*   *   *

  Croque madame to odpowiednio zarumienione pieczywo z dojrzewającym serem, plastrem szynki i opływającym sosem na bazie masła, mąki i mleka – czyli klasycznym beszamelem. To właśnie biały sos w połączeniu z odpowiednio dobranym chlebem i wysokiej jakości serami stanowi o wyjątkowości tego francuskiego przysmaku. Lubię podawać go z dojrzałymi kawałkami awokado wymieszanymi z solą morską, pieprzem i kroplą oliwy.

Skład:

(przepis na 2 porcje)

4 kromki pieczywa (najlepiej tostowego, ale można bułkę paryską)

1 łyżeczka musztardy Dijon

żółty ser w grubych plastrach Hochland Burger & Toast

4 plastry szynki

beszamel:

ok. 50 g masła

1 czubata łyżka mąki

100ml mleka

szczypta gałki muszkatołowej + odrobina soku z cytryny

sól morska

do podania: grillowane pieczarki lub plastry awokado wymieszane z oliwą, solą i pieprzem

2 jajka sadzone

A oto jak to zrobić:

  1. Aby zrobić sos beszamel: na małym ogniu w rondelku rozpuszczamy masło i dodajemy mąkę, stale mieszając, aż powstanie gładka konsystencja. Nie przerywając mieszania dolewamy mleko i mieszamy. Gdy sos nabierze jednolitej masy odstawiamy z ognia. Doprawiamy szczyptą gałki muszkatołowej, solą morską i sokiem z cytryny.
  2. Podgrzane pieczywo smarujemy cienką warstwą musztardy, nakładamy plastry sera, szynkę i przykrywamy pieczywem. Na wierzch grzanki rozsmarowujemy beszamel. Całość zapiekamy w rozgrzanym piekarniku w 200 stopniach C (max. 4-5 minuty). Tak przygotowane tosty podajemy z jajkiem sadzonym na górze. Możemy doprawić świeżymi ziołami, pieprzem i solą.

Ser Hochland Burger & Toast w formie grubych plastrów sprawdzi się przy zapiekanym pieczywie z sosem beszamelowym. Doskonale się topi i pozostaje ciągnący.

Tak przygotowane tosty podajemy z jajkiem sadzonym na górze. Możemy doprawić świeżymi ziołami, pieprzem i solą.

*  *  *   Co najczęściej przywozicie ze sobą z podróży? Ostatnio zadałam to samo pytanie na swoim Instagramie pod zdjęciem przedstawiającym dojrzały kawał parmezanu – wbrew oczekiwaniom otrzymałam od Was całe mnóstwo wspaniałych odpowiedzi. Jednogłośnie zwyciężyło jedzenie! Należę również do tej frakcji osób, które usilnie wpychają do walizki szczelnie domknięte słoiczki z regionalnymi konfiturami,… Czytaj dalej

*    *   *   Kiedy byłam mała kolekcjonowałam zagraniczne pocztówki – pamiętam, że szybko się złościłam, bo moja umiejętność czytania była na etapie wczesnych szlifów, a bez pomocy dorosłych szanse, były marne. Spośród przesyłanych widoków z panoramą europejskich stolic – najcenniejsza była kolekcja górska. Pasma zielonych szczytów, w tle drewniana kapliczka i leniwie… Czytaj dalej

31 października 2018

Daily food diary

*    *    * Jak zawsze na koniec miesiąca chcę się podzielić z Wami naszymi chwilami z jesiennych dni. W tym roku październik wyjątkowo obdarował nas słońcem i ciepłymi temperaturami. Czyżby to był zwiastun srogiej zimy? My. Cały mój świat :* Kuchenny parapet :) Rześko drodzy państwo, ale kawa na świeżym powietrzu inaczej smakuje… Czytaj dalej

*   *    * W gotowaniu lubię podążanie za porami roku – a świadomość, że na niektóre produkty (myślę tu oczywiście o leśnych grzybach) trzeba ponownie czekać cały rok, bardzo mnie mobilizuje. Smak duszonych grzybów na maśle z ziołami przywołuje mi jesień i czas, gdy przyroda nieco zwalnia. Kiedy temperatury rano robią się już… Czytaj dalej

