Tarta Tatin czyli tzw. tarta odwrócona. Wykonanie jej chodziło za mną od samego przyjazdu z Paryża. Oryginalna tarta Tatin podawana jest z jabłkami a cały jej kunszt polega na tym, iż najpierw formę wypełniamy karmelizowanymi jabłkami a dopiero później przykrywamy ciastem. Historia głosi, że jej twórczyni stworzyła ją na skutek roztargnienia. Stała się jednak ogromnym hitem i doczekała się różnych modyfikacji, również tych wytrawnych – z karmelizowaną cebulą czy pomidorami. Najlepiej przyrządzać ją w żeliwnej patelni, tak by nie przerzucać smażonych szalotek do formy. Niestety większość moich patelni ma drewniane rączki i nie nadają się do pieczenia, stąd zwykła forma.

Skład:

(forma o średnicy 22 cm)

Przepis na ciasto:

220 g mąki pszennej

100 g masła

3-4 łyżki wody

1 łyżka suszonych ziół (np. oregano, bazylia lub tymianek)

szczypta soli morskiej

farsz:

ok. 350 g szalotek

3 łyżki brązowego cukru

50 g masła

garść świeżego tymianku

3 łyżki octu winnego

świeżo zmielony pieprz

sól morska

A oto jak to zrobić: 

1.     Mąkę z solą przesiewamy do miski, dodajemy masło, suszone zioła i wodę (dolewamy tyle wody, aby mieszanina się połączyła). Zagniatamy ciasto i odkładamy do zamrażalnika na 30 minut.

2.     Na rozgrzanej patelni wrzucamy masło i cukier. Gdy cukier zacznie się karmelizować dodajemy połówki obranych szalotek. Smażymy na małym ogniu przez 10-12 minut, aż cebulki nabiorą złocistego koloru. Dodajemy świeży tymianek i ocet. Doprawiamy solą i pieprzem. Dusimy na małym ogniu, aż powstały płyn odparuje, a kawałki cebulek zostaną całe pokryte sosem. 

3.     Ciasto wyjmujemy z lodówki i rozwałkowujemy. Wycinamy okręg o średnicy naszej formy do pieczenia. Formę smarujemy tłuszczem, nakładamy podsmażone szalotki, a następnie układamy na nich rozwałkowane ciasto. Podwijamy brzegi i dociskamy aby powstała szczelna pokrywa. Pieczemy w rozgrzanym piekarniku w 180 stopniach C (opcja: góra-dół) przez 30-35 minut. Upieczoną tartę wyjmujemy i czekamy ok. 15 minut, aż ostygnie. Formę z tartą przykrywamy dużym płaskim talerzem i obracamy do góry dnem, aby warstwa ciasta znalazła się na spodzie. Podajemy na ciepło z sałatą rzymską skropioną oliwą z oliwek i plastrami parmezanu.

Kategorie:

31 odpowiedzi na “Tarta Tatin z szalotką i świeżym tymiankiem”

  1. Cześć Zosia,
    uwielbiam czosnek :) – jakkolwiek to nie brzmi :),
    więc przepis zabieram :)
    p.s – Twoja książka, „Anna Karenina” i ” Tańcząc z wrogiem” (polecam) to moje 3 aktualne pozycje na każdy dzień :)
    Pozdrawiam, uściski:)

  2. Zosia oczywiście szalotka :) ale czosnek też mi chodzi po głowie :)

  3. Ale to fajnie wygląda:) Do góry dnem, nie słyszałam jeszcze:)
    Dla mnie rewelacja! Chętnie się skuszę.

    Pozdrawiam Cię serdecznie,
    Monika

  4. O, mamma mia, wygląda bosko! Robię! Wczoraj upiekliśmy brioche z Twojego przepisu, wyszła niczego sobie:-) Dzieciaki wcinały na śniadanie, synuś skomentował: prze-, prze-, przepyszna!:-) Córcia jeszcze nie mówi, ale też było widać, że jej smakowało!:-)

