
Dzisiejszy przepis to remedium na wszystkie dziecięce bolączki, katary i kaszle, z którymi zmagamy się od paru dni. Naleśniki już były, placuszki też, a w tle tylko słyszę: Mamuś wymyśl coś, prosimy!”. Na szczęście przy tym przepisie bezcenne są małe rączki do pomocy – do mieszania, lepienia i podjadania po drodze. leniwe kluseczki – tylko w nieco innej odsłonie: z pieczonymi jabłkami, jogurtem i cynamonem.

Skład:
300 g twarogu półtłustego (najlepiej ze Strzałkowa)
1 jajko
50 g mąki pszennej
dodatkowa mąka pszenna do obtoczenia przy formowaniu
szczypta soli
dodatki:
jabłka (2-3 sztuki)
cynamon
gęsty jogurt naturalny (grecki lub typu skyr)

A oto jak to zrobić:
1. Jabłka dokładnie myjemy i w całości układamy w naczyniu żaroodpornym. Pieczemy w 180°C przez 20-25 minut, aż będą miękkie i lekko karmelizowane.
2. Twaróg rozgniatamy widelcem lub przeciskamy przez praskę. Dodajemy jajko, mąkę pszenną i szczyptę soli, po czym delikatnie wszystko mieszamy – masa powinna być miękka i sprężysta. Blat oprószamy mąką, dzielimy ciasto na części, formujemy wałeczki i kroimy je na małe kluski. Kluski wrzucamy partiami do osolonego, wrzącego garnka. Gotujemy od momentu wypłynięcia jeszcze 1-2 minuty, a następnie wyławiamy łyżką cedzakową. Na ciepłe leniwe kluski nakładamy pieczone jabłka, dodajemy gęsty jogurt i całość posypujemy cynamonem.



Wklejam link do leniwych klusek w wersji video.

Cudo! Zrobię jutro na podwieczorek 🤍
Wow! Zosienko serio, czytasz w moich myślach…nie wuem, jak to się udaję Tobie, może dlatego, że czytam Cię już od tylu lat…widziałam wczoraj na instagramie, więc ood razu pomyślałam, że to ugotuję. Dam Ci znać, uściski z Południa…u nas już przebiśnuegi