*   *   *

Jest ciepły, letni wieczór. Okna uchylone na oścież. Apetyt nie za duży. Sami do końca nie wiemy, czy jeszcze warto krzątać się w kuchni przed nocą. A może hummus? Tylko trochę inny niż zwykle – z ilością składników podanych intuicyjnie. A co tam, może jednak ktoś się skusi.

Skład:

(przepis na 4-5 osób)

ok. 300 – 400 g ugotowanego bobu

ok. 250 g ugotowanej cieciorki

1 łyżka mielonego kminu rzymskiego (dodałam więcej)

1 łyżka pasty tahini

4 posiekane szalotki

6-8 ząbków czosnku albo główka

2-3 łyżki lodowatej wody

2-3 ogórki gruntowe, pokrojone w plastry

sok i otarta skórka z 1 limonki

oliwa z oliwek

sól morska i świeżo zmielony pieprz

do podania: dobre pieczywo na zakwasie, precle lub krakersy

szczypior

A oto jak to zrobić:

  1. Główkę czosnku skrapiamy oliwą i umieszczamy w żaroodpornym naczyniu. Pieczemy w rozgrzanym piekarniku w 200 stopniach, opcja grill, przez 8- 10 minut. Wyjmujemy i obieramy czosnek ze skórki.
  2. Ugotowany i obrany* bób umieszczamy w naczyniu blendera razem z tahiną, ugotowaną cieciorką, pieczonym czosnkiem, sokiem z limonki, kminem rzymskim oraz szczyptą soli. Całość blendujemy na gładką pastę, dodając intuicyjnie oliwy z oliwek. Kiedy pasta będzie gotowa dodajemy lodowatą wodę i ponownie blendujemy – dodajemy tyle wody, aby hummus miał dość puszystą i lekką konsystencję. Na końcu doprawiamy solą, pieprzem i ewentualnie dodatkową szczyptą kminu.
  3. Przed podaniem hummus polewamy oliwą, posypujemy otartą skórką z limonki i dodajemy plastry szalotki oraz cienko pokrojone ogórki gruntowe. Polecam jeść z surowymi warzywami lub ulubionym pieczywem.

*  jeżeli nie chce Wam się obierać bobu ze skórki, to nie musicie :-) hummus na smaku nie straci!

Przed podaniem hummus polewamy oliwą, posypujemy otartą skórką z limonki i dodajemy plastry szalotki oraz cienko pokrojone ogórki gruntowe.

Hummus polecam jeść z surowymi warzywami lub ulubionym pieczywem.

2 sierpnia 2020

Daily food diary

*    *    * Ciasto drożdżowe z porzeczkami, pierogi z jagodami, pierwsze szarlotki z kwaśnych jabłek i kąpiele po burzy. Jednym słowem smak lata z którego czerpiemy jak najwięcej. Gdybyście mieli ochotę zajrzeć do lipcowych wspomnień to zapraszamy. Poranna kawa, napijemy się razem? Moim skromnym zdaniem, to jedna z najlepszych tart w historii całego… Czytaj dalej

*    *    *   Przychodzę do Was dzisiaj z przepisem, który mogłabym jeść codziennie. Pozostaję tylko jedna kwestia – czy ktoś może mi go przygotować i podać do stołu?! Faktycznie, na pierwszy rzut oka może się wydawać, że taki talerz dobroci, to czasochłonna sprawa. Krojenie, podsmażanie i mieszanie. Chciałabym jednak Was zapewnić, że… Czytaj dalej

*   *   * Czym byłyby wakacje bez ciast owocowych? Lipiec to czas, kiedy w naszym ogrodzie gałęzie urywają się od ciężaru owoców. Jeżeli udaje nam się przechytrzyć szpaki, to faktycznie przydają się wiadra. Po czereśniach pozostał już tylko smak, ale zaczęły się porzeczki (białe i czerwone) agrest, maliny, a za parę tygodni, będą… Czytaj dalej

