Skład:

(przepis na 2 porcje)

4 łyżeczki kawy rozpuszczalnej Jacobs

100 ml wody

4 łyżeczki brązowego cukru

1 szklanka kruszonego lodu

400 ml schłodzonego mleka 3,2 %

50 ml świeżo wyciskanego soku z pomarańczy

do podania: listki świeżej melisy + posypka brzoskwiniowo – pomarańczowa

A oto jak to zrobić:

1. Kawę rozpuszczamy w zimnej wodzie. Pozostałe składniki umieszczamy w blenderze, dolewamy rozpuszczoną kawę i całość miksujemy do uzyskania ziarnistej masy. Przelewamy do szklanek. Tak przygotowaną mrożoną kawę podajemy ze świeżymi listkami mięty i otartą skórką z pomarańczy.

Komentarz: Do dzisiejszego przepisu polecam dodać gałkę lodów waniliowych lub startą na grubym oczku białą czekoladę. 

Przy okazji wypróbowywania przepisu zachęcam do wzięcia udziału w konkursie na zaprojektowanie swoich szklanek do kawy mrożonej – tutaj więcej szczegółów. Dobrej zabawy!

Podajemy ze świeżymi listkami melisy i otartą skórką z pomarańczy.

Po więcej przepisów i zdjęć zapraszam na mój profil na instagramie

Kategorie: , ,

11 odpowiedzi na “Cappuccino na lodzie z sokiem pomarańczowym i listkami świeżej melisy. Na letnie orzeźwienie!”

  1. Uwielbiam połączenia kawy z nutką pomarańczy :) Na pewno wypróbuję ten przepis :)

  2. Oryginalnie, letnio i orzeźwiająco;)

  3. Ale to musi smakować :))

  4. Zosieńko skąd ta piękna taca?

  5. Zosiu Zosiu! Widziałam Cię dzisiaj rano na targu – wyglądałaś pięknie.. skromnie i z tym koszyczkiem – tak, jak sobie Cię wyobrażałam:) żałuję tylko, że nie odważyłam się podejść :( Może innym razem :)

  6. Wygląda przepysznie. Tęsknię za smakiem kawy. Jestem w 7 miesiącu ciąży więc dla mnie jak na razie: koktajle owocowe, melisa bez kofeiny ;) itp… Pozdrawiam

  7. O mniam, z chęcią odtworzę ten przepis! :)

  8. Wyglada smakowicie i orzezwiajaco :)

    http://www.messbyus.com

  9. Choć nie lubię kawy, tej bym spróbowała ;-)

    http://poranekzksiazka.blogspot.com/

  10. Kocham pić kawę, w dużych ilościach, taką prawdziwą włoską, nie lubię rozpuszczalnej, piję tylko z grzeczności w tzw. gościach ale ten przepis muszę wypróbować.

Dodaj komentarz