Zapiekane pomidory z fenkułem

//Październik 31, 2014

Skład:

4 pomidory

pieczony fenkuł (koper włoski)

oliwa z oliwek

sól morska gruboziarnista

pieprz

500 g parmezanu

listki bazylii

gałązki kopru włoskiego

A oto jak to zrobić:

1. Fenkuł kroimy na mniejsze kawałki i układamy na blasze. Polewamy oliwą, posypujemy solą i pieczemy 12 minut w piekarniku rozgrzanym do temperatury 180 stopni C. Wyjmujemy i studzimy. Upieczony fenkuł miksujemy na gładką masę.

2. Z pomidorów odcianym górną część i wydrążamy środek, a następniem napełniamy puree z kopru włoskiego. Tak przygotowanie pomidory wstawiamy na 8 minut do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni C. Parmezan ścieramy na tarce na drobnych oczkach i posypujemy upieczone pomidory. Możemy udekorować listkami bazyli i gałązkami kopru włoskiego.

Komentarz: Przepis pochodzi z autorskiej książki Joseppha Seeletso ,,Kulinarna podróż zmysłów, od Okawango po Bałtyk", Świat Książki, 2014. W oryginalnym przepisie, autor miksuje jedynie upieczony fenkuł, ja dodałam również miąższ z pomidorów. Tak podane pomidory świetnie sprawdzają się jako forma przystawki – są w smaku bardzo delikatne i nadają się jako dodatek do ryb lub owoców morza.

Po więcej przepisów i zdjęć zapraszam również na mój profil na Instagramie

Ciasteczka z dynią i białą czekoladą

//Październik 29, 2014

W całym domu pachnie cynamomen. Gdzie się nie obejrzę dynia. Krem z dyni, pierogi z dyni teraz przyszedł czas na ciastka. Gdybym wiedziała, że ich przygotowanie zajmuje mi chwilę to już dawno bym się nimi przed Wami pochwaliła. Na szczęście udało mi się wypracować odpowiednie proporcje składników, więc kto ma ochotę niech się częstuję. Najlepsze na gorąco, prosto z piekarnika! Zastanawiam się nawet, czy nie piec ich w tym roku zamiast pierników?!

Skład:

1 szklanka brązowego cukru

1 szklanka puree z dyni *

1 jajko

1/4 szklanki oleju roślinnego

2 szklanki mąki

1 łyżeczka sody

1 łyżeczka mielonego cynamonu

1 łyżeczka mielonej gałki muszkatołowej

1 łyżeczka naturalnego ekstraktu z wanilii (opcjonalnie)

czekoladowe kropelki do pieczenia (biała czekolada) 200 g

* Aby przyrządzić puree z dyni, kawałek świeżej dyni umieszczam w rozgrzanym piekarniku do 200 stopni C i piekę ok. 12-15 minut. Wyjmuję, czekam aż ostygnie i miksuję blenderem na gładką masę.

A oto jak to zrobić:

1. W jednym naczyniu łączymy brązowy cukier, jajko, olej, przyprawy i puree z dyni. Mieszamy. Mąkę wraz z sodą przesiewamy i dodajemy do tzw. mokrych składników. Na końcu dodajemy czekoladowe kropelki i mieszamy do połączenia się składników. Za pomocą łyżki nakładamy małe porcje ciasta na przygotowaną blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Ciasteczka pieczemy w rozgrzanym piekarniku do 160 stopni C przez 10-12 minut, do uzyskania złocistego koloru. Ciasteczka najlepsze są na ciepło ze szklanką mleka!

Po więcej przepisów i zdjęć zapraszam również na mój profil na instagramie

Przepis z mojej książki: Kaczka z brzoskwiniami, rozmarynem i octem balsamicznym (str. 158)