*    *   *   O podróży kamperem marzyliśmy kilkakrotnie. Świadomość, że człowiek może przemierzyć świat w sposób, który go nie ogranicza i daje poczucie wolności, wydawała się bardzo kusząca. Szczególnie w dzisiejszych czasach, kiedy restrykcje i obostrzenia zdefiniowały nam nową rzeczywistość. Długo zastanawialiśmy się nad kierunkiem, który spełni nasze oczekiwania i będzie na… Czytaj dalej

*    *    * Kocham połączenie zarumienionego czosnku z duszonym szpinakiem, cukinią i odpowiednia ilością kminu rzymskiego i płatków chili. Tak prawdę mówiąc, to sam farsz mógłby mi wystarczyć ale jednak dzisiaj, chciałabym Was namówić na połączenie go z ciastem drożdżowym. Po zagnieceniu i wypełnieniu farszem, wystarczy wrzucić na suchą patelnię i przyrumienić z… Czytaj dalej

6 lipca 2020

Daily food diary

*    *    * Wybaczcie moją chwilową nieobecność tu na blogu. Ci z Was, którzy towarzyszą mi na Instagramie wiedzą, że udaliśmy się w wymarzoną podróż kamperem. Mamy przed sobą jeszcze trochę kilometrów powrotnych ale już teraz mogę Wam się przyznać, że trwająca przygoda jest pełna emocji i odkrywania nowych światów. Tymczasem, jeżeli po całym dniu… Czytaj dalej

*    *    * Czerwiec. Łany falujących zbóż, zapach koszonych traw polnych, pierwsza kąpiel w lodowatej wodzie w stawie, smak zupy z pokrzywy, narwany bukiet z przydrożnych ostróżek, maków i chabrów, gniazda pełne młodych bocianów, zapach stajni i powrót po latach do siodła, długie ciepłe wieczory, świeże powietrze… puszczanie latawca, przejażdżka bryczką przez pole,… Czytaj dalej

*    *    * Grzyby muszą być odpowiednio doprawione – wówczas smakują jak najbardziej wykwintne danie. W najnowszej książce Marty z Jadłonomii jest aż dziesięć przepisów na boczniaki (każdy jest na mojej liście do wypróbowania :)). Fenomenem dzisiejszego przyrządzania jest marynata, która łączy sos sojowy z syropem klonowym (zastąpiłam miodem), czosnkiem, szczyptą soli i… Czytaj dalej

Wpadam tu tylko na chwilę, żeby podsunąć Wam kilka moich sprawdzonych słodkich przepisów. Myślę. że mogą Wam się doskonale sprawdzić na pikniku. Jeżeli podobnie jak my planujecie krótki wyjazd za miasto, to namawiam Was do wypieków dzień wcześniej. Oszczędzi to nam dodatkowych stresów w dniu wyjazdu i osłodzi podróż :-) PLACEK DROŻDŻOWY Z TRUSKAWKAMI CIASTKA… Czytaj dalej

6 czerwca 2020

Daily food diary

*    *    * Tak, wiem jestem monotematyczna. Ciągle tylko morze, jedzenie, dzieci i dwudziesty siódmy kadr piwonii :) Ale tak wygląda dla mnie prawdziwe szczęście, o które modlę się, żeby trwało jak najdłużej… Zapraszam Was zatem na (dość) długie podsumowanie maja. Orłowo, wejście na plażę nr 17 (od trzydziestu paru lat ten widok cieszy,… Czytaj dalej

*    *    *  Zacznę może od tego, że uwielbiam oglądać w sieci pewien rodzaj krótkich filmów z włoskimi recepturami. Z reguły nie mają one jakiś zawrotnych odsłon, kręcone są rozczulająco amatorsko, ale dzięki temu zachowują autentyczną włoską żywiołowość. Nastrojowości dodają wnętrza kuchenne, urządzone w tradycyjnym włoskim stylu z przeważającą ilością wzorzystej ceramiki, z miedzianymi… Czytaj dalej