*   *   *

Nie wyobrażam sobie weekendu bez domowego ciasta. Pieczemy razem. Z naszą kochaną sześciolatką. A najlepiej udają nam się kruche tarty z owocami, które wspólnie zbieraliśmy w lipcowe dni. Przepis jest uniwersalny i można upiec tartę z dowolnymi mrożonymi owocami (jagody, borówki, truskawki, maliny, polecam również tartę jabłko z mrożoną aronią).

Skład:

(forma o średnicy 26-29 cm)

300 g mąki pszennej

50 g cukru pudru

1 jajko

200 g masła

farsz:

ok. 500 g mrożonych owoców (jagody, borówki, truskawki, maliny, polecam również tartę jabłko z mrożoną aronią)

3 białka + szczypta soli + 1 łyżka cukru pudru

ok. 80 g płatków migdałowych

do podania: cukier puder

A oto jak to zrobić:

1. Wszystkie składniki na ciasto zagniatamy i formujemy z nich kulę. Schładzamy w lodówce min. 30 minut. Jeżeli używamy mrożonych owoców, to wyjmujemy na 30 minut przed pieczeniem z zamrażalnika.

2. Schłodzone ciasto wyjmujemy z lodówki –  1/4 ciasta pozostawimy na kruszonkę, a z reszty formujemy natłuszczoną formę do pieczenia. Spód ciasta nakłuwamy widelcem i pieczemy w rozgrzanym piekarniku w 180 stopniach C przez 15-18 minut (lub do momentu, aż zbrązowieje).

3. Białka ze szczyptą soli ubijamy na pianę, następnie dodajemy cukier i ponownie miksujemy. Mrożone owoce mieszamy z ubitą pianą i przekładamy na upieczony spód. Pozostałe ciasto ścieramy na tarce na dużych oczkach. Wierzch posypujemy płatkami migdałowymi. Tartę ponownie wkładamy do piekarnika na 20 minut w 200 stopniach C ( lub do momentu, aż zbrązowieje kruszonka). Podajemy na ciepło, najlepiej z lodami!

Białka ze szczyptą soli ubijamy na pianę, następnie dodajemy cukier i ponownie miksujemy.

Schłodzone ciasto wyjmujemy z lodówki –  1/4 ciasta pozostawimy na kruszonkę a z reszty formujemy natłuszczoną formę do pieczenia. Spód ciasta nakłuwamy widelcem i pieczemy w rozgrzanym piekarniku w 180 stopniach C przez 15-18 minut (lub do momentu, aż zbrązowieje).

 Mrożone owoce mieszamy z ubitą pianą i przekładamy na upieczony spód.

Pozostałe ciasto ścieramy na tarce na dużych oczkach i posypujemy płatami migdałowymi. Tartę ponownie wkładamy do rozgrzanego piekarnika w 200 stopniach C na 20 minut (lub do momentu, aż zbrązowieje kruszonka).

Podajemy na ciepło, najlepiej z lodami!

Kategorie:

55 odpowiedzi na “Krucha tarta z mrożonymi borówkami i kruszonką!”

  1. Jesuuniu jak cudowna kuchnia!!!!

  2. Zosieńko, Twoje przepisy to za każdym razem strzał w dziesiątkę, ale Ty nie wiesz, jak ja zawsze czekam na zdjęcia Twojego domu!!!! Jest taki ciepły, przytulny i ta atmosfera…..dzięki Ci za nią!!! :U* : :*

  3. Wszystko wygląda pięknie i pysznie. Już wiem co zrobię z owocami, które mam w zamrażarce, a na które nie miałam pomysłu – dziękuję :)
    P.S. gdzie mogę znaleźć taką płytę marmurową?

  4. No to może w końcu zdecyduję się na tartę, która mnie przerastała :)

  5. Zosiu w jakim celu miesza się owoce z białkiem? Czy to ma jakieś znaczenie aby nie puszczały soku?

  6. Zosiu, uwielbiam Twoje przepisy. Twoje ciastka owsiane były hitem wśród znajomych na wymianie studenckiej. Polędwiczki wieprzowe w sosem z fety- pychota! Ciasto marchewkowe wielbię miłością bezgraniczną. Tarta pewnie będzie kolejnym hitem :) Mam prośbę – powiedz proszę jak robisz wspomnianą tartę z aronią, bo mam zamrożoną i nie mam pomysłu co z nią zrobić. Dołączam się do poprzedniczek- wielką przyjemność sprawia mi czytanie Twoich postów i oglądanie zdjęć. Zawsze zawchwyca mnie dbałość o detale i ciepło bijące z uchwyconych momentów. Chętnie bym usiadła przy Twoim stole z filiżanką herbaty. Ściskam serdecznie!