//Październik 27, 2014

  Przepis na kaczkę w brzoskwiniach z rozmarynem i octem balsamicznym jest jedną z propozycji, którą umieściłam w mojej książce w spisie jesiennych obiadów. W związku z tym, że wszystkie potrawy są podzielone na pory roku, to pomysł z publikacją kaczki, wydał mi się najbardziej odpowiedni w sezonie jesiennym. Jako dziecko przez wiele lat byłam uczulona na jej mięso i zawsze z dużym żalem patrzyłam jak pozostali domownicy się nią delektowali. Żal był o tyle większy, że przyrządzało się ją raz, no może dwa razy do roku. Najczęściej w sezonie jesienno – zimowym, przy okazji rodzinnych spotkań. Na całe szczęście moja przypadłość ustąpiła w wieku nastoletnim i śmiało mogłam dołączyć do pożeraczy kaczek. W owych czasach to mięso było trudno dostępne i jeżeli nie mieliście znajomości u zaprzyjaźnionego gospodarza, to marne szanse. Dzisiaj z dostępnością jest zdecydowanie lepiej, ale nie zawsze możemy liczyć na jej świeżość. Ilekroć przechodzę koło zmarzniętych babulinek na moim orłowskim rynku i kuszę się na pęczek polnych kwiatów, to za kaczuszkę dziękuję. I pomimo zapewnień, że jeszcze wczoraj latała tym bardziej nie mogę się skusić. Jeśli zatem nie mamy pewności co do jej świeżości, warto kupić kaczkę mrożoną. Jest to lepsze rozwiązanie, bo taka kaczka będzie po upieczeniu tak samo smaczna jak świeża, a zyska na kruchości. Mrożone piersi z kaczki najczęściej kupuję w sieciach hal MAKRO. Mam pewność zaufanego dostawcy, a jej jakość wielokrotnie wypróbowałam. Mrożonej kaczki nie powinno się szybko rozmrażać np. tradycyjną metodą zalewania gorącą wodą. Jeżeli w ten sposób ją potraktujemy stanie się twarda i może nie być smaczna. Warto więc wyjąć ją z zamrażalnika i pozostawić na dolnej półce w lodówce najlepiej na całą noc. Dopiero po całkowitym rozmrożeniu zabieram się za jej marynowanie. Pomysł na podanie jej z brzoskwiniami jest u mnie w domu stosowany od lat i zawsze kojarzy mi się z wyjątkowym czasem, długimi jesiennymi spacerami, pracami w ogrodzie, ogniskiem i nadchodzącą zimą.

Premiera mojej książki zapowiedziana jest na 19 listopada, ale już  teraz można ją zamówić na stronie empik.com 

Skład:

(przepis dla 4 osób)

(4-5 kaczych piersi)

6 brzoskwiń

2-3 gałązki świeżego rozmarynu

2 łyżki gęstego kremu z octu balsamicznego – rozmarynowy (np. dostępny w MAKRO)

2 łyżki miodu

1 łyżka masła sklarowanego

sól i pieprz

do podania: ziemniaki z koperkiem lub puree ziemniaków z parmezanem i gałką muszkatołową

A oto jak to zrobić:

  1. Umyte i wysuszone piersi z kaczki solimy, posypujemy świeżo zmielonym pieprzem i nakłuwamy gałązkami rozmarynu. Pozostawiamy na 2 godziny w lodówce pod przykryciem. Wyjmujemy z lodówki i nacinamy pierś po stronie ze skórą (wykonujemy delikatne nacięcia na krzyż). Patelnię rozgrzewamy ze sklarowanym masłem i smażymy kaczkę zaczynając od strony z tłuszczem. Piersi smażymy z dwóch stron, każdą stronę po ok. 12 minut. Po usmażeniu powstały tłuszcz przelewamy do rondla, dodajemy ćwiartki brzoskwiń, ocet balsamiczny, miód i pozostałe gałązki rozmarynu. Całość zagotowujemy, zmniejszamy ogień i gotujemy jeszcze kilka minut, aż brzoskwinie się pomarszczą.
  2. Piersi kaczki kroimy w plastry i podajemy z gorącym sosem z brzoskwiń.

Po więcej przepisów i zdjęć zapraszam również na mój profil na instagramie

Chrupiące gofry z ciasta marchewkowego

//Październik 25, 2014

Skład:

1 1/2 szklanki mleka

1/3 szklanki brązowego cukru

1 1/2 mąki pszennej

50 g masła

1 łyżeczka proszku do pieczenia

1 łyżka mielonego cynamonu

2 średnie marchewki, lekko podgotowane

do podania: serek śmietankowy (np. Turek)

dżem Łowicz truskawka z czarnym bzem (limitowana edycja)

A oto jak to zrobić:

1. Mleko podgrzewamy z cukrem i cynamonem. Dodajemy roztopione masło, mieszamy i odstawiamy do ostygnięcia (cukier wcale nie musi się roztopić, mleko podgrzewamy jedynie do letniej temperatury). Następnie dodajemy przesianą mąkę i proszek do pieczenia. Całość dokładnie mieszamy za pomocą trzepaczki do jajek. Na końcu dodajemy lekko podgotowaną, startą na tzw. dużym oczku marchewkę. Całość ponownie dokładnie mieszamy.

