IMG_2272

* * *

Noc Świętojańska kojarzyła mi się zawsze z czarami, magią i słynnym kwiatem paproci. Plotłam z moją przyjaciółką Anią warkocz z mleczy i obie szłyśmy na festyn organizowany przez radę dzielnicy Orłowa tuż przy dworku Żeromskiego. Tam już były pozostałe koleżanki i koledzy z naszej podstawówki i ksiądz Zygmunt, który grał na keybordzie kościelne przyśpiewki. Było ognisko, dużo cukierków i domowe ciasto drożdżowe pieczone przez babcie. Wszyscy byli weseli. Oceny dawno wystawione, a świadomość, że przed nami dwa pełne miesiące wakacji doprowadzała prawie do szaleństwa! Taki nasz osiedlowy folklor do którego myślami powracam z rozrzewnieniem.

W tę magiczną noc życzę Wam zatem podobnych wzruszeń i miłych chwil spędzonych przy ognisku. Nasz wianek jest już przygotowany i dzisiaj będzie puszczany z orłowskiego mola.

IMG_2212

Skład:

(forma o średnicy 28 cm)

kruche ciasto:

200 g mąki

100 g masła

1 łyżka letniej wody

garść tartego parmezanu

szczypta soli morskiej + 1 łyżka suszonego tymianku

farsz:

1 pęczek zielonych szparagów

garść sera feta

1 pęczek botwinki

4 jajka

250 ml jogurtu naturalnego lub maślanki / kefiru

3-4 ugotowane młode ziemniaki

1 cebula

2-3 łyżki masła

sól morska i świeżo zmielony pieprz

IMG_2113

A oto jak to zrobić:

1.     Mąkę z solą przesiewamy do miski, dodajemy masło, suszony tymianek, tarty parmezan, szczyptę soli i wodę. Zagniatamy ciasto i odkładamy do lodówki na 30 minut. Umyte szparagi kroimy na kawałki, a główki odcinamy. Botwinkę kroimy w talarki, a liście w paski.

2.     Na rozgrzanej patelni z masłem podsmażamy posiekaną cebulę, dodajemy pokrojone kawałki szparagów i botwinki. Całość smażymy do momentu, aż warzywa będą chrupkie. Doprawiamy solą i pieprzem.

3.     Ciasto wyjmujemy z zamrażalnika, smarujemy formę tłuszczem i wykładamy formę ciastem. Nakłuwamy całą powierzchnię widelcem. Wkładamy ciasto do rozgrzanego piekarnika do 180 stopni. Pieczemy ok. 25 minut, dopóki nabierze złocistej barwy.

4.     W średniej misce ubijamy jajka, dodajemy jogurt, fetę i doprawiamy solą i pieprzem.

5.     Kruchy spód ostrożnie wyjmujemy z piekarnika. Na dno ciasta przelewamy podsmażone warzywa i zalewamy masą jajeczną. Tartę wstawiamy do rozgrzanego piekarnika do 180 stopni C i pieczemy ok. 25 minut lub do momentu, aż farsz się zetnie. Tartę podajemy zarówno na ciepło jak i na zimno.

IMG_2262IMG_2275

IMG_2292

IMG_2311

IMG_2213 IMG_2220

IMG_2244
IMG_2241IMG_2253

Kategorie:

24 odpowiedzi na “Noc Świętojańska i tarta z botwinką, szparagami i fetą”

  1. Zosiu, ale Ty masz piękne, długie włosy!

    Podziwiam Cię, że mimo iż powstaje książka nie zaniedbujesz bloga i pojawiają się nowe przepisy, na które zawsze czekam i próbuje:-)

    Życzę Wam w takim razie pięknego wieczoru:-)

    pozdrawiam!

  2. Cudowne zdjęcia ? tego typu wspomnienia są najlepsze, mi Noc Swiętojańska od zawsze kojarzy się z krakowskim Wiankami, które także zawsze rozpoczynały wakacje.
    Pozdrawiamy i miłego świętowania ?

  3. Zosieńko jesteś cudowna! Uwielbiam tu zaglądać, taką aurę przekazujesz , że od razu człowiekowi na sercu lżej i wszystko bardziej cieszy :** ściskam mocno!

  4. Zosiu, jakiej marki jest Twoja niebieska koszula? Dziękuję :)

  5. wspaniała tarta, a te wianki, boskie:)

  6. Wspaniały wpis, Zosiu! Tyle w nim kolorów i słońca; jesteś prawdziwą Czarodziejką codzienności:-)))
    Pozdrawiam serdecznie, tym razem ze wzgórza Montmartre w Paryżu, tutaj też magicznie;-)
    Marta

    • Zosia

      Marto!!! Zawsze zaskakujesz mnie swoimi podróżami :* Dzięki za pozdrowienia! Uściskaj ode mnie letni Paryż!

  7. Sofia, aż zapachniało tutaj!l;)

  8. Uwielbiam Twój slow life:)

  9. Zawsze jestem pod wrażeniem zdjęć, wszystko pięknie i z dużą starannością dopięte na ostatni guzik.

  10. A zdradzisz skąd jest sukienka ze zdjęć?

  11. Zosiu a co z tymi ziemniakami ? bo chyba je gdzis zgubilas ? albo ja niedoczytalam ;)pozdrawiam goraco z Alp !

  12. Przepiękne zdjęcia!

  13. Zosiu co to za sukienka ?
    Nie widze odpowiedzi ?

  14. W tym kwiatku na głowie wyglądasz jak Zosia z „Pana Tadeusza”:)

    zrobiłąś mi zachcianką na botwinkę! idę na zakupu!
    pięknego weekendu!ja co prawda prawie zapomnialam w tym roku o Nocy Świętojańskiej ale mam podobnie jak Ty związane z nią wspomnienia.
    Mam nadzieję,że dla naszych dzieci ten folklor także będzie ważny lub przynajmniej wyjątkowy:)
    uściski z gorącego Drezna…w oczekiwaniu na burze i zapach ziemi po niej:)

  15. Tarta absolutnie doskonała

Dodaj komentarz