* * *

Jak co roku czekam na ten moment z ogromnym wytęsknieniem – wiosenne przebudzenie! Pąki kwiatów potrzebują dosłownie chwili żeby rozkitnąć. Szparagi, rabarbar, czosnek niedźwiedzi nie smakują już nigdy lepiej niż właśnie o tej porze roku. Dla mnie to najpiękniejszy czas – gdziekolwiek się wybieram zawsze zabieram aparat. 

Skład:

(przepis na 4 osoby)

bulion:

ok. 200 g wołowego szpondra

2 udka kurczaków wiejskich (wolonobiegające)

1 l wody niegazowanej Primavera

2 marchewki

kawałek pora

1 seler

sól morska + kilka ziarenek pieprzu/ziela angielskiego + 3 liście laurowe

oraz:

1 pęczek zielonych szparagów

sok z 1/2 cytryny

1 duży por

2 łyżki masła + odrobinę oliwy

do podania: kwaśna śmietana, młody szczypiorek

A oto jak to zrobić:

1. Aby zrobić bulion: wszystkie warzywa dokładnie myjemy, obieramy i umieszczamy w dużym garnku. Dodajemy umyte mięso i zalewamy odmierzoną ilością wody. Dodajemy przyprawy. Bulion doprowadzamy do zagotowania, a następnie gotujemy na małym ogniu ok. 30 minut (do momentu, aż marchewka będzie miękka). Odstawiamy do ostygnięcia.

2. Szparagi dokładnie myjemy i urywamy 3 cm od dolnej końcówki – powinny złamać się samoistnie. Kroimy na kawałki. Por (białą i zieloną część) kroimy na plastry i podsmażamy na patelni z masłem do zarumienia. Dodajemy pokrojone szparagi. Doprawiamy solą i pieprzem i smażymy ok. 8-10 minut. Podsmażone warzywa przekładamy do garnka i zalewamy ugotowanym bulionem. Całość gotujemy na małym ogniu pod przykryciem przez ok. 15 minut. Gotową zupę miksujemy blenderem na gładki krem. Podajemy z kwaśną śmietaną, pokrojonym szczypiorkiem i kawałkami kurczaka, który pozostał po bulionie.

Szparagi dokładnie myjemy i urywamy 3 cm od dolnej końcówki – końcówki powinny złamać się samoistnie.

Krem ze szpragaów podajemy z kwaśną śmietaną, pokrojonym szczypiorkiem i kawałkami kurczaka, który pozostał po bulionie.

Po więcej zdjęć i przepisów zapraszam na profil na Instagramie.

* * *

Every year I wait for this moment with great longing – the awakening of spring! Flower buds literally need only a moment to bloom.  Asparagus, rhubarb, garlic doesn’t ever taste better than this time of year. For me it's the most wonderful time – wherever I go I always take my camera.

 

Ingredients:

(Recipe for 4 people)

Broth:

approx. 200 g beef brisket

2 chicken thighs (free range)

1 litre of still water Primavera

2 carrots

a piece of leek

1 celery

sea ​​salt + a few grains of pepper / allspice + 3 bay leaves

and:

1 bunch of green asparagus

juice from ½ a lemon

1 large leek

2 tablespoons butter + a little olive oil

Serve with: sour cream, young chives

 

Here's how to do it:

1. To make the broth: thoroughly wash all the vegetables, peel, and place in a large pot. Add the washed meat and pour in the measured amount of water. Add the spices. Bring the broth to a boil and cook over low heat for approx. 30 minutes (until the carrots have softened). Set aside to cool.

2. Wash the asparagus thoroughly and snap off approx. 3cm from the lower end – each spear will easily snap off in its own place. Cut into pieces. Cut the leek into slices (both the white and green part), fry in a pan with butter until golden. Add the chopped asparagus. Season with salt and pepper, fry for approx. 8-10 more minutes. Transfer the fried vegetables into a pot and pour in the cooked broth. Cook on low heat with the cover on for approx. 15 minutes. Mix the finished soup in a blender until smooth. Serve with sour cream, chopped chives and pieces of chicken, which were left over from the broth.

 

For more images and recipes visit my Instagram profile.

Kategorie:

14 odpowiedzi na “Krem ze szparagów // Asparagus soup”

  1. Wygląda pysznie :) na pewno wypróbuję!

  2. O mniam! A dzisiaj jadłam pierwsze w tym roku – tak o! tylko z solą morską!

  3. Uwielbiam wszystkie Twoje przepisy ze szparagami, ubiegłoroczny krem szparagowy skradł moje serce, z tym będzie zapewne podobnie:-) Pozdrawiam serdecznie

    • PS. Cała moja rodzina czeka na tartę z rabarbarem, chyba rozpoczniemy na nią sezon już w tym tygodniu. Jest absolutnie rewelacyjna!!!

  4. Zrobię koniecznie:)

  5. Krem ze szparagów, hmm nigdy nie robiłam. Ale opis i fotografie wyglądają tak zachęcająco, że chyba spróbuje. Wydaje się to idealna propozycja na na takie ciepłe, słoneczne dni – powiew wiosny w kuchni

  6. Droga Zosiu, ta wiosna, w pełnym rozkwicie na Twoich zdjęciach to czysta poezja obrazu:-) Na południu PL bardziej zielono, niż kwitnąco, ale pięknie. Jednak w Londynie, gdzie spędziłam ostatni tydzień: wiosna na 100%; kwitną kasztany, pachnie jaśmin – rewelacja. Pozdrawiam słonecznie, Marta:-)

  7. Ale cudności, muszę takie coś dziś przygotować. Mam nadzieje, że Rodzinka będzie zachwycona – podobnie jak ja jestem zachwycona blogiem!

  8. Nie jadłam jeszcze takiego kremu ale na zdjęciach wygląda bardzo apetycznie… zresztą jak wszystkie Twoje potrawy :) Na pewno jak najszybciej przyrządzę go dla całej rodzinki!

  9. Droga Zosiu,
    krem ze szparagow wyglada bardzo apetycznie! Uwielbiam twoje przepisy, w szczegolnosci ciasta!
    Mam do ciebie pytanie, troszke nie na temat: niebawem wybieram sie do Gdanska i Sopotu: Czy moglabys mi polecic kawiernie/restauracje ze smacznymi sniadaniami?
    Dziekuje i pozdrawiam!

  10. Uwielbiam szparagi, jestem przeszczęśliwa, że w końcu są <3

    Pozdrawiam,
    http://ewakuchennie.blogspot.com/

  11. Zupka przepyszna, moja jedynastomiesieczna córcia zajadala się nią, dlatego dzisiaj również zawita na naszym stole :) pozdrawiamy

Dodaj komentarz