Skip to main content
2 września 2013

Daily food diary

 Czas letniego wytchnienia powoli za nami. Tropikalne fale upałów prawdopodobnie już nam nie straszne, a zatem śmiało możemy przygotowywać się do jesiennych nastrojów. Szkoda mi tylko tych długich poranków, gdzie ptaki już od czwartej mówią dzień dobry, soczystych owoców, intensywnych barw i jedzenia na dworze. Te dwa najpiękniejsze miesiące w roku minęły mi wyjątkowo szybko. […]

2 sierpnia 2013

Daily food diary

Nocne pieczenie ,,ciasta papieskiego"- znacie? Ogrodowe stylizacje i zwyczajne domowe zawsze lubiany i wciąż pożądany przez domowników- sos bolognese szybki omlet i trochę dłuższe (w przygotowaniu) faszerowane papryki Zbieranie z moją Mamą ogrodowej rukoli na pesto tarta w trakcie zdjęć wakacje niezastąpiony o każdej porze-burger Follow my blog with bloglovin!

9 lipca 2013

Daily (food) diary

   Ach ten czerwiec! Pełen wrażeń, szaleńczych emocji, wzruszeń i uniesień. A wszystko zaczęło się od pierwszych urodzin naszej córki. Dmuchanie kremowych balonów na wietrze w ogrodzie, zagniatanie kruchego ciasta do późnej pory i zawieszanie na drzewach papierowych łańcuchów. Kolejny wieczór już w innej scenerii i wśród kilkunastu samych pięknych kobiet (z pewnością domyślacie się […]

27 maja 2013

Daily food diary

Kto by się spodziewał, że tyle emocji wywoła mój wczorajszy post! A zatem już dłużej w tajemnicy nie będę Was trzymać drodzy Czytelnicy … a wszystkich zniecierpliwionych bardzo przepraszam :-) Ten tajemniczy język, to retoromański inaczej romansz używany w szwajcarskim kantonie Gryzonia (tym razem to nie żart). Skąd pomysł, żeby męczyć tak Czytelnika? Otóż dla wszystkich […]

30 marca 2013

Alleluja!

Jest wesoło! Choć za oknem bożonarodzeniowe zaspy przygniatają pierwsze przebiśniegi, u nas atmosfera wielkanocna. Bazie, żonkile, jaskrawe kurczaki i dostojny bukszpan rozpychają się na stole. Brakuje nam tylko żywego zająca! Każda z nas na chwilę odrywa się od świątecznych przygotowań. Miło jest się spotkać, pogadać i w między czasie poszaleć z malowaniem pisanek. Przywilej prowadzenia […]

8 lutego 2013

Piątek rano!

    Jest kwadrans po dziewiątej. Za oknem niespodziewany śnieg i przebijające się promyki słońca. Ale mam szczęście! Pędzę co sił nad morze, po świeże powietrze i ryby. Mało ludzi, głodne mewy i dzielne Mamy z małymi Szkrabami. Mój na całe szczęście zasnął, więc mam chwilę dla siebie. W taką pogodę, trudno aż nie robić […]