4 grudnia 2020

Daily food diary

*    *   *

Ten miesiąc był wyjątkowy. A dlaczego, to już sami zobaczcie!

W trakcie spaceru na sopocką Łysą Górę – mam do niej duży sentyment, bo to na niej stawiałam pierwsze kroki na nartach. Wyciąg wciąż pozostał, tylko śniegu brak.

Jeden słoneczny listopadowy dzień, w którym tak dużo się wydarzyło :)

Ostatnie uchowane jabłka w tym sezonie. To co, szarlotka czy strudel? (jeżeli nie możecie się zdecydować, to z przyjemnością podaję przepis do obu pozycji).

Praca w domu :)

Końcowe oprawki wprowadzane do e-booka, a gdyby nie wsparcie moich bliskich, projekt z pewnością nie ujrzałby światła dziennego. Dziękuję :*

Listopadowe światło w kuchni mojej Mamy – prawda, że chętniej gotuje się w takiej słonecznej aurze?

Nierozłączni :*

Rosół. Jedyna słuszna potrawa w listopadzie! Z pietruszką czy bez?

Gdy starsza siostra wybiera zimowe bajki – a wybór w tym roku wcale do łatwych nie należy. Księgarnia internetowa Esteri ma w swojej ofercie cudowne pozycje książek dla dzieci – nasze serce skradła rodzina Myszowskich i ciotka Józefina.

Jabłkowe racuchy ze śmietaną i cukrem pudrem. Smaki mojego dzieciństwa – teraz już ich :)

Szykujemy się na spacer – czapa, rękawiczki, szalik, kożuszek i..

czy Pani Kocccuroo, też się zmieści do zimowego śpiworka?

Była przez chwilę, ale uznała, że towarzystwo rocznego bąbla może być na typ etapie znajomości, zbyt intensywne :) Jeżeli są wśród nas Czytelnicy, którzy poszukują sprawdzonego (czytaj: ciepłego) asortymentu dla swoich najmłodszych pociech, to polecam Wam stronę scandinavianbaby. Śpiworek do wózka, kombinezon dziecięcy, ciepłe mufki – znajdziecie tam wszystkie akcesoria, które umilą każdy zimowy spacer.

Magiczne ukojenie na koniec dnia.

Podążając ulicami Sopotu…

Ta pora w domu, kiedy światło świec koi zmysły :)

Kominek budzi emocje – dobrze, że Mama jest w pobliżu! :*

Okres przedświąteczny to dla mnie zawsze najbardziej intensywny czas w roku. Z uwagi na pracę w domu, staram się ją rozdzielać na kilka etapów, np. przygotowanie stołu do sesji zdjęciowej w porze wieczornej, kiedy dom powoli zasypia. Rano, gdy światło dzienne jest teraz bardzo ograniczone, realizacja zdjęć idzie nam znacznie szybciej!

Tak wiem – tak, nie powinno się przewozić kwiatów. Niestety nie mam żadnego innego wytłumaczenia :)

Gdy świąteczny nastrój zagląda do Twojego domu, już na początku listopada..

Już niedługo zdradzę Wam świąteczną niespodziankę, którą przygotowałam specjalnie dla Was :)

A tymczasem, kto odgadnie ulubioną nazwę świątecznego drinka Włochów?

Obiecuję sobie, że jak już przedświąteczna gorączka się skończy, to wybiorę się tam na dłużej. Moje MAM to Centrum Zdrowia i Urody dedykowane Mamom, czyli nowoczesne gabinety lekarskie (ginekologia, endokrynologia, dermatologia i radiologia), medycyny estetycznej, kosmetologii oraz kosmetyki. I uwaga: kiedy Mama spotyka się ze specjalistą, w tym czasie opiekę nad dziećmi, pełnią cudowne panie w specjalnie zaprojektowanej bawialni.

When life gives you apples – od zawsze wiedziałam, że natura wie
co dla nas najlepsze. Ekstrakt z jabłka, kwas morelowy, miłorząb
i acerola, czyli naturalne składniki, które czynią cuda. A zapach
przywołuje letnie emocje! Na hasło: #MCE -30% na linię jabłkową

Pierwsze kroki, to ciężka praca.

Pierwsze świąteczne lampki trafiły do …wiadomo do kogo! :)

Nic dziwnego, że Teoś najchętniej przebywałby w pokoju u swojej siostry. Pytanie tylko, czy konstrukcje z klocków wytrzymają odwiedziny młodszego brata?

My już jesteśmy przygotowani na zimowe spacery – kto nie zna Gang od Kids, ten niech szybko zajrzy  to tej uroczej, lokalnej pracowni rękodzielniczej. Z ogromną pasją i zaangażowaniem dziergają ubrania oraz akcesoria dla najmłodszych.

Łóżko rodziców jest zdecydowanie lepsze i koniec, kropka!

Pan Teodor, też wypatruje zakończenie remontu!

Zastanawiam się, na co mi tyle kubków – przecież i tak mam swój jedyny i ulubiony od mysi ogonek. A swoją drogą, czy macie już wybrane prezenty? Bo jeżeli nie, to doskonale trafiliście. Nie znam bardziej magicznego miejsca w sieci, które zrzesza tak wyjątkowych artystów i marki, produkujące zabawki dla dzieci.

Na moim placu boju – mamy to szczęście, że trafiliśmy na bardzo solidnych fachowców :)

Godzina 11:00, czyli czas na klasyczną czarną, zasypywaną :)

Doglądamy postępy prac :)

Widok mojej nadziei :)

Wieczór przed premierą e-booka…

i duże emocje związane z nim!