  7. Zosiu,

    jestem wielką fanką Twoich przepisów, są genialne i zawsze wychodzą. Ale, proszę, zatrudnij kogoś do korekty tekstu pod kątem interpunkcji, bo jest naprawdę kiepsko. Bardzo to psuje efekt końcowy, kiedy przy świetnym opisie, pięknych zdjęcich, trzeba się męczyć przy czytaniu tekstu. Nie jestem polonistką ani nikim związanym z literaturą, a naprawdę mnie to razi. I sądzę (i wierzę!), że nie mnie jedną.

    Pozdrawiam serdecznie,
    e.

    • Nie wierzę? Co za bezczelność?! Tak się składa, że nauczam w klasach początkowym i nie dostrzegłam żadnej interpunkcji w tekście. Może trochę więcej szacunku dla Twórcy…

    • Nie ma czegoś takiego jak efekt końcowy, efekt osiąga się na końcu jakiegoś działania a więc ,,efekt końcowy” to takie ,,masło maślane”…

    • Doroto P, nauczycielko,

      w Twojej odpowiedzi zamiast „nie wierzę?” miało być chyba „nie wierzę!”, przy bezczelności znak zapytania też zbędny. I zakładam, że nauczasz w klasach początkowyCH. Nie denerwuj się tak bardzo i nie wzburzaj, nie musisz chyba tak zajadle bronić Zosi – skoro opublikowała mój komentarz, to wierzę, że nie poczuła się tym aż tak bardzo dotknięta.

      Ale skoro już temat wywołałaś, to pozwól, że napiszę, o jakie miejsca mi chodzi:
      1. nagminne „A oto jak to zrobić” zamiast „A oto, jak to zrobić” (przecinek przed „jak”, które tu występuje jako spójnik łączący równorzędne części zdania, sprawdź sobie w Słowniku Języka Polskiego).
      2. „1/4 ciasta pozostawimy na kruszonkę a z reszty formujemy natłuszczoną formę do pieczenia.” Przed „a” powinien być przecinek, pojawił się już taki kilka linijek wyżej (w pkt. 2 przepisu), zapewne przy edycji tekstu umknął niżej.
      3. w zdaniu „do momentu, aż zbrązowieje kruszonka” z kolei przecinka być nie powinno, ponieważ to partykuła wyrażająca wyższy od oczekiwanego stopień intensywności (Słownik Języka Polskiego).

      Odnoszę wrażenie, że tekst po moim komentarzu uległ drobnej edycji, która wyeliminowała część występujących wcześniej błędów.

      Dobrego dnia, Doroto i Zosiu!

    • Zosia

      Uprzejmie proszę o trochę więcej kultury…

  8. Moje weekendowe ciasto się rozeszło-było bardzo czekoladowe, bo wszyscy tego potrzebowaliśmy, a teraz będę chciała upiec takie pyszne owocowe ciasto:)

  9. Zosiu, ciekawy pomysł.
    Zastanawia mnie jaki efekt uzyskuje się mieszając mrożone owoce z ubitymi białkami?

    Pozdrawiam,
    Zosia

  10. Tak, Zosiu! Wspólne weekendowe pieczenie ciast jest super:-) Wczoraj mieliśmy babeczki marchewkowe, ale dziś już nie ma po nich śladu… Tarty owocowe – pycha!
    Pozdrawiam ciepło z mroźnego południa PL,
    Marta:-)

  11. Zosieńko upiekłam❤️To kolejny Twój przepis za którym moi domownicy szaleją! Chyba zrobię kolejną, tylko teraz zamiast borówek dam maliny:) kochamy Cię w domu wszyscyyyyy🙋‍♀️

  12. Wow! Ależ to ciasto smakowicie wygląda! W sam raz na takie ponure dni. No i wnętrza… zachwycają:) Pozdrawiam ciepło

  13. U nas przez całą zimę dom pachnie tartą z jabłkami z cynamonem… To jak najlepsze perfumy dla domu! :)

  14. Zosiu, Twój dom zachwyca mnie za każdym razem. Jest idealny! A przepis na tartę wypróbuję w weekend.
    Uściski :)

  15. Zosiu, a ja mam pytanie z innej beczki, zadowolona jestes z ekspresu smeg? zastanawiam sie, czy nie kupic sobie

    • Zosia

      Marto – bardzo! Zawsze wszystkim pytającym szczerze polecam :-) To taka nasza codzienna przyjemność :)

  16. ojej, rozpieszczasz! chociaż nadal piekę Twoje brownie z mikołajów;-P nie będę oryginalna, uwielbiam Twój styl życia, wydawałoby się taki niedzisiejszy, a jednak cieszę się, że można znaleźć pokrewną duszę, chociaż w sieci:-)

  17. A czy te płatki migdałowe nie spalą się przy tym czasie pieczenia? Kilka razy posypywalam ciasto płatkami i za każdym razem były zbyt przypieczone…

    • Zosia

      Nie powinny :) Można również podprażyć je na suchej patelni i posypać wierzch ciasta po upieczeniu.. :)

