*    *    *

  Mój poprzedni wpis z plaży w Kuźnicy spotkał się z Waszą żywiołową reakcją, więc tym razem zapraszam Was na piknik do lasu. Nie usłyszycie szumu fal ani pisków mew, ale mam po cichu nadzieję, że i tym razem przeniosę Was bliżej natury. Włączcie głośniki i zamknijcie oczy… a o ciasto zadbajcie przy okazji słonecznego majowego weekendu.

Bardzo lubię cytrynowe ciasta, które niekoniecznie wymagają większych zabiegów w kuchni. Jest w stylu tarty cytrynowej ale może trochę szybciej się wykonuje. Jest wilgotne, intensywne w smaku i raczej jako deser, niż ciasto. Dla pewnego efektu, polecam po upieczeniu, nieco schłodzić.

Skład:

(forma o średnicy 26/29 cm lub kwadratowa o bokach 25 cm)

150 g białej czekolady

4 jajka

250 g mąki pszennej

200 g masła

150 g cukru

4 cytryny (skórka + wyciśnięty sok)

krem:

garść świeżych truskawek

ok. 250 g serka mascarpone

Jajka mieszamy z cukrem, wyciśniętym sokiem z cytryny i otartą skórką cytrynową. Dodajemy rozpuszczoną w kąpieli wodnej białą czekoladę i roztopione masło. Mieszamy, a na końcu dodajemy przesianą mąkę. Gdy składniki dobrze się wymieszają i masa stanie się jednolita, ciasto przelewamy do formy wyłożonej papierem do pieczenia. Ciasto pieczemy w rozgrzanym piekarniku w 180 stopniach C przez 18 minut.

A oto jak to zrobić:

  1. Jajka mieszamy z cukrem, wyciśniętym sokiem z cytryny i otartą skórką cytrynową. Dodajemy rozpuszczoną w kąpieli wodnej białą czekoladę i roztopione masło. Mieszamy, a na końcu dodajemy przesianą mąkę. Gdy składniki dobrze się wymieszają i masa stanie się jednolita, ciasto przelewamy do formy wyłożonej papierem do pieczenia.
  2. Ciasto pieczemy w rozgrzanym piekarniku w 180 stopniach C przez 18 minut. Wyjmujemy i studzimy, a schładzamy w lodówce, min. 1 godzinę. Serek mascarpone blendujemy z truskawkami i rozkładamy na schłodzone ciasto. Podajemy w ulubionym otoczeniu :)

Kawa z termosu – to coraz częstszy widok, szczególnie przy okazji naszych pieszych wycieczek. Jeżeli lubicie kawowe sklepy internetowe, to z pewnością znacie w sieci ten adres – Coffeedesk.pl, (a jeżeli nie, to właśnie teraz jest to dobra okazja).

To miejsce, gdzie znajdziecie wszystko to czego potrzebujemy do zaparzenia dobrej kawy w domu. Twórcy tego miejsca zapragnęli zebrać wysokiej jakości produkty z całego świata i dać miłośnikom kawy możliwość zamówienia ich w jednym miejscu. Aktualnie w ofercie jest aż 50 marek kawy, w tym 15 palarni jakości speciality. Łącznie reprezentują ponad 100 różnych producentów, a co za tym idzie oferują ponad 2700 różnych produktów. Wszystko wysyłane w 24h.

sukienka – polska firma NAGO | ręcznie wyplatany kapelusz – BOHOHOP | pleciony koszyk – NAP

*    *    *   Ciepło przenikające przez porcelanę działa kojąco, a zawartość ma przynieść ulgę i zaspokoić głód. Z takim przesłaniem przygotowałam dla Was dzisiejszy wpis, bo niestety ziąb nadal nie odpuszcza. Gęsty dal z dużą ilością ziół i z pieczonym kalafiorem to pomysł, który zrodził się naprędce. Jak to w życiu bywa,… Czytaj dalej

*     *     *  Półwysep najczęściej odwiedzamy jeszcze przed rozpoczęciem sezonu, kiedy plaże zarówno od strony Zatoki, jak i od otwartego morza, świecą pustkami. Wietrznie jest zawsze. Ze słońcem bywa różnie i wcale nie jest powiedziane, że gdy w Gdyni zacina deszcz, to w Kuźnicy nie może pojawić się słońce. Na taki… Czytaj dalej

