*   *   *

Pytanie o polecane miejsce w Trójmieście z dobrą rybką, pada mniej więcej dwa razy w tygodniu od założenia mojej strony, czyli od 2011 roku. Częstotliwość całkiem spora i przyznam Wam szczerze, że nadal trzymam się kurczowo swojej odpowiedzi, że najlepiej pójść do orłowskich rybaków, kupić siatę ryb za ok. 8-10 zł i usmażyć samemu w domu. Jeżeli jednak w grę wchodzi spragniona potrzeba widoku morskich fal i ograniczenie czasowe, to dzisiejsze trzy miejsca   spełnią Wasze oczekiwania.

F. Minga w Gdyni pisałam już jakiś czas temu w kontekście ulubionych miejsc dla rodzin z dziećmi (tutaj artykuł) i konsekwentnie trzymam się tego wyboru. Tłumy dzielnych rodziców z wózkami są stałym elementem gdyńskiego bulwaru. A gdy słońce na chwilę wyjdzie za chmur, to stolików na drewnianym deku restauracyjnym brak. Bardzo lubię tu przysiąść w tygodniu, popatrzeć na pływające na redzie statki, zjeść wspólnie zupę rybną, napić się na rozgrzanie gorącego soku jabłkowego z cynamonem i imbirem, i pójść z moją córką na sąsiedni plac zabaw – który nomen omen jest chyba największym placem zabaw w Śródmieściu.

Zupa rybna (400 ml) z kawałkami łososia, dorsza, z czerwoną papryką, kaparami, suszonymi pomidorami i krewetką. Cena 18 zł.

Gorący naturalny sok jabłkowy z cynamonem i imbirem, 10 zł.

Łabędzie w cenie widoku. // Adres: F.Minga Bulwar Nadmorski im. Feliksa Nowowiejskiego, Gdynia

*   *   *

Seafood Station. W Trójmieście długo czekaliśmy na takie miejsce, bo gdzie jak nie nad morzem mają racje bytu prawdziwe restauracje rybne. Od otwarcia byliśmy tu już parę razy i zawsze miło wspominam każdy swój wybór. To tu polecam Wam nogę kraba z klarowanym masłem i mule w winie i śmietanie ze świeżą pietruszką, czosnkiem i chrupiącą bagietką. A w tygodniu lubię tu wpadać na tajską zupę seafood – która jest trochę takim odpowiednikiem śródziemnomorskiego Bouillabaisse. Dla tradycjonalistów, w menu jest również zupa rybna z pomidorami i tymiankiem, ale ta pierwsza znacznie lepsza. Obsługa zawsze pomocna i uśmiechnięta.

Na zdjęciu pierwsza od góry, to tajska zupa seafood, 29 zł. Poniżej zupa rybna z tymiankiem i pomidorami, 22 zł.

Dla zwolenników dań regionalnych chrupiące szprotki z sosem Aioli i wyśmienity śledź po kaszubsku inspirowany tradycyjną kaszubską recepturą z cebulą i rodzynkami, 18 zł.

Tradycyjna zupa rybna z pomidorami i tymiankiem, 22 zł.

Zupa tajska seafood, 29 zł

*   *   *

Bar Przystań niewątpliwie kultowe miejsce w Sopocie. Nie ma dnia, żeby tłumy omijały ten morski zakątek Sopotu. Jako dziecko dojeżdżałam tu na rowerze z Orłowa, prosząc rodziców o frytki z serem i grzanki z wędzonym łososiem – wówczas zupa rybna nie była obiektem moich westchnień. Dzisiaj nadal tu chodzimy i za każdym razem widok rozpościerający się na Zatokę przypomina mi w jak pięknym miejscu mieszkamy.

Gęsta Zupa Rybaka – specjalność tego miejsca, 330 ml, 16 zł.

A jakie są Wasze ulubione miejsca nad morzem? Piszcie, jestem ciekawa!

Kategorie: ,

44 odpowiedzi na “Jedźmy do Trójmiasta na zupę rybną!”

  1. Lata temu z Mazur, teraz z Warszawy; zawsze do Przystani, gdzie ciągną pielgrzymki turystów :), ale teraz także F.Minga oraz Seafood Station, więc podpisuję się pod Twoimi rekomendacjami w 100% :)

  2. Zosiu kolejnym razem gdy będę w Trójmieście muszę odwiedzić koniecznie te miejsca, zrobiłaś mi smaka ? napisz proszę skąd Twoj płaszcz karmelowy i kurtka?

    • Zosia

      Gosiu dziękuję za wiadomość :) Kurtkę kupiłam we Włoszech w ubiegłym roku na wakacjach. Ściskam mocno!

  3. Minga jak najbardziej i najnowsze odkrycie Correze w Gdansku. Pycha

  4. Polecam też rybną w Cozzi w Gdyni! ?

    • Zosia

      Kasiu, dzięki za wiadomość. Jeszcze tam nie byłam, ale słyszałam dużo dobrego :-) Pozdrowienia!