2. Rozgrzaną gofrownicę smarujemy tłuszczem (użyłam oleju kokosowego) i nakładamy grubą warstwę ciasta. Pieczemy wg wskazań producenta naszej gofrownicy. Gotowe gofry podajemy z serkiem śmietankowym i dżemem.

Dla wszystkich którzy uwielbiają śniadania i z przyjemnością poszukują oryginalnych połączeń ponownie mam propozycje konkursu. Wystarczy stworzyć swój własny przepis na ciekawe śniadanie i przesłać zdjęcie. Po więcej szczegółów zapraszam tutaj. Śniadanie to czysta przyjemność, która nie musi być nudna!

Krem z pieczonej dyni z imbirem i gruszką

//Październik 23, 2014

Skład:

1,5 kg pokrojonej dyni

gruszka

1 duża cebula

ok. 2 cm świeżego imbiru

250 ml bulionu drobiowego lub jarzynowego

3 łyżki jogurtu greckiego

1 łyżka mielonego chilli

oliwa z oliwek

sól morska

A oto jak to zrobić:

1. Pokrojone kawałki dyni umieszczamy w żaroodpornym naczyniu, skrapiamy oliwą z oliwek i pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 200 stopni C przez ok. 15-18 minut. Posiekaną cebulę wraz z imbirem podsmażamy na oliwie w żeliwnym garnku do zarumienia. Dodajemy kawałki upieczonej dyni, pokrojoną gruszkę i zalewamy bulionem. Gotujemy na małym ogniu ok. 12 minut. Zupę odstawiamy z ognia i czekamy aż ostygnie. Całość miksujemy partiami na gładki krem. Dodajemy jogurt grecki i doprawiamy solą. 

2. Pestki z dyni oczyszczamy z miąższu, suszymy i prażymy na rozgrzanej patelni z oliwą i mielonym chili. Gotowy krem możemy podać w wydrążonej dyni z prażonymi pestkami i posiekaną pietruszką.

Komentarz: Dynię nie obieram ze skórki przed pieczeniem - jedynie usuwam miąższ z pestkami i kroję ją na kawałki (tak jak na zdjęciu nr 6). Po upieczeniu skórka schodzi bez problemu. 

Dla zainteresowanych, błękitna brytfanna którą wykorzystałam w dzisiejszym przepisie dostępna jest również w innych pudrowych kolorach. Tutaj link.

Po więcej przepisów i zdjęć zapraszam również na mój profil na instagramie

Szarlotka na kruchym cieście z domowym, solonym karmelem

//Październik 21, 2014

Skład:

(forma do tarty o średnicy 28 cm)

ciasto:

1 jajko

300 g mąki

100 g cukru 

200 g masła

nadzienie:

5-6 jabłek (np. papierówki)

1 łyżka cynamonu / szczypta gałki muszkatołowej / 2 goździki

domowy karmel:

180 ml wody

150 g brązowego cukru

1 łyżka masła (czubata)

80 ml śmietanki kremówki

szczypta gruboziarnistej soli

A oto jak to zrobić:

1. Wszystkie składniki na ciasto zagniatamy i formujemy z niego kulę. Schładzamy w lodówce ok. 1 godziny.

2. Jabłka obieramy ze skórki, usuwamy gniazda i kroimy na plastry. Przesmażamy na patelni z przyprawami (do momentu, aż jabłka puszczą sok). Aby przygotować karmel: wodę zagotowujemy w średnim garnku dodając brązowy cukier. Gotujemy min. 15-18 minut stale mieszając, aż cukier się rozpuści, a część wody wyparuje. Następnie ostrożnie wlewamy śmietankę. Mieszamy. Zmniejszamy gaz, dodajemy masło i mieszamy do póki konsystencja zgęstnieje. Gotowy karmel przelewamy do słoiczka i dodajemy gruboziarnistą sól.

3. Formę do tarty wykładamy papierem do pieczenia i nakładamy rozwałkowane ciasto (1/4 ciasta zostawiamy na tzw. kratkę na wierzchu). Spód ciasta nakłuwamy widelcem i pieczemy ok. 20 minut w rozgrzanym piekarniku do 180 stopni C (opcja: góra-dół). Kruche ciasto wyjmujemy i czekamy aż ostygnie. Nakładamy podsmażone jabłka i polewamy karmelem (część karmelu możemy zostawić do późniejszego podania z szarlotką). Pozostałe ciasto rozwałkowujemy i wycinamy z niego podłużne paski. Z powstałych pasków układamy na wierzchu ciasta kratkę. Ciasto ponownie umieszczamy w rozgrzanym piekarniku na ok. 10-15 minut. Podajemy na gorąco z lodami i łyżką karmelu.

