*   *   *

Pierwszy styczniowy weekend już prawie za nami. Tak jak zaplanowaliśmy – był czas na zaległości książkowe, spotkania towarzyskie, rozmowy, gry planszowe i wspólne gotowanie. Taka, nasza zwykła codzienność, która daje mi najwięcej radości!

A w temacie radości… jeżeli chcielibyście zrobić komuś słodką przyjemność, to obiecuję Wam, że to ciasto wywoła nie jeden uśmiech i poprawi nastrój.

Skład:

(forma prostokątna, przybliżone wymiary: 25 x 35 cm)

350 g mąki pszennej

80 g cukru

160 ml oliwy z oliwek

szczypta soli

cytrynowy farsz:

7 jajek

200 g cukru

7 łyżek mąki pszennej

3 cytryny – starta skórka i wyciśnięty sok

do posypania: cukier puder

A oto jak to zrobić:

  1. Do szerokiej miski przesiewamy mąkę z szczyptą soli, cukier i oliwę. Zagniatamy ciasto i wykładamy nim formę, wyłożoną papierem do pieczenia. Kruchy spód pieczemy w rozgrzanym piekarniku w 180 stopniach C przez 30-35 minut, lub do momentu, aż spód będzie kruchy i brązowy.
  2. Jajka łączymy z cukrem, otartą skórką z cytryny i wyciśniętym sokiem. Dodajemy mąkę i mieszamy do połączenia się składników. Masę ostrożnie przelewamy na kruchy spód. Zmniejszamy temperaturę piekarnika do 160 stopni C i pieczemy przez 25 minut. Wyjmujemy i studzimy na kratce cukierniczej. Po wystygnięciu kroimy ciasto na kwadraty. Posypujemy cukrem pudrem.

Kategorie:

28 odpowiedzi na “Lemon bars, czyli najlepsze cytrynowe ciastka pod słońcem!”

  1. Wydają si bardzo proste, w następny weekend robię :)

  2. Nie dość że pyszne to zapach cytryn musi roznosić się po całym domu.

  3. Uwielbiam je, ale dawno nie robiłam, z pewnością zrobię jak tylko trochę wyzdrowieję, cytryny nigdy dość w ponure dni;:)

  4. Ale fajny przepis! Tu to masz pomysły! My teraz pieczemy Twoje brownie z mikołajów;-) uczę na nich pieczenia mojego niespełna 10-latka, daje radę:-)

  5. Zosiu, przepis zatytułowany jest jako „ciastka”. Ale tu widzę sporą blachę pysznego placka! Wyszłoby w formie tarty? Bo receptura wskazuje, że to kruche ciacho z apetycznym, cytrynowym nadzieniem. ;-)

    Pozdrawiam, Kasia M.

  6. aż 7 jajek?
    czy to konieczne?
    na jakiej blaszcze piekłaś?
    pozdrawiam ciepło z Drezna!

  7. Witaj Zosiu,

    Czy aby na pewno piec spod 30-35 min? Ja piekłam 20 minut a i tak się przypalilo, z mojego doświadczenia kruche spody pieke ok 15 min.

    Pozdrawiam,
    Adia

    • Zosia

      Asiu, tak masz rację, ale to jest kruche z oliwą, więc nieco dłużej trzymamy😎

  8. Czy można zamienić mąkę pszenną na inną (nietolerancja glutenu) :( ???

  9. Zosiu droga! Super smakowity pomysł na zimowe dni:-)
    Piekę podobny placek, jednak na bazie kaszy jaglanej; aromat cytryn jest wtedy wszędzie;-)
    Pozdrawiam serdecznie z mroźnego południa PL,
    Marta:-)

  10. Poleca:
    białka oddzielić od żółtek, ubić na sztywno. Pod koniec ubijania dodawać partiami cukier, stopniowo, łyżka po łyżce, cały czas ubijając. Dodać żółtka i ubić. Wmieszać przesianą mąkę pszenną, skórkę cytrynową, a na końcu sok z cytryny.
    Cytrynowa część będzie bardziej puszysta

  11. Idealnie pasowałyby do zimowej herbatki :) pychotka!

    Blog o gotowaniu

  12. Mam pytanko czy zamiast oliwy noże byc zwykły okej ?pozdrawiam

  13. W sobotę przychodzą znajomi, chyba już wiem co upiekę :D

    Zosiu skąd są Twoje drewniane deski do krojenia, obłędne – szukam jakichś ładnych na prezenty (i dla siebie :)).

    Pozdrowienia!

  14. Wygląda pysznie. Wnętrza, które przedstawiasz są bajecznie piękne! Zainteresowały mnie krzesła, które są na zdjęciach w tym poście. Gdzie mogę takie kupić? Pozdrawiam :)

  15. Studzi się właśnie! cytrynowy wierzch piekłam tak jak Ty ale spód o wiele dłużej… Chyba z 45 min. Smakiem podzielę się później :-D pozdrawiam serdecznie Zosiu :-)

  16. Nie moglam się już doczekać i zjadłam kawałek ciepłego ciasta ;-) mmmm pycha! Chrupki spód (oliwa z oliwek nie wyczuwalna) i ten cytrynowy wierzch! Poezja :-)

  17. Świetny przepis ! Z pewnością kiedyś wypróbuję, bo wydaje się przesmaczne!

  18. Pani Zosiu, czy mogłaby Pani polecić hotel lub pensjonaty na Amalfi rodzinie z dzieckiem na restrykcyjnej diecie? Pozdrawiam serdecznie

    • Zosia

      hmmm, ilekroć jesteśmy w tych regionach, to rezerwujemy prywatne miejsca (zazwyczaj apartament) bez wyżywienia, więc bardzo mi przykro, ale nie uda mi się pomóc :(

Dodaj komentarz