    • Zosia

      heheh córcia jeszcze nie mówi :-) Ale się uśmiałam :-) Nawet nie wiesz jaką mi sprawiłaś przyjemność, wypróbowaniem mojego przepisu :-) Bardzo mi miło, że całej Rodzince smakowało. Dzisiejsza tarta jest całkiem dobra- smak wytrawny, więc nie wiem czy akurat będzie dzieciom smakowało… 

  5. Zosiu dodaj info ile cukru – brakuje :-)

  6. Zosiu, czy nie ma problemu z tym „odwróceniem”? czy szalotki, albo ciasto nie przywierają do formy (mimo natłuszczenia)? Pytam, bo zawsze kiedy starałam się zrobić taki trick to coś mi nie wychodziło ;)

  7. Zosiu, a myślisz, że mąkę pszenną można by zastąpić jakąś inną? Jak tak to jaką i ile jej dodać? Warta wygląda obłędnie! :))

  8. Jak niewiele trzeba do szczęścia… Uwielbiam wszystkie Twoje tarty, Zosiu i te wytrawne i te słodkie. Dzięki wielkie za kolejny dobry i łatwy przepis do wykorzystania!

  9. Czy maslo powinno byc plynne do tarty??
    Zupelnie sie nie znam:(

  10. Tarta obiadowa-świetny pomysł:)

  11. No bardzo ORYGINALNE – tak to słowo idealnie tu pasuje.
    No i wygląda wyśmienicie! Jeszcze nigdy nie robiłam tarty. Muszę zdecydowanie spróbować, ale to przy okazji bycia w domu na weekend :)

  12. Zosiu, podziwiam Twoje minimalistyczne pomysły kulinarne. Ja traktuję kuchnię trochę zbyt poważnie, robiąc tarte dodaję mnóstwo warzyw, pesto, dwa rodzaje sera… no o muszę przyznać że czasem przesadzam (nie mówiąc juz nawet o ilości siatek z zakupami, które trzeba przytargac do domu). Czasem im mniej tym więcej! Skąd u Ciebie pewność że farsz złożony z tylko dwóch składników będzie zachwycający?
    Pozdrawiam serdecznie

  13. Witam mam dość dziwne pytanie odnośnie Pani książki która jest świetna ( BOSKIE ZDJĘCIA) bardzo interesuje mnie jaki papier został użyty w książce. Za dop. z góry dziękuje i pozdrawiam

  14. Oj Zosiu zjadła bym mniam

  15. Ojej! Znowu zaglądam i znowu coś pysznego do upieczenia :) Niby tylko cebulka, ale jak pięknie wygląda!

  16. Wlasnie robię! Mimo ze zimno i śnieżnie u mnie (NYC) to w domu pachnie Francja:)
    Dzięki za bezmięsny pomysł na kolacje!

  17. Wygląda obłędnie :))) !

  18. Zrobiłam dzisiaj i wyszła pyszna, ale następnym razem nie włożę ciasta do zamrażarki tylko do lodówki :) nie mogłam tego diabelstwa rozwałkować :)

  19. Właśnie jestem w trakcie smażenia szalotki i zastanawia mnie czemu cukier stał się jednym dużym kamieniem

    • Zosia

      To pozostaw jeszcze cukier na patelni aż się rozpuści :)

    • Samo z siebie nie rozpuściło się zbytnio. Musiałam rozgniatać aż się pokruszyło na piasek i wtedy dopiero się jakoś rozpuściło. Zjadłam, smakuje inaczej niż do tej pory wypróbowane tarty, ale raczej nie powtórzę. Robię wiele innych smaczniejszych tart.
      Przepis na tartę z szalotką odhaczony :)

    • Może powinnam była zrobić od razu tartę z szalotką, orzechami włoskimi i pomidorkami cherry. Może wtedy by lepiej mi posmakowało

  20. ale pychota! Jutro robię :-) Pozdrawiam!

    • Zosia

      Paulina dzięki za wiadomość i odwiedziny :* Trzymam kciuki i również pozdrawiam!

Dodaj komentarz