Po więcej przepisów i zdjęć zapraszam również na mój profil na instagramie

Jabłkowe racuchy z mąką gryczaną

//Październik 18, 2014

Dzisiejsze racuchy to alternatywa dla osób które w swojej diecie muszą unikać potraw z pszenicą. Z przesłanych wiadomości i komentarzy coraz częściej spotykam się z alergiami na pszenice. W dzisiejszym zatem przepisie zwykłą mąkę pszenną zamieniam na gryczaną, dodaję mleko, szczyptę cynamonu, odrobinę oliwy z oliwek i starte na dużych oczkach jabłka. Racuchy wychodzą bardzo delikatne w smaku. W sam raz na śniadanie.

Skład:

(przepis na ok. 8 placuszków)

2 średnie jabłka (obrane)

120 ml mleka

100 g mąki gryczanej

1 łyżka oliwy z oliwek

2 łyżki płynnego miodu

1 łyżeczka cynamonu

szczypta kardamonu (opcjonalnie: mielonej gałki muszkatołowej lub goździków)

do podania: dżem z pomarańczy Łowicz (limitowana edycja)

A oto jak to zrobić:

1. W średnim naczyniu roztrzepujemy mleko z mąką i przyprawami, tak by nie było żadnych grudek. Dodajemy miód i oliwę. Całość dokładnie mieszamy. Na końcu dodajemy starte na tzw. dużym oczku jabłko. Mieszamy.

2. Na rozgrzanej patelni z oliwą nakładamy porcje ciasta. Racuchy smażymy z obu stron tak by się zarumieniły. Podajemy na ciepło z kawałkami owoców (na zdjęciu kawałki pomelo) i dżemem pomarańczowym.

Dla wszystkich którzy uwielbiają śniadania i z przyjemnością poszukują oryginalnych połączeń mam propozycje konkursu. Wystarczy stworzyć swój własny przepis na ciekawe śniadanie i przesłać zdjęcie. Po więcej szczegółów zapraszam tutaj. Śniadanie to czysta przyjemność, która nie musi być nudna!

Po więcej przepisów i zdjęć zapraszam również na mój profil na instagramie

Przepisy na cztery pory roku. Premiera 19 listopada!

//Październik 14, 2014

Ostatnie 8 miesięcy to istne szaleństwo, do którego chyba ciężko jest się wcześniej przygotować. Na wieść, że Dom Wydawniczy Rebis zechce wydać moją książkę moja radość nie znała granic. Naturalnie w szybkim tempie mój entuzjazm się ostudził i zaczęły się pytania, jakie przepisy warto pokazać Czytelnikowi. Czy konsekwentnie te które cieszyły się na blogu największą popularnością, ale opatrzone w nowe zdjęcia? A może zdecydować się na same propozycje śniadań, albo uwzględnić wyłącznie podział na cykle, które kiedyś zainicjowałam na blogu (przepisy dla studentów, dla kobiet w ciąży, dla tych najmłodszych etc.)? Pomysłów było sporo, a im więcej przyjaciół pytałam o zdanie, tym więcej możliwości. Ostatecznie zdecydowałam się na podział książki, który wpadł mi do głowy jako pierwszy, a mianowicie podział na śniadania, obiady i desery z uwględniem na pory roku. Łącznie w książce odnajdziecie 48 nowych przepisów, do których zdjęcia zostały zrealizowane od samego początku (ponad 450 zdjęć). Starałam się w podobny sposób ukazać etapy przygotowania oraz finalny efekt potrawy, jak czynię to na blogu. Myślę zatem, że każdy będzie mógł skorzystać z książki niezależnie od umiejętności kulinarnych. 

Książkę można już teraz zamówić na stronie empik.com 

 

P.S. Przy okazji chciałabym z całego serca podziękować wszystkim osobom, które już zdążyły zamówić książkę w tzw. przedsprzedaży (książka znalazła się już na liście bestsellerów empiku). To dla mnie niesamowity dowód uznania, którego w najśmielszych snach bym się nie spodziewała. Dziękuję! Mam nadzieję, że książka sprawi Wam przyjemność.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...