Szarlotka na kruchym cieście z domowym, solonym karmelem

//Październik 21, 2014

Skład:

(forma do tarty o średnicy 28 cm)

ciasto:

1 jajko

300 g mąki

100 g cukru 

200 g masła

nadzienie:

5-6 jabłek (np. papierówki)

1 łyżka cynamonu / szczypta gałki muszkatołowej / 2 goździki

domowy karmel:

180 ml wody

150 g brązowego cukru

1 łyżka masła (czubata)

80 ml śmietanki kremówki

szczypta gruboziarnistej soli

A oto jak to zrobić:

1. Wszystkie składniki na ciasto zagniatamy i formujemy z niego kulę. Schładzamy w lodówce ok. 1 godziny.

2. Jabłka obieramy ze skórki, usuwamy gniazda i kroimy na plastry. Przesmażamy na patelni z przyprawami (do momentu, aż jabłka puszczą sok). Aby przygotować karmel: wodę zagotowujemy w średnim garnku dodając brązowy cukier. Gotujemy min. 15-18 minut stale mieszając, aż cukier się rozpuści, a część wody wyparuje. Następnie ostrożnie wlewamy śmietankę. Mieszamy. Zmniejszamy gaz, dodajemy masło i mieszamy do póki konsystencja zgęstnieje. Gotowy karmel przelewamy do słoiczka i dodajemy gruboziarnistą sól.

3. Formę do tarty wykładamy papierem do pieczenia i nakładamy rozwałkowane ciasto (1/4 ciasta zostawiamy na tzw. kratkę na wierzchu). Spód ciasta nakłuwamy widelcem i pieczemy ok. 20 minut w rozgrzanym piekarniku do 180 stopni C (opcja: góra-dół). Kruche ciasto wyjmujemy i czekamy aż ostygnie. Nakładamy podsmażone jabłka i polewamy karmelem (część karmelu możemy zostawić do późniejszego podania z szarlotką). Pozostałe ciasto rozwałkowujemy i wycinamy z niego podłużne paski. Z powstałych pasków układamy na wierzchu ciasta kratkę. Ciasto ponownie umieszczamy w rozgrzanym piekarniku na ok. 10-15 minut. Podajemy na gorąco z lodami i łyżką karmelu.

Po więcej przepisów i zdjęć zapraszam również na mój profil na instagramie

Jabłkowe racuchy z mąką gryczaną

//Październik 18, 2014

Dzisiejsze racuchy to alternatywa dla osób które w swojej diecie muszą unikać potraw z pszenicą. Z przesłanych wiadomości i komentarzy coraz częściej spotykam się z alergiami na pszenice. W dzisiejszym zatem przepisie zwykłą mąkę pszenną zamieniam na gryczaną, dodaję mleko, szczyptę cynamonu, odrobinę oliwy z oliwek i starte na dużych oczkach jabłka. Racuchy wychodzą bardzo delikatne w smaku. W sam raz na śniadanie.

Skład:

(przepis na ok. 8 placuszków)

2 średnie jabłka (obrane)

120 ml mleka

100 g mąki gryczanej

1 łyżka oliwy z oliwek

2 łyżki płynnego miodu

1 łyżeczka cynamonu

szczypta kardamonu (opcjonalnie: mielonej gałki muszkatołowej lub goździków)

do podania: dżem z pomarańczy Łowicz (limitowana edycja)

A oto jak to zrobić:

1. W średnim naczyniu roztrzepujemy mleko z mąką i przyprawami, tak by nie było żadnych grudek. Dodajemy miód i oliwę. Całość dokładnie mieszamy. Na końcu dodajemy starte na tzw. dużym oczku jabłko. Mieszamy.

2. Na rozgrzanej patelni z oliwą nakładamy porcje ciasta. Racuchy smażymy z obu stron tak by się zarumieniły. Podajemy na ciepło z kawałkami owoców (na zdjęciu kawałki pomelo) i dżemem pomarańczowym.

Dla wszystkich którzy uwielbiają śniadania i z przyjemnością poszukują oryginalnych połączeń mam propozycje konkursu. Wystarczy stworzyć swój własny przepis na ciekawe śniadanie i przesłać zdjęcie. Po więcej szczegółów zapraszam tutaj. Śniadanie to czysta przyjemność, która nie musi być nudna!

Po więcej przepisów i zdjęć zapraszam również na mój profil na instagramie

Przepisy na cztery pory roku. Premiera 19 listopada!

