31 sierpnia 2017

Daily food diary

*  *  *

W chwili na przerwę i odpoczynek zapraszam Was do obejrzenia zdjęć z ostatnich tygodni wakacji. Jak zwykle to bywa minęły nam niespostrzeżenie szybko. Pozostał mały żal, że tak mało było dni prawdziwego lata…

(…) na górze kot, na dole Benio, a czy kochają się jak dwa aniołki?

… u ukochanego Dziadka można szabrować! Maliny, jeżyny, pomidory, ogórki – raj!

Widok na jezioro Rożnowskie.

Krótki wypoczynek – dla odmiany nad jeziorem.

Barwy dzieciństwa.

Na te kwiaty niektórzy mówią: bociany, nieloty a to komosy. Moje wspomnienie końca wakacji.

Dzień dobry z Orłowa!

Pan dozorca i jego piękne róże :-P

Czekam na moich gości :)

Od początku prowadzenia bloga przeszłam długą drogę w kwestii stylizacji potraw. Sposobów na uchwycenie smaku potrawy, aromatu i faktury jest bez liku. Myślę że najbliższa jest mi jednak kompozycja bieli i delikatnych odcieni, tak by potrawa stała się najważniejszym punktem na zdjęciu. Większość serwet i obrusów, które wykorzystuję do to len. Pochodzą od naturalnerzeczy.pl

W poszukiwaniu prawdziwych skarbów na Jarmarku Dominikańskim.

Sobotnie poranki.

Sopocki Festiwal Literacki – w tym roku z wielką przyjemnością odwiedziliśmy część poświęconą dla najmłodszych – bajki czytane na trawie, zajęcia plastyczne i teatrzyki kukiełkowe to atrakcje, które uwielbiamy.

Czasem tak niewiele potrzeba, żeby człowiek mógł naprawdę wypocząć. W Tumianach (okolice Olsztyna) byliśmy pierwszy raz. Piękne lasy, czyste jeziora i doskonałe trasy kajakowe  //  Mama MU! w trakcie kąpieli – takie widoki na 12 km wiosłowania.

Po tygodniu spędzonym pod namiotem (czyt.brak kuchni) przygotowanie obiadu zajmuje parę minut! Już nigdy nie będę narzekać, że nie chce mi się gotować :P

Wędzone brzuszki (odkrycie mojego kochanego braciszka) – można je kupić w Orłowie, tuż przy Tawernie Orłowskiej (koszt ok. 8-10 zł za sztukę).

Bliskość natury.

Nasze pierwsze ogrodowe zbiory (ktoś ma na nie chrapkę!)

Kaszuby i nasze miejsce zdjęciowe.

Pierwszy ślub i wesele na którym uczestniczyła nasza córka – do dzisiaj wspomina suknie ślubną Ali!

Dzieciństwo

Mam tyle serca i podziwu dla ludzi, którzy tworzą ręcznie przedmioty. Energia, którą wkładają  oddziałowuje na nasze wnętrzaDrewaniana ławeczka pochodzi od małej stolarni WILD WOOD STORIES

Najlepszą kawę mamy w domu, no chyba że odwiedzamy gdańską kawiarnię Drukarnię!

…kiedyś otworzę swoją małą kwiaciarnię – będzie połączona z piekarnią, cukiernią i czytelnią!

Piękne życie, o doskonałości i pogoni za nią, która może często więcej w życiu popsuć. O tym, że działanie i praca nie zawsze dają poczucie bezpieczeństwa. Fajnie się czyta. Wydawnictwo Znak.

Wejście na sopocką plażę // Kasza manna z borówkami i otartą skórką z limonki.

Piękne produkty wymagają szczególnych starań. Czy znacie tę stronę – MLEKO LIVING. To bardzo utalentowani twórcy!

Pierogi z jagodami, cukrem i tłustą śmietanką – pełnia lata (szczęścia).

Słodka tarta owocowa na letni podwieczorek? Kto przegapił przepis, to zapraszam tutaj.


Subiektywny przewodnik w zwolnionym tempie po ważnych i mniej znanych atrakcjach Gdańska, Sopotu i Gdyni. A w nim moje trzy ulubione miejsca, które polecam całym sercem. Wydawnictwo Pascal.

Zachód słońca i pierwsze meduzy.

Tzw. zdjęcie #nofilter.

Do zobaczenia na naszym Instagramie! Jest nas już 70 000! Dzięki za każdy wspólny dzień!

Kategorie:

31 odpowiedzi na “Daily food diary”

  1. Pięknie wyglądałaś na ślubie! Ale ten wianek we włoskach Twojej córki :-))))

  2. To jest zawsze mój ulubiony cykl – tyle tu ciepła Zosiu u Ciebie. Uwielbiam Was.

    Monia, stała Czytelniczka Bloga :)

  3. Przepiekny czas,brzuszki z lososia sa rewelacyjne kupowalam je na rynku baluckim jak jeszcze mieszkalam w lodzi.jadlam z majonezem;)swietne zdjecia, piekna ty i mala modelka oraz jej pozy;)

  4. 💚

  5. Zosiu, miód na moje serce:-) Muszę wyznać, że chociaż bardzo się staram żyć podobnie, to rzeczywistość mnie przerasta. Od tygodnia już mam na tapecie kwestie szkolne (rada rodziców) i przedszkolne. Praca, przeziębienie, z synem do ortodonty, z psem do weterynarza i fryzjera, z dziećmi do fryzjera. Nie upiekłam w tym tygodniu żadnego ciasta:-(, ale za to były dziś Twoje frytki na kolację, megaaa!!! Oglądanie migawek z Twojego życia daje mi nadzieję, że może kiedyś u mnie trochę spokoju zawita….

