Na tej stronie używamy plików cookies, w których mogą być zapisywane Twoje dane osobowe, w celu gromadzenia danych analitycznych i marketingowych. Więcej informacji na ten temat znajdziesz w polityce cookies.
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych.
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.
te wnętrza, te przepisy, ta osoba !
:-)
Uwielbiam naleśniki :) Tym wpisem zrobiłaś mi straszną ochotę na nie, mimo że akurat wczoraj jadłam je na obiad :)
A gdzie można znaleźć naleśnikarnię ze zdjęcia?
Pozdrawiam w ten pochmurny dzień :-)
Hello!
Naleśnikarnia mieście się w Sopocie na Monte Cassino, świetny nastrój, rewelacyjna obsługa i dobre ciasto naleśnikowe!
Polecam,
Zosia
I tutaj Zosiu nie zgodzę się z Tobą. Byłam podekscytowana, że naleśnikarnia powstała koło mojego domu, ale zawiodłam się parę razy. Ceny niezbyt przystępne, obsługa bardzo powolna, a naleśniki bez rewelacji. Wolę naleśnikarnię w Gdyni. Zgodzę się tylko że wnętrze bardzo przyjazne :)
Ależ ślinka cieknie!!!
Moje najnajnajulubieńsze naleśniki robi oczywiście mama :) Na słodko – w wersji z musem jabłkowym i cynamonem – wprost uwielbiam!
Zosiu, nie zawodzisz z wymyslaniem fajnych tytulow postow :-)
staramy się z Kasią! :-)
:-)
mmm, pyszny post :D
Ha! właśnie ciasto na naleśniki odpoczywa i dosłownie za minutkę idę je smażyć. ;)
uwielbiam naleśniki
Zosiu! Jeśli kochasz naleśniki (ja uwielbiam!), to polecam Ci odwiedziny w naleśnikarni Manekin. Najbliższy dla Was znajduje się w Gdańsku, przy okazji możecie tam wpaść :) Super atmosfera, magiczna i ciepła, a naleśniki na prawdę boskie! Słodkie, wytrawne, zapiekane… Gdy przeczytałam Twój post od razu pomyślałam o Manekinie ;) Ale najlepsze naleśniki, to zawsze u Mamusi!
Pozdrawiam serdecznie!
Znam Manekina! Rzeczywiście rewelacyjny!
Dzięki za komentarz!
Pozdrawiam,
Zosia
O tak Manekin jest najlepszy:)Ja jadłam w Toruniu bo tam powstały 2 pierwsze Manekiny w Polsce.
Potwierdzam. Uważam, że Manekin jakościowo jest lepszy. Chociażmy koktaile robione są z prawdziwych owoców, na bieżąco, każdego dnia inny- w cudawiankach możemy conajwyżej posmakować maślanki ;)
Należy im jednak pogratulować wystroju. Naprawdę zachęca.
Ale fajne miejsce! :)
Naleśniki są boskie szczególnie w niedzielę na śniadanie kiedy jest trochę więcej czasu na bycie w kuchni i domu, ja uwielbiam szczególnie jesienią, ze świeżo przesmażonymi JABŁAMI:)
Witaj Zosiu,
jutro robię naleśniki, natchnęłaś mnie :).
Zadam jeszcze pytanie o jedną rzecz nie związaną z naleśnikami, ale w podobnym kolorze. Gdzie kupiłaś tę śliczną spódniczkę ze zdjęcia? Bardzo proszę o odpowiedź i pozdrawiam.
Zosiu …
czy skończyły się pomysły na przepisy?
A może to tak jak u Kasi – skończyła się kampania, więc nie trzeba się starać?
Kasi nie ufałam od razu – trudno było ukryć ten PR, ale Tobie uwierzyłam, nawet byłaś autentyczna.
Czy Tobie też te kawiarnie/restauracje/naleśnikarnie płacą za reklamę tak jak Kasi Eucerin czy Ikea?
to bez sensu, ale mam wrażenie że nas – Twoich fanów zaczynasz oszukiwać.
Rozumiem, że brak czasu itd., może to jest powód tego… niczego.
Ja po pracy nie mam czasu wstąpić do kawiarenki – wolę spędzić czas z ukochanym. Z tego co pisałaś też takiego masz – chyba, że to też PR …
:(
Droga Czytelniczko….
..zatem więcej czasu z ukochanym Ci życzę :)
Ojej, a cóż to za desperacja?!