//Październik 14, 2014

Ostatnie 8 miesięcy to istne szaleństwo, do którego chyba ciężko jest się wcześniej przygotować. Na wieść, że Dom Wydawniczy Rebis zechce wydać moją książkę moja radość nie znała granic. Naturalnie w szybkim tempie mój entuzjazm się ostudził i zaczęły się pytania, jakie przepisy warto pokazać Czytelnikowi. Czy konsekwentnie te które cieszyły się na blogu największą popularnością, ale opatrzone w nowe zdjęcia? A może zdecydować się na same propozycje śniadań, albo uwzględnić wyłącznie podział na cykle, które kiedyś zainicjowałam na blogu (przepisy dla studentów, dla kobiet w ciąży, dla tych najmłodszych etc.)? Pomysłów było sporo, a im więcej przyjaciół pytałam o zdanie, tym więcej możliwości. Ostatecznie zdecydowałam się na podział książki, który wpadł mi do głowy jako pierwszy, a mianowicie podział na śniadania, obiady i desery z uwględniem na pory roku. Łącznie w książce odnajdziecie 48 nowych przepisów, do których zdjęcia zostały zrealizowane od samego początku (ponad 450 zdjęć). Starałam się w podobny sposób ukazać etapy przygotowania oraz finalny efekt potrawy, jak czynię to na blogu. Myślę zatem, że każdy będzie mógł skorzystać z książki niezależnie od umiejętności kulinarnych. 

Książkę można już teraz zamówić na stronie empik.com 

 

P.S. Przy okazji chciałabym z całego serca podziękować wszystkim osobom, które już zdążyły zamówić książkę w tzw. przedsprzedaży (książka znalazła się już na liście bestsellerów empiku). To dla mnie niesamowity dowód uznania, którego w najśmielszych snach bym się nie spodziewała. Dziękuję! Mam nadzieję, że książka sprawi Wam przyjemność.

Daily food diary

//Październik 9, 2014

 pole lawendowe tuż pod domem ~ jestem bardziej łobuziakiem

promyki wrześniowego słońca konie – dawna pasja

ciasto pieczone na ,,oko'' park oliwski

lubimy czytać ~ lubimy też jeść w trakcie czytania

dzisiaj Oni gotują hektolitry soku jabłkowego z naszej 60-letniej papierówki

tak było jeszcze 2 tygodnie temu moje ukochane małe rączki

warto biegać dla takich widoków a po biegach, czas na gofry

róże Mamy ~ coś słodkiego

 sopocki targ śniadaniowy kwiatuszek

ciasto jogurtowe z polewą z białej czekolady codzienne porządki nie znają granic – dziękujemy utulanka.pl za urocze kosze na zabawki 

wrzesień domowe przedszkole 

 pigwa do zimowej herbaty ~ do zobaczenia!

Pieczony kurczak marynowany w jogurcie i pesto

//Październik 9, 2014

Skład:

podudzia z kurczaka (6-8 sztuk)

sól morska

250 g jogurtu greckiego

pesto:

garść świeżych listków bazylii

ok. 100 g startego parmezanu (może być dowolny żółty ser)

garść prażonych orzechów włoskich (mogą być prażone migdały, pestki z dyni, słonecznika, pinii)

2-3 ząbki czosnku

oliwa z oliwek

sól morska

A oto jak to zrobić:

1. Podudzia kurczaka dokładnie myjemy, osuszamy i solimy. Wszystkie składniki na pesto miksujemy na gładką masę (ilość oliwy dodajemy wg własnego uznania, ok. 2-3 łyżki). Gotowe pesto mieszamy z jogurtem greckim i przelewamy do większego naczynia. Dodajemy podudzia kurczaka i mieszamy, tak by całość była zanurzona w jogurtowym sosie. Odstawiamy pod przykryciem na min. 1 godzinę w chłodne miejsce.

2. Piekarnik rozgrzewamy do 220 stopni C. Blachę wykładamy papierem do pieczenia i przekładamy kawałki kurczaka. Pieczemy ok. 30 minut. Podajemy na gorąco. Jeżeli pozostało nam trochę pesto, możemy dodać do pieczonych ziemniaków lub sałaty.

Komentarz: Przepis jest modyfikacją receptury Sarah Carey (Pesto – Yogurt Chicken).

Po więcej zdjęć i przepisów zapraszam na mój profil na Instagramie 

Wilgotna babka gruszkowa

//Październik 4, 2014

Mam ogromną słabość do wilgotnych ciast. Lubie je piec, bo nie wymagają zbyt dużej uwagi i z reguły zawsze wychodzą. Oczywiście trzeba pamiętać o pilnowaniu, by wszystkie składniki zachowały pokojową temperaturę (zarówno serek mascarpone, masło jak i jajka) a wtedy z pewnością unikniemy niechcianego zakalca. Do ciasta dodałam szczyptę cynamonu i gałki muszkatołowej – przyprawy idealne na tę porę roku!

