27 maja 2013

Daily food diary

Kto by się spodziewał, że tyle emocji wywoła mój wczorajszy post! A zatem już dłużej w tajemnicy nie będę Was trzymać drodzy Czytelnicy … a wszystkich zniecierpliwionych bardzo przepraszam :-) Ten tajemniczy język, to retoromański inaczej romansz używany w szwajcarskim kantonie Gryzonia (tym razem to nie żart). Skąd pomysł, żeby męczyć tak Czytelnika? Otóż dla wszystkich… Czytaj dalej

30 marca 2013

Alleluja!

Jest wesoło! Choć za oknem bożonarodzeniowe zaspy przygniatają pierwsze przebiśniegi, u nas atmosfera wielkanocna. Bazie, żonkile, jaskrawe kurczaki i dostojny bukszpan rozpychają się na stole. Brakuje nam tylko żywego zająca! Każda z nas na chwilę odrywa się od świątecznych przygotowań. Miło jest się spotkać, pogadać i w między czasie poszaleć z malowaniem pisanek. Przywilej prowadzenia… Czytaj dalej

8 lutego 2013

Piątek rano!

    Jest kwadrans po dziewiątej. Za oknem niespodziewany śnieg i przebijające się promyki słońca. Ale mam szczęście! Pędzę co sił nad morze, po świeże powietrze i ryby. Mało ludzi, głodne mewy i dzielne Mamy z małymi Szkrabami. Mój na całe szczęście zasnął, więc mam chwilę dla siebie. W taką pogodę, trudno aż nie robić… Czytaj dalej

29 czerwca 2012

Daily food diary

     W piątki z reguły wybieram się na pobliski targ na świeżym powietrzu. O tej porze roku to istne szaleństwo barw. Niesamowite, jak silne emocje potrafią wywołać przepełnione kobiałki truskawek, góry narwanych czereśni czy widok dorodnych malinowych pomidorów. Może te emocje są nieco przyziemne, ale dają mi dużo radości i zachęcają do wymyślania potraw. Takie wyprawy… Czytaj dalej

1 czerwca 2012

Daily food diary

To powoli staje się obsesją.. i pewnie na długo nią pozostanie! Aparat jest ze mną wszędzie-ten podręczny, telefoniczny często nie daje mi w spokoju zjeść nawet tych najmniej skomplikowanych dań. Oto kilka niepublikowanych zdjęć z ostatnich tygodni.