  5. Ojej, ale smaka mi narobiłaś, a ja właśnie w górach;-) na pewno wybrałabym się w te miejsca, gdybym odwiedziła Trójmiasto, ale reklamę im zrobiłaś;-)

    • Zosia

      Anito, dzięki za wiadomość. Uściskaj ode mnie góry i przyjeżdżaj do Trójmiasta :-))

  6. Zosiu wyglądasz kwitnąco – uwielbaim tu zaglądać. Sama jestem z Gdyni i te miejsca są strzałem w dziesiątkę :-)

  7. Nasze morze! Jakie piękne zdjęcia – chcę do Was :*

  8. Ja polecam zupę rybną (nazywa się kaszubska) w Zatoce Sztuki w Sopocie. To moja ukochana wersja zupy rybnej, zabielana z naprawdę spora ilością ryby.

  9. F.Minga potwierdzam – bardzo dobre jedzenie :). Ja polecam również Restauracja Nadmorska w Rewie (10km od Gdyni) a tam pyyyyszna rybka :). Pozdrawiam

  10. W Mindze piękny widok to prawda, to już kultowe miejsce. A ja polecam On/Off, trochę na uboczu i kiedyś słabo zaczęli, ale teraz mają nowe menu i świetne ryby i od dłuższego czasu trzymają super poziom. Zupa rybna też niczego sobie, lekko pikantna, tak jak lubię ?

  11. Nie jestem fanką zupy rybnej, ale teraz mam wielką ochotę na taką zupę!

  12. Wszystkie zupy wyglądają świetnie. Dzisiaj piękna pogoda, aż marzy się usiąść przy stoliku z widokiem na morze i aromatem zupy rybnej z talerza.

  13. Droga Zosiu, dziękuję za ranking. Uwielbiam je czytać, zwłaszcza opatrzone Twoimi przepięknym zdjęciami:-) Naszym ostatnim odkryciem jest właśnie Sea Food Station; profesjonalna i przyjazna obsługa, wspaniały, elegancki wystrój no i świetne dania. Bar Przystań to od lat nasz obowiązkowy punkt pobytu w Trójmieście, choć kolejki w sezonie odstraszają…
    Pozdrawiam słonecznie z południa PL,
    Marta:-)

    • Zosia

      Martuś dzięki za wiadomość – cieszę się, że mamy podobne smaki :)

  14. Zupy pewnie pyszne, ale skad ta piekna sukienka Zosiu?

  15. Zosiu, fajny artykuł, ale jaką „siatę ryb za 8-10 zł.” można kupić u rybka?? chyba trochę koloryzujesz… ;)

    • Zosia

      Ewo, mieszkam od urodzenia i przynajmniej 3 razy w miesiącu (nie licząc okresu, kiedy nie ma połowu ryb) kupuję świeże ryby – ulubione to śledzie i flądry. Sama się przekonaj :-)))

  16. Nie będę oryginalna…
    To są moje trzy ulubione miejsca ♥️

  17. Przystań. Dawne czasy, a nie współczesne czasy.
    Corezze owszem. Wysoki poziom.

  18. Zosiu,

    w kontekscie tych wszystkich ryb – od dawna szukam dobrej książki kucharskiej z przepisami na ryby i owoce morza. Znalazłam Lidlową o rybach, ale wielu czytelników ją słabo ocenia. Zatem, może skoro masz pod ręką morze (plenery do zdjęć:) i taki talent kulinarny, to byłaby nisza, którą mogłabyś wypełnić….?

  19. Przy okazji każdego pobytu w Trójmieście odwiedzamy Bar Przystań. I mimo że kolejka potrafi być długa to i tak grzecznie stoimy. Zupa rybka i szaszłyki z łososiem i ananasem skradły moje serce. Przy następnej okazji odwiedzę Seafood Station. Nazwy dań i ich wygląd są obłędne.
    Pozdrawiam,
    Kinga

  20. Kaszubi nie jadali takiego śledzia. To nie jest rzeczywista tradycja kaszubska, a wymysł powojenny, któregoś z przedsiębiorstw lub spółdzielni rybackich.
    Na kaszubach królował śledź solony.

    • Zosia

      Rafał dzięki za wiadomość ?

    • To receptura z normy z 31.12.1958 nazwana tak, bo jakoś produkt trzeba bylo nazwać. Nie ma zadnego związku z tradycyjnym sposobem przyrządzania śledzia na Kaszubach.

  21. W takim miejscu, z takim widokiem, wszytsko musi wyśmienicie śmakować. Szkoda, że do Trójmiasta kawałek drogi :/

  22. jeżeli będziesz na Mazurach to koniecznie odwiedź Rybaczówkę, która znajduje się w Bogaczewie tj. na trasie Giżycko-Mikołajki. Bardzo urokliwe miejsce, smaczne jedzenie i sympatyczni ludzie.

  23. A mnie ostatnio Minga rozczarowała :( skusiłam się na flaczki z kalmarów i dostałam grzybową z trzema krążkami kalmarów :( szału nie było :( Natomiast gdybyś wybierała się na Hel to w pobliżu Fokarium w Barze u Helki bardzo dobra zupa rybna :) poza sezonem :) nie wiem
    jak w sezonie :)

Dodaj komentarz