Skład:

forma do pieczenia o rozmiarach 8 cm x 32 cm

200 g masła

4 jajka

250 g serka mascarpone

240 g mąki

otarta skórka z 1 cytryny

1,5 łyżeczki sody oczyszczonej

szczypta gałki muszkatołowej

1 łyżka cynamonu

2 średnie gruszki

150 g brązowego cukru

A oto jak to zrobić:

1. Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni C. Masło, cukier, skórkę cytrynową, cynamon i gałkę muszkatołową ucieramy na gładką masę. Dodajemy serek mascarpone i ucieramy. Następnie wbijamy po jednym jajku i dalej ucieramy. Mąkę z sodą przesiewamy i dodajemy stopniowo do masy. Całość dokładnie mieszamy.

2. Formę wykładamy papierem do pieczenia i przelewamy 1/3 ciasta. Układamy na masie plasterki gruszek i przykrywamy resztą ciasta. Na wierzchu układamy ponownie plastry gruszek. Ciasto pieczemy ok. 50 minut (lub do tzw. suchego patyczka). Wyjmujemy z piekarnika i czekamy aż ostygnie.

Po więcej zdjęć i przepisów zapraszam na mój profil na Instagramie 

Jesienny spacer i pieczony indyk ze śliwkami i purée z batatów

//Październik 1, 2014

W moim Orłowie plaże stopniowo pustoszeją. Turystów już znacznie mniej a wszystko wskazuje na to, iż wakacyjny sezon możemy uznać za zakończony. Powracają lokalne twarze. Dzielne mamy odprowadzające swoje pociechy do szkoły, pare zagubionych studentów, którzy jeszcze nie pogodzili się z ropoczętym rokiem akademickim i starsze panie z jesiennymi bukiecikami. Słońca już znacznie mniej, a jak się pokazuje to łapie je całym ciałem, tak żeby wystarczyło na wszystkie listopadowe dni. 

Skład:

(przepis na 4 osoby)

Pieczony indyk ze śliwkami

ok. 600 – 800 g piersi z indyka

0,5 kg śliwek węgierek

1-2 gałązki świeżego rozmarynu

oliwa z oliwek

2-3 łyżki miodu

sól i pieprz w ziarenkach

Purée z batatów

ok. 2 kg batataów 

szczypta gałki muszkatołowej

2-3 łyżki masła

sól morska

A oto jak to zrobić:

1. Piekarnik rozgrzewamy do 200 stopni C. Pierś z indyka dokładnie oczyszczamy. Nacieramy solą i umieszczamy w żaroodpornym naczyniu / brytfance. Mięso nacinamy i umieszczamy w nacięciach gałązki rozmarynu. Dodajemy ćwiartki śliwek, kilka ziarnek pieprzu i skrapiamy mięso oliwą z oliwek. Dno brytfanki zalewamy wodą i dodajemy miód (ok. 1/4 szklanki wody).

2. Brytfankę z mięsem umieszczamy w rozgrzanym piekarniku i zmniejszamy temperaturę do 180 stopni C (jeżeli nie mamy przykrywki do brytfanki, to skorzystajmy z folii aluminiowej). Czas pieczenia zależy od wagi mięsa – na każdy kilogram liczę ok. 40 minut. W trakcie pieczenia polewam mięso co pół godziny płynem gromadzącym się na dnie brytfanki (jeżeli używamy folię, to na 10 minut przed wyjęciem zdejmijmy ją). Tak upieczone mięso podajemy z puree z batatów.

3. Aby przygotować purée z batatów: umyte bataty obieramy, kroimy na mniejsze części i zalewamy wodą. Dodajemy szczyptę soli i gotujemy ok. 10-12 minut (do momentu, aż będą miękkie). Ugotowane bataty odcedzamy i ugniatamy na purée. Doprawiamy szczyptą soli, gałki muszkatołowej i 2-3 łyżkami masła.

Komentarz: Do purée możemy również dodać odrobinę jogurtu naturalnego lub mleka. Świeżo zmielony pieprz ziołowy lub tarty parmezan również wspaniale pasują. Purée z batatów w smaku jest słodkie, podobne do ugotowanej marchewki. 

Po więcej zdjęć i przepisów zapraszam na mój profil na Instagramie 

Moja książka!

//Wrzesień 30, 2014

Drodzy Czytelnicy, 

z ogromną radością mam zaszczyt zaprezentować Wam moją pierwszą książkę kulinarną. Książka ,,Przepisy na cztery pory roku" to autorski projekt, który opiera się głównie na zdjęciach potraw. Pochodzą one z mojego domu rodzinnego, gdzie wspólne spotkania przy stole są wartością nadrzędną spajającą rodzinę. Po cichu mam nadzieję, że korzystanie z przepisów sprawi Wam przyjemność i będzie impulsem do tworzenia własnych kulinarnych chwil w gronie najbliższych.

Oficjalna premiera książki zapowiedziana jest na 19 listopada 2014, ale już teraz chętnych zapraszam na przedsprzedaż na stronie empik.com w promocyjnej cenie.

Zosia

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...