IMG_6157

Barszcz biały czy żurek? Granica powoli się zaciera, bo wszyscy potocznie traktujemy tę potrawę. W moim domu zawsze robiliśmy żurek i do tej pory nie zdawałam sobie sprawy, że istnieje różnica w recepturze. Podstawą barszczu białego jest zakwas pszenny (poniżej podaję sposób przygotowania) a z kolei do żurku dodajemy zakwas żytni – w smaku znacznie bardziej intensywny. Tajemnicą tych potraw jest jednak dobrej jakości mięso w białej kiełbasie. Obie potrawy kojarzą nam się z Wielkanocą, gdzie kończy nam się okres zawiesistych zup podawanych w sezonie zimowym.

IMG_6161

Skład:

2 l wywaru mięsnego *

250 g wędzonego boczku Kaminiarz (dostępny tutaj)

3-4 ząbki czosnku

1 czerwona cebula

6 białych kiełbas Kaminiarz (dostępna tutaj)

1 szklanka zakwasu pszennego **

1 łyżka tartego chrzanu

garść suszonego majeranku

garść suszonych prawdziwków

100 ml śmietanki kremówki 30% lub 36%

świeżo zmielony pieprz i sól morska

do podania: ugotowane na twardo jajka

IMG_6176

A oto jak to zrobić:

  1. Wywar mięsny przelewamy do dużego garnka, dodajemy zgnieciony czosnek i zakwas. Gotujemy na małym ogniu przez 30 minut. Suszone prawdziwki zalewamy wrzątkiem (minimalna ilość wody, do przykrycia grzybów).
  2. Wędzony boczek kroimy w drobną kostkę a białą kiełbasę w cienkie talarki. Podsmażamy na rozgrzanej patelni wraz z majerankiem. Na końcu dodajemy plastry cebuli i smażymy do zeszklenia. Całość dodajemy do wywaru z zakwasem i gotujemy ok. 10 minut.
  3. Do barszczu dodajemy chrzan i pokrojone grzyby wraz z powstałym wywarem. Zupę doprawiamy świeżo zmielonym pieprzem i solą. Gotujemy kolejne 10 minut. W chochli rozprowadzamy śmietanę z barszczem i wlewamy do garnka. Mieszamy i odstawiamy w chłodnę miejsce do następnego dnia. Barszcz podajemy z jajkiem na twardo.

*wywar mięsny: 2 litry wody + np. wędzony boczek lub wędzone żeberka + włoszczyzna, czas gotowania: ok. 1 godziny

** zakwas pszenny: kupny lub domowy: 5 łyżek mąki pszennej + 600 ml wody + 3 ząbki czosnku + 3 liście laurowe + 1 łyżka suszonego majeranku +6 ziarenek ziela angielskiego

Aby przygotować zakwas: Do słoika dodaję wodę i mąkę. Mieszam dokładnie a następnie dodaję zgnieciony czosnek, liście laurowe, majeranek i ziele. Słoik przykrywam lnianą ściereczką i pozostawiam w kuchni na parapecie przez 2-3 dni. Zakwas codziennie mieszam, po 3 dniach przelewam do butelki i przechowuję w lodówce.

IMG_6201

IMG_6151

IMG_6217

Po więcej zdjęć zapraszam na mój profil na instagramie

Kategorie:

27 odpowiedzi na “Barszcz biały z prawdzikami”

  1. O rany! Wygląda obłędnie! No chyba zrobię! Akurat 3 dni do Świąt:-) Znakomity pomysł! Pozdrawiam Cię serdecznie

  2. U mnie w domu co roku jest taki barszczyk. Aż mi ślinka cieknie na samą myśl, a niestety w te święta będę musiała się tylko oblizac :(
    Pozdrawiam :)

    • Zosia

      Ankuu a dlaczego? :(

    • Niestety takie są uroki bycia za granicą. Nawet jak bym chciała, to i tak nie uda mi się odtworzyć w pełni naszego rodzinno-tradycyjnego żuru na zakwasie. Co roku, kilka dni wcześniej, wykonaniem zakwasu zajmuje się babcia. Tata zadaniem jest wykopać w ogródku świeży chrzan, a ja z mamą zajmowałam się całą resztą. Nie wspominając już o wcześniejszym wędzeniu przez wujka szynki oraz swojskich kiełbasek. Ach. Rozmarzyłam się… No nic. Obiecuję sobie, że za rok będzie inaczej :)
      Pozdrowienia z Goudy, z Holandii :)

    • Zosia

      Ankuu trzymaj się! Teraz już poznaję Twoje wiadomości i przypominam sobie, że piszesz z Holandii :-) Uściski świąteczne!