  18. Zosiu, a czy masz jakiś sprawdzony przepis na tartę bezglutenową?
    Tak żałuje, że nie mogę jeść tych pszennych pyszności🙁

    • Zosia

      Kasiu droga, chyba u marnie z tartą bezglutenową, ale będę miała w pamięci… obiecuję! :-)

  19. U nas tak samo, Zosiu! Weekend bez domowego wypieku się nie liczy! 😉 Chyba wyniosłam taką tradycje z rodzinnego domu, gdzie na sobotę i niedzielę zawsze musiał być placek (pochodzę z Wlkp., u nas na ciasto się placek właśnie mówi). A teraz mam już swoje osobiste pomocnice (Zosia w wieku Twojej Hanusi, Antosia 2,5 roku), przekazuję więc radycje dalej. Ostatnio mieliśmy karpatkę (polecałam Ci przepis na Instagramie!), ale już myślę co upichcić na kolejny weekend. Pozdrawiam cieplutko, mimo mroziska za oknem! 😘

    • Zosia

      Kasiu kochana dzięki za Twoja karpatkę – będę się do niej przymierzać. Ucałuj swoją Hanusię i Antosię (piękne imiona :-))))). Spokojnej nocy!

  20. Zosiu, a czy te owoce nie wychodzą kwaśne…? Zawsze się tego obawiam przy mrożonych owocach, zwłaszcza malinach. Czy słodycz ciasta równoważy smaki? 😀

  21. U mnie w domu także obowiązkowo Babcia i Mama piekły ciasto na sobotę i niedzielę.”Kupne” nie wchodziło w grę😉 No chyba że z cukierni na Starowiślnej! Również nie wyobrażam sobie weekendu bez domowego ciasta i także mam pomocnice- moje 2letnie córeczki😉
    Zosiu bardzo często wykorzystuje Twoje przepisy, wszystko zawsze jest przepyszne. Pozdrowienia z Krakowa😊

  22. A ja trochę nie rozumiem, o co chodzi z tym hasłem Zosi „więcej kultury” w kontekście zwrócenia uwagi na interpunkcję. Nie było to napisane w sposób chamski, po prostu zwrócenie uwagi na coś, co rzuca się w oczy przy każdym przepisie. Niestety faktycznie jest tak, że zdjęcia piękne, wszystko dopracowane, ale trudno czytać teksty bez łapania się za głowę. Pewnie i tak mój komentarz nie zostanie opublikowany, bo jeszcze żaden dotyczący poprawy tekstu się tu nie znalazł, ale nie zaszkodzi spróbować :)
    I jeszcze jedno – naprawdę nie trzeba zwrócenia uwagi na poprawność językową traktować jako hejtu. Zadziwiające jest to, ze tyle uwagi jest przykładane każdorazowo do dopieszczenia zdjęcia, a tekstu nie.

  23. Ten przepis koniecznie trzeba wykorzystać! Nie jestem fanką borówek, wiec zapewne zamienie na inny owoc, ale i tak wygladą mega apetycznie! :D
    :D

  24. Tarta jest obłędna, zrobiłam wersję z malinami i jagodami. Coś pysznego. Chciałabym, aby kiedyś mojemu synkowi dom kojarzył się z weekendowymi ciastami.

  25. Witaj, czy możesz zdradzić jekiej firmy jest ten biały czajnik elektryczny;) i ewentualnie gdzie mozna go nabyć, piękna kuchnia:)

  26. Tez dziś robiłam to ciasto i udalo się wyśmienicie, mimo że proporcje nie do konca zachowalam. Ja rowniez byłabym wdzięczna za przepis na tarte bezglutenowa albo chociaż rade jaka maka zastąpić mąkę pszenna. Pozdrawiam z mroźnego Chicago….

  27. Nie wiem czy jadłam coś pyszniejszego!

  28. Zosiu tak mało Ciebie i przepisów na blogu od dłuższego czasu. nigdy takich długich przerw nie było ;((

  29. Skąd taki piękny czajnik?

  30. Dziękuję za przepis, kucharka jestem słabą, od początku istnienia śledzę Wasze blogi, od niedawna uczę się prowadzić dom rodzinny, odważyłam się :) upiekłam tartę, była wspaniała, a co najpiękniejsze upiekłam ja z moją 2,5 letnia córeczka :) tak więc jak w filmie o pewnej amerykańskiej kobiecie kucharce która kochała jeść, postanowiłam nauczyć się gotować i odtworzyć jak najwięcej Twoich potraw 😀

    • Zosia

      Paulino kochana dzięki Ci❤️❤️❤️❤️i całusy dla Twojej pomocniczki🕊👧

  31. Pani Zosiu, czy owoce przed położeniem na tartę powinny się rozmrozić, czy wkładamy je do piekarnika zamrożone? Nie puszczają wody?

Dodaj komentarz