 *   *   * Podawałam już sporo przepisów na makaron, ale myślę, że ten jest ulepszeniem wszystkich wersji, które mają w składzie krewetki. Receptura jest prosta – ważne jednak, żeby nie rezygnować z pieczenia czosnku (obiecuję Wam, że zajmie to góra kilka minut, ale nada wspaniałego aromatu potrawie). Lubię, gdy makaron nie jest zbyt… Czytaj dalej

*    *    * Ostatnio zostałam poproszona o przygotowanie dania, które nawiązałoby do smaków tureckich. Nie musiałam się długo zastanawiać, bo choć w nieco dalekiej pamięci, kryją się wspomnienia mojego pierwszego wyjazdu w tamte strony, to nadal pamiętam piesze wędrówki po antycznej Antalii, czasami po to tylko, by spróbować ulicznej kuchni i napić się kawy… Czytaj dalej

*    *    * Gdyby ktoś mi powiedział na początku lata, że w połowie października, będziemy mogli nadal się cieszyć ciepłymi wieczorami i kolacjami na świeżym powietrzu, to z pewnością bym mu nie dowierzała. I choć dzień jest już zdecydowanie krótszy, to światło zachodzącego słońca wydaje mi się wyjątkowo spektakularne. Może to dzięki wielobarwnym… Czytaj dalej

*    *   * Co tu dużo pisać – kopytka lubimy bardzo! Podsmażone na maśle z majerankiem i duszoną cebulą w winie albo z kremowym sosem z dojrzałą gorgonzolą. Zdarza się często, że pozostają nam ugotowane ziemniaki po wczorajszym obiedzie (najczęściej po weekendzie) i wtedy wiem, że zagospodaruję je do kopytek. Ugotowane ziemniaki z… Czytaj dalej

*   *   * Jeżeli miałabym wybrać ciasto, które kojarzy mi się najbardziej z początkami jesieni, to zdecydowanie jest to ciasto marchewkowe. Nigdy lepiej nie smakuje, niż o tej porze. Muszę się również przyznać, że wersja bez mąki wyszła zupełnie przypadkowo, a to za sprawą kilkunastu kilogramów orzechów włoskich, które uzbieraliśmy z naszych dwóch drzew…. Czytaj dalej

*    *    * Zupa z dyni stosunkowo niedawno stała się popularna w naszym domu – z dzieciństwa, dynię bardziej pamiętam w   postaci pokrojonych kawałków zalanych octem i zamkniętych w słoikach. Taki przysmak dedykowany był niedzielnym obiadom – najczęściej w porze jesienno-zimowej, kiedy jadło się więcej mięsnych potraw. Powracając jednak do zup –… Czytaj dalej

1 października 2018

Daily food diary

*   *   * Jeszcze dwa tygodnie temu snuliśmy się po krętych wzgórzach Prowansji. Odwiedziliśmy Niceę, Tulon, Casiss, Gordes, Aix en Provence, St Remy i Awinon. Nic dziwnego, że od wieków ta część Europy zachwyca i inspiruje ludzi sztuki i dostarcza niezapomnianych wrażeń. Z przyjemnością zapraszam Was na migawki z naszej podróży! Jesienne barwy Cassis…. Czytaj dalej

*    *    * Ten przepis powstał, dzięki naszej ostatniej podróży do południowej Francji. Słodkie śniadania, które towarzyszyły nam o poranku pod kilkusetletnimi platanami sprawiły, że po powrocie do domu musiałam odtworzyć smak figowych konfitur. Z opowiadań wiem, że nie ma co próbować pytać się Francuza o przepis :-) – sama stworzyłam własną wersję,… Czytaj dalej

*   *   * Uwielbiam quiche. Wielokrotnie podawałam przepisy na różne połączenia (quiche z łososiem, z karmelizowanymi gruszkami i rozmarynem, z botwinką i szparagami, z lubczykiem i pomidorami, quiche z cukinią, z pomidorami i ricottą, ze szpinakiem). Będąc teraz parę dni w Prowansji, skusiłam się na kawałek tradycyjnego quiche lorraine – czyli wersja z boczkiem i cebulą… Czytaj dalej

*    *    * To była zaplanowana kolacja z myślą o zakończeniu lata. Prognoza pogody straszyła nagłym załamaniem temperatury i dotrzymała obietnicy. Przygotowując dla Was wpis – rozgrzewamy się herbatą i z rozrzewnieniem wspominamy minione ciepłe chwile. Po raz kolejny odczułam, jak ważne jest, aby cieszyć się radosnym czasem w naszym życiu. Skład: (przepis… Czytaj dalej