myślami krążymy wokół nich… Skład (przepis na ok. 2 porcje) :… Czytaj dalej

*   *   *    Kocham takie wynalazki, które mogę zrobić jednego dnia i przez kolejne, czekają sobie szczelnie w lodówce na swoją kolej. Pasta jest na bazie zmielonych orzechów nerkowca. Doskonała jest z ugotowanym al dente spaghetti, ale również możemy ją podać na śniadanie jako dodatek do omletu jajecznego (nada pięknej barwy zieleni)… Czytaj dalej

*   *   * Uwielbiam quiche. Wielokrotnie podawałam przepisy na różne połączenia (quiche z łososiem, z karmelizowanymi gruszkami i rozmarynem, z botwinką i szparagami, z lubczykiem i pomidorami, quiche z cukinią, z pomidorami i ricottą, ze szpinakiem). Będąc teraz parę dni w Prowansji, skusiłam się na kawałek tradycyjnego quiche lorraine – czyli wersja z boczkiem i cebulą… Czytaj dalej

*  *  * -Mamo, mamo upieczmy dzisiaj szarlotkę. Przyjdą do mnie koleżanki i zrobimy sobie piknik pod jabłonką – błagającym spojrzeniem, przywitała mnie z rana moja Hanusia. W ogrodzie jabłek pod dostatkiem. Od kilku dni, zasypiając przy otwartych oknach, słyszymy odgłosy jak spadają. Rano, na zmianę zbieramy, żeby się nie zmarnowały. Większość przeznaczamy na konfitury – obieramy… Czytaj dalej