    • Zosia

      ech.. znam to doskonale! Nie jesteś sama, głowa do góry! A frytki bym zjadła, teraz tu! :-)

  6. Nigdy nie pytam, ale teraz zapytam nieśmiale,
    Skąd różowa sukienka z plaży:-)?

    • Zosia

      Anito zawsze śmiało pytaj.. czasem po prostu mogę niechcący przeoczyć.. sukienka z Mango :) Uściski!

  7. Zosiu będzie jakiś wspólny projekt z Kasia? :D Tak mało Was razem ostatnio a zawsze miałyście wystrzałowe pomysły :) Pozdrawiam! :*

  8. Piekny wpis Zosiu. Cudowne zdjecia. Bardzo podoba mi sie Twój dom. Pięknie jest u Ciebie. Biała miska do sałatki świetna! Pozdrawiam Cie Zosiu 😘😘😘

  9. Ileż wspaniałych ujęć ;) Uwielbiam Twoją kobiecość i delikatność… ;)

  10. Dziś taki ponury i deszczowy dzień. A tu taka porcja radości i przyjemności:)

  11. Zosiu,
    Wspaniale, cieple i bardzo serdeczne zdjecia. Pomiedzy praca zawodowa a domowa uwielbiam wczytywac sie w Twoj blog.
    Takze mam pytanie: moge dowiedziec sie skad jest ta piekna sukienka co mialas ubrana na slubie?
    Dziekuje i pozdrawiam

  12. Smakowicie wyglądają te nadziane ciastka. Poproszę przepis lub link.
    Dziękuję!

  13. z pierwszego zdjęcia daily food diary z wczoraj ( takie trójkąciki z lukrem );-)

  14. A ja mam odwrotne wrażenie, co do pogody w tym roku. Może to kwestia tego, że mieszkam na Lubelszczyźnie i z wytęsknieniem czekam na jesień i trochę chłodniejsze dni, po tak upalnym lipcu i połowie sierpnia ☺️

    • Zosia

      Natalia, to jest niesamowite jak z każdym rokiem widać coraz większe zmiany klimatyczne… np dzisiaj, w Trójmieście pada i max. 14 stopni a w Lublinie ponad 27 stopni (przed chwilą rozmawiałam z moją Mamą, która właśnie odpoczywa w cieniu drzew po podróży). Po jesienny chłód zapraszam do Orłowa :-)))

  15. Pieknie! Twoj dom jest bardzo przytulny – wymarzony, zdjecia boskie – takie, ze od razu chce sie jesc szczegolnie pierogi z jagodami :) cos pieknego! Bardzo subtelnie, swojsko i estetycznie! Nie moge sie doczekac koljnych wpisow. Pozdrowienia! :)

    • Zosia

      Dziękuję bardzo za odwiedziny, po takich ciepłych słowach, to jeszcze większa motywacja do przygotowania kolejnych wpisów! :-)))

  16. Bardzo pięknie wyglądasz w tej sukience z koronki na ślubie😘czy mogę wiedzieć skąd ta sukienka?
    Córeczka tez piękna .))
    Pozdrawiam serdecznie

    • Zosia

      Anna, to Young Couture – trafiłam na nią przypadkiem na zalando :) Pozdrawiam ciepło!

  17. Zosiu!
    Te wpisy są moimi ulubionymi, mam dopiero 26 lat, ale w przyszłości taki dom chciałabym stworzyć dla moich dzieci – ciepły, rodzinny, nie tylko przed komputerem.
    Muszę Ci też podziękować za proste i pyszne przepisy. Mój chłopak ostatnio ukradł mojej mamie Twoja książkę i się zakochał w przepisach 😜 Co chwilę coś testuje. Nawet robił knedle!!! Twój hummus i zupa tajska (stary przepis z bloga) to już u nas stała pozycja w jadlospisie.
    Pozdrawiam,
    Weronika :)

  18. Droga Zosiu:-),
    bardzo dziękuję za świetny wpis z mojego ulubionego cyklu! Zawsze staram się odwiedzać miejsca, które polecasz w Gdyni. Od kilku lat też piszę recenzje kulinarne; jest ich też kilka w polecanym i współtworzonym przez Ciebie slow przewodniku Pascala po Trójmieście;-)
    Pozdrawiam serdecznie z Hamburga,
    Marta

  19. Przepiekne zdjęcia, Zosiu :) uwielbiam Twojego bloga i przepisy Czy mogłabym prosić o link do przepisu na te trojkaty z owocami z pierwszego zdjęcia? wygladaja bosko :) pozdrawiam serdecznie :)

Dodaj komentarz