W końcu rok intensywnej pracy, który można uczcić. A mini arcydzieło, które trzymam w dłoni, to kieliszki linii ZWIESEL 1872 WINE CLASSICS SIMPLIFY które zostały ręcznie wykonane z formowanego szkła (kryształ bez zawartości ołowiu i baru). Dzięki niesłychanie cienkim ściankom, ciężar szkła trzymanego w ręce jest prawie niezauważalny.

Krem z prawdziwków – pod koniec tygodnia wypatrujcie mojego stories na Instagramie – podpowiem, jak sprawnie przygotować świąteczną zupę grzybową.

Jak zaaranżować przestrzeń wokół stołu świątecznego? Gdybyście interesowali się tym zagadnieniem i potrzebowali cennych wskazówek, to zdradzę tylko, że poświęciłam temu cały rozdział w e-booku MAKE TABLE EASIER.

Może ktoś już widział?

Listopad to u nas miesiąc długich spacerów!

W końcu nastąpił ten dzień – dzień premiery mojego pierwszego ebooka. Dziękuję po raz kolejny za Wasze zaufanie – od początku istnienia bloga wiedziałam, że mam cudownych Czytelników :*

Pierwsze recenzje już się pojawiły – jeżeli chcecie na bieżąco je śledzić, to zapraszam na Instagram i Stories.

A to zdjęcie, zostało wykonane przez moją kochaną Asystentkę, bez której ebook, by tak łatwo nie powstał. Udokumentowała tę chwilę, gdy w 10 minut po ogłoszeniu premiery, kupiliście ponad 200 sztuk egzemplarzy!

I na koniec widok na morze – tym razem z sopockiej plaży, podczas popołudniowego spaceru. Jak tu nie kochać listopada?!

Kategorie:

27 odpowiedzi na “Daily food diary”

  1. witaj, bardzo zaciekawil mnie swiateczny napoj wlochow …. a wlasciwie co jest w tych lodowych kostkach?… zurawina i rozmaryn? Potrafisz ciagle nas zaskakiwac mozliwoscia laczenia skladnikow, a Twoj sposob prezentacji jest naprawde wyjatkowy, mysle ze dorownuje blogowi Goop ktorym jestem fanem od samego poczatku…. wspanialej pracy dalszej, pozdrawiam Joanna

  2. Chociaż to podsumowanie listopada to zrobiło się tak świątecznie i nastrojowo!
    Jak najszybszego końca remontu, nie mogę się doczekać efektu końcowego! Chętnie wpadnę wtedy wirtualnie do Twojej kuchni:)

  3. E-book zamówiony w dniu premiery ;) gratuluję publikacji i już wdrażam pierwsze wskazówki :)

  4. Ależ Gucio ma gustowny płaszczyk!!! Bardzo imponujesz mi umiejętnością organizacji pracy w domu. To wieczorne przygotowanie stołu! Od zawsze pracowałam w trybie dom-delegacje. Od marca tego roku, z oczywistych względów, tylko dom. Do tego dwójka dzieci szkoła zdalna i mąż praca online. Mój dotychczasowy porządek dnia runął, a ja nijak nie mogę się odnaleźć w tych nowych czasach:-( Dlatego z uznaniem obserwuję Twoje poczynania (e-book!) i szukam motywacji do większej dyscypliny i konsekwencji w działaniu:-) póki co, idę zagonić towarzystwo do czyszczenia butów;-)

  5. Zosiu czyżbyś zabudowała maly balkon przy stole w jadalni? Tam było chyba inaczej? :)
    Pozdrawiam

  6. Zosiu, u Ciebie nawet remontowy bałagan wygląda stylowo😉
    Bardzo miło ogląda się Twoją spokojną codzienność. Piękne zdjęcie z Teodorem w ramionach.
    Pozdrawiam🌻

  7. Trzy sukienki z Massimo Dutii w jednym miesiącu( każda po 450 zł) 🤷‍♀️

  8. Zosiu!!! Twój ebook stał się hitem w moim domu-jest tak cudownie stworzony, z tyloma cennymi radami-Zosiu ja nie proszę, ja błagam! Wydaj go koniecznie🤍🤍🤍🙏😜😜

  9. Uwielbiam twój blog. Brakuje mi tylko opcji wyszukiwania.

  10. Zeby nie było, że ciągle narzekam….
    Zdjęcia piękne, widać, że listopad nie byl nudny i dużo się w nim działo.

  11. Pani Zosiu, gratuluję i podziwiam. Pytanie mam o drobną rzecz: skąd są zielone podkładki pod talerze? Będę wdzięczna za odpowiedź – ogromnie mi się podobają. Pozdrawiam, Iwona

  12. Zosiu, napisz coś o tym drinku Włochów i podaj przepis:)

  13. Teodor – jakie piękne imię! <3 Wspaniałe, klimatyczne zdjęcia, rewelacja <3

  14. Zosiu, skąd jest karafka i szklanki ze zdjęcia z włoskimi drinkami?

  15. Zaszokował mnie kominek. Spodziewałam sie czegoś na wzor pieca kaflowego, a nie nowoczesnej, geometrycznej bryły z minimalistycznymi drzwiczkami.

  16. Pięknie i inspirująco. Zajrzałam też do mysiego ogonka – ale tam klimatycznie!
    Zosiu, Twój blog to po prostu czysta przyjemność. Pozdrawiam Cię serdecznie.

    • Zosia

      Beatko, dziękuje Ci bardzo… co prawda, już późna pora ale miło, że zaglądasz do nas :*

  17. Zosiu, właśnie o tak późnej porze najbardziej lubię tu zaglądać😉
    Ale widzę, że Ty też jeszcze nie śpisz.
    A to noc Mikołajowi…Dobrej nocy Ci życzę. Niech Mikołaj przyniesie Ci coś wymarzonego.

Dodaj komentarz