    • Od 2013/14 roku śledzę Twojego bloga oraz wypróbowuję Twoje specjały aż do teraz. Myślę, że końca nie widać! ;)
      Ja też pozdrawiam i życzę Zdrowych oraz Spokojnych Świąt w gronie najbliższych :*

  3. Efekt końcowy mnie zadziwił. Nie wiedziałam że barszcz czy też żurek mogą wyglądać tak pięknie? ja osobiście jednak jestem bardziej zwolenniczką żurku :)

    • Zosia

      Dorota dzięki za wiadomość i odwiedziny – ja też jestem zwolenniczką żurku, ale ten przepis zdecydowanie zagości u mnie w tym roku :-))) Barszcz biały jest nieco lżejszy od żurku i mniej ciężko strawny :-)

  4. Zosiu,
    chyba jakaś literówka wpadła. Wywaru mięsnego 2l a nie ml?
    Pozdrawiam:)

  5. Świetny przepis, zrobię go na śniadanie i zdecydowanie wolę żurek. Mocny i ciężki smak…już nie mogę się doczekać :)

  6. Wygląda pysznie, dodatek borowików może podkreślić smak. Zastanawia mnie ten boczek, który wygląda bardzo ładnie a widzę, że producent jest zaledwie 3 km ode mnie, muszę poszukać najbliższego sklepu z jego wyrobami.

  7. W tym roku po raz pierwszy szykuje świąteczne śniadanie dla rodziców i teściów i mam nadzieję że posmakuje im Twój przepis;)

    • Zosia

      Dorotko to trzymam mocno kciuki :-) Jakbyś miała jakieś pytania/wątpliwości to śmiało pisz! Uściski świąteczne :*

  8. Ja nie znoszę wręcz żurku, ani barszczu. Więc nie jem żadnej zupy na Wielkanoc.

    • Zosia

      Leno, a może tym przepisem Cię przekonam? :-) Jest naprawdę pyszny!

  9. Zosiu, wygląda tak pysznie, że już chce śniadanie wielkanocne-:) u mnie tradycja żurku/barszczu gości dopiero od paru lat.

    Pozdrawiam Zosiu ciepło i dziś bardzo słonecznie!

    • Zosia

      Olu uściski i dziękuję za odwiedziny! U nas niestety szaro ale wciąż nadzieje na słoneczko!

  10. zdecydowanie wolę starszą stronę gdzie były tagi po prawo można było nacisnąć świąteczne, wielkanoc itd i miałeś konkretne przepisy a teraz parę tagów na dole typu bazylia, spaghetti : D

    myślałam że w archiwum znajdę ale trzeba każdą stronę przewertować nawet do przepisów lata wstecz

    tyle co grafika ładniejsza ale blog mało wygodny a przepisów miałaś na przestrzeni lat sporo …

    • Zosia

      Olgo dziękuję za Twoją wiadomość. Stale pracujemy nad usprawnieniem strony – z uwagi na ilość przepisów – nie jest to łatwa sprawa, ale jestem dobrej myśli! W prawym górnym rogu jest wyszukiwarka – całkiem sprawna. Jakiego przepisu poszukujesz? Ja również mogę Ci pomóc :-) Uściski świąteczne! Zosia

  11. A u nas na Wielkanoc gotuje się święconkę na serwatce :) Jajko i kiełbasa do tego :)
    Wesołego Alleluja :)

  12. Zosiu, z Twojego przepisu wynika, ze prawdziwki sa tylko zalewane wrzatkiem, a nastepnie dodawane do barszczu dopiero gdy jest on gotowy. Moglabys to sprawdzic? Czy tez moze ja cos przeoczylam?
    Ps. Ze wszystkich ‚make easier’ gotowanie jest moja ulubiona strona od samego poczatku. W moim kulinarnym repertuarze jest kilka Twoich przepisow. Pozdrawiam z Irlandii.

  13. Zosiu, od dawna czytam i korzystam często z Twoich przepisów. Żurek- bo o nim mowa,robię na własnym zakwasie ale w tym roku nieco zmienię przepis korzystając z Twoich podpowiedzi. Smakowitych i zdrowych Świąt.

  14. Dzień dobry:)))
    Przepis cudowny, wychodzi obłędnie!:)
    Skąd te piękne deski?:))

Dodaj komentarz