Chyba zły nastrój i trzeba go próbować przekazać innym..
Brawo Zosiu, Twój komentarz jest genialny!:)
Pozdrawiam,
PS. Super blog:)
już wiem co dziś zjem na obiad;D
taaaak, też kocham manekina :))
Nie mogę się przekonać do naleśników na słodko w różnego rodzaju restauracjach – może dlatego, że zawsze dostaję naleśniki przeładowane dżemem, obficie polane czekoladą i bitą śmietaną, co jest dla mnie nie do zjedzenia. Ogólnie nie przepadam za naleśnikami z czekoladą, dlatego wolę sama w domu zrobić sobie z jabłkami czy dżemem. Ostatnio wypróbowałam Twoją piernikową wersję – moja mama była zachwycona! Pozdrawiam.
Cieszę się niezmiernie!
Pozdrowienia dla Ciebie i Mamy ;-)
Zosia
Zosiu, super są Twoje przepisy i dzięki Tobie polubiłam gotowanie) a przepis na gorącą czekoladę pitną był genialny – pysznie się zrobiło) pozdrawiam ciepło)
Cieszę się, że smakowała czekolada!
Pozdrowienia!
Zosia
jakoś mam mdłości po naleśnikach…
A ja wczoraj robiłam racuszki :).
Miałam okazję być w tej naleśnikarni, rzeczywiście wnętrze i atmosfera- niezwykłe :)
A na naleśniki zawsze jest dobra pora!! :)
Pozdrowienia dziewczyny!
mmm naleśniki zawsze! :)
Za kazdym razem gdy przechodze do sekcji ,,Gotowanie” zaczyna buntowac sie moj osrodek glodu.
A już myślałam, że to Fanaberia w mojej rodzinnej Gdyni ;)
Podobne menu!
Zapraszam do mnie, niedługo przepis na bakłażana :)
Zosiu w Twoich postach wszystko jest idealne :) piekne wnętrza, świetne zdjęcia i smakowite potrawy! narobiłaś i strasznej ochoty na te naleśniki ;)
bardzo, bardzo dziękuję!
miłego wieczoru!
Zosia
At last! Someone with the inigsht to solve the problem!
Kochane, macie może jakiś sprawdzony przepis na zupę cebulową. Właśnie wróciłam z francuskiej restauracji i też chce umieć ważyć takową ;-) Tymczasem z uznaniem dla Waszego poczucia estetyki i smaku pozdrawiam. Natalia
dziękujemy!
Faktycznie, wnętrze naleśnikarni jest przeurocze:) i ten retro skuter stojący tuż przed wejściem.
Jeśli chodzi o „dobre ciasto naleśnikowe”, to się niestety nie mogę zgodzić. W naleśniku zapiekanym, który zamówiłam, ciasto było po prostu gumowe! Ale wierzę, że to był jednorazowy incydent i na razie nie oceniam, lecz planuję wybrać się ponownie, tym razem na naleśnika w wersji „na słodko”:) Bo wyglądają i pachną co najmniej kusząco:)
Pozdrawiam i życzę wielu kulinarnych inspiracji:)
Ciesze się że odwiedziłaś moją ulubioną naleśnikarnie Cuda wianki :) bywam tam bardzo często i jestem zachwycona tym miejscem ,wystrój śliczny no i naleśniki pychota ! :) Naleśnikarnia ma oddział w Gdyni tam nazywa się Artbia ,dużo mniejszy lokal ale równie uroczy.
Nie zgodzę się z opinią że naleśnikarnia Manekin ma lepszą jakość .
Pozdrawiam
Sylwia
Zosieńko… taką dawkę słodkości nam zaserwowałaś, że moje oczy już się najadły, a w brzuchu burczy z głodu :) Jak sobie zrobię taką ucztę, to będę musiała przebiec 12 km, a nie 6 km, jak to zwykle robię :)
Prześliczne miejsce i na pewno pyszne naleśniki ;)
Pozdrawiam;)
http://gotowanie.onet.pl/przepisy/nalesniki-piernikowe,116071.html- znalazłam to na stronie Onet.pl-w dziale gotowanie: ktoś użył zdjęć i przepisu z tej strony. Pozdrawiam;)
Pingback:low vitamin d symptoms
marzy mi się przepis na pancakesy w Twoim wykonaniu… pozdrawiam
Pysznie wyglądają te naleśniki!