*    *    * Gdyby ktoś mnie spytał, który posiłek w ciągu dnia sprawia mi najwięcej przyjemności, miałabym ochotę powiedzieć, że śniadanie. Bez zawahania. Jedno z moich najprzyjemniejszych wspomnień z dzieciństwa właśnie związane jest z wiosennymi porankami, kiedy ochoczo wyskakiwaliśmy z łóżek, by z apetytem zasiąść do stołu. Przygotowywanie dla Was tradycyjnych wpisów to zawsze… Czytaj dalej

*    *    * Tęsknimy za świeżością, lekkością i smakami, które zbliżą nas do cieplejszych dni. I choć dawno nie było nad morzem tak zimnego kwietnia (w ostatni weekend padał u nas śnieg na zmianę z słonecznym okienkiem pogodowym) to już chętnie porzuciłabym rozgrzewające dania jednogarnkowe na poczet świeżych warzyw i surówek, które nie… Czytaj dalej

4 kwietnia 2021

Daily food diary

*    *    * Wiosnę wpuszczam drzwiami i oknami. Z każdego promienia słońca próbuję wykrzesać jak najwięcej. Ograniczam natłok informacji prasowych, bo nie zawsze mogę je udźwignąć. Są dni, kiedy trudno jest mi pogodzić zobowiązania zawodowe ze zdalnym nauczaniem i taką opieką nad dziećmi, jak bym chciała ale wiem, że nie jestem z tym… Czytaj dalej

*    *    * Z każdym kolejnym rokiem coraz trudniej jest mi Was zaskoczyć, szczególnie czymś słodkim na święta. Wiem jednak, że do niektórych przepisów jesteście już przywiązani np. do mazurka kajmakowego i tej babki czekoladowej. Być może jednak zmienicie swoje przyzwyczajenia i nawet tradycyjna babcina babka drożdżowa poczuje się zagrożona. Przepis nie jest skomplikowany, tylko… Czytaj dalej

*    *    *   W dzisiejszym wpisie chciałam połączyć dwie zaległe sprawy. Pierwsza, natury czysto technicznej, czyli obiecane spostrzeżenia dotyczące projektowania wyspy kuchennej. Druga, znacznie bardziej prozaiczna, bo kulinarna. Jakiś czas temu deklarowałam mojej wiernej Czytelniczce, iż podpowiem jak ukręcić domowy lemon curd. Powoli zbliżamy się do Wielkanocy. Pomyślałam, że przepis na ten… Czytaj dalej

7 marca 2021

Daily food diary

*    *   * W tym miesiącu obiecałam sobie, że będę się mniej zamartwiać, nie denerwować na sprawy, na które nie mamy wpływu, odwiedzić (jeżeli można to tak nazwać :) wschód słońca, wydreptać dziennie minimum osiem tysięcy kroków, dokończyć rozpoczęte książki, przystąpić do pierwszych wiosennych porządków w ogrodzie i… A sami zobaczcie! Zimowe spacery… Czytaj dalej

*    *   * Chciałabym się podzielić z Wami najprostszym sposobem na wspólne śniadanie, które towarzyszy nam w ciągu tygodnia. Zacznę jednak od tego, że droga do wypracowania tej idealnej wersji owsianki, która wszystkich zadowoli, nie była prosta. Po wyeliminowaniu pewnych składników (wszyscy zgodnie uznaliśmy, że rodzynki nie są mile widziane :D) mam w… Czytaj dalej

*     *    * Ostatnio na orłowskiej plaży spotkałam znajomą mojej Mamy, która nieśmiało podeszła do mnie (nie chciała nam przeszkadzać, widząc moje próby usypania młodego kawalera) zachwalając babkę ziemniaczaną. To jej ulubiony przepis, który robi – jak sama przyznała, już z zamkniętymi oczami. Co więcej, reszta rodziny też za nim przepada. Nawet… Czytaj dalej

*    *    * To zdecydowanie najlepsze muffinki, jakie kiedykolwiek upiekłam w całej historii moich wypieków. Dla potwierdzenia wiarygodności wspomnę tylko, że mojej ośmiolatce i jej przyjaciołom również wpadły w oko (to już dużo mówi! :D). Późnym wieczorem piekłam je ponownie, aby były do szkoły na drugie śniadanie. Muffinki można przygotować praktycznie w jednej misce jedną… Czytaj dalej

7 lutego 2021

Daily food diary

*    *    * Ten wpis jest dla mnie szczególny. Gdyby nie czujność jednej z moich Czytelniczek, to przegapiłabym 10 rocznicę założenia bloga. Czy dajecie wiarę, że już tyle lat minęło od pierwszego mojego kulinarnego wpisu? Ciekawa jestem, ile osób jest tu ze mną od początku założenia tej strony, a ile dołączyło od niedawna? Zastanawiam się… Czytaj dalej