Gorące czekoladowe babeczki z mlekiem // Warm chocolate muffins with milk

//Kwiecień 18, 2015

Kiedy byłam dzieckiem pomysł łączenia gorącego ciasta wyjętego prosto z piekarnika ze szklanką letniego mleka był najwspanialszym pomysłem, jaki można było sobie zamarzyć na śniadanie. Mama od czasu do czasu piekła nam takie cuda specjalnie na sobotnie poranki, które leniwie przeciągały się aż do południa, do bajki Disney'a (z tego co pamiętam leciała na ,,jedynce"). Świat wydawał się beztroski i bezpieczny, a jedynym zmartwieniem był moment odczekania, aż ciasto ostygnie – ponoć brzuch rozboli jak zjesz jeszcze gorące! Taki komentarz zawsze padał i sama również go stosuję wobec mojej córki. Jaki to ma związek z bólem brzucha – nie wiem, ale do dnia dzisiejszego nie nauczyłam się tej cierpliwości. Wszystkie ciasta które piekę natychmiast próbuje. Moja niecierpliwość nie pozwala mi na chwilę czekania. I zawsze ze szklanką mleka. Odkąd jestem Mamą zwracam na to szczególną uwagę, żeby w ciągu dnia ,,przemycać" przynajmniej 3-4 porcje mleka lub produktów mlecznych. Dbając o odpowiednią ilość produktów mlecznych nie tylko wzmacniamy kości i zęby naszych pociech, ale zapewniamy odpowednią ilość witaminy A, D i B2. Prawidłowy rozwój naszego dziecka to potencjał na całe życie, więc warto na to zwracać uwagę i mądrze się odżywiać :-)

Skład:

(przepis na ok. 10-12 babeczek)

200 g mąki pszennej

160 g cukru

300 ml śmietany kwaśnej

1 jajko

50 g dobrego kakao (zawartość przynajmniej 70%)

150 g czekolady mlecznej

60 g masła

2 łyżeczki proszku do pieczenia

A oto jak to zrobić:

1. Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni C. Mąkę wraz z proszkiem do pieczenia i cukrem przesiewamy do dużej miski. Robimy wgłębienie. W drugiej misce mieszamy kwaśną śmietanę, roztopione masło, jajko i kakao. Uzyskaną mieszaninę przelewamy do wgłębienia. Miksujemy ok. 30 sekund, do chwili wymieszania wszystkich składników. Następnie dodajemy pokruszone kawałeczki czekolady. Delikatnie mieszamy i przekładamy ciasto do papierowych papilotek. Pieczemy przez ok. 20 minut (do tzw. suchego patyczka). Wyjmujemy z piekarnika i studzimy na kratce.

Komentarz: Babeczki możemy również pokryć karmelem. Na rozgrzanej patelni rozpuszczamy 1/2 szklanki brązowego cukru a następnie dodajemy 2-3 łyżki masła i w trakcie mieszania 1/2 szklanki śmietanki 36 %. Potrwa to ok. 3-4 minuty, aż masa przybierze brązowego koloru. Gotowym karmelem dekorujemy babeczki.

Nawyki żywieniowe kształtują się od najwcześniejszych lat, a zatem my jako Rodzice powinniśmy zdawać sobie sprawę, że całkiem sporo od nas zależy :)  Pan Miś też musi wypić swoją dzienną dawkę mleka :-) 

Po więcej zdjęć i przepisów zapraszam na profil na Instagramie.

* * *

When I was a child the idea of ​​combining warm cake straight from the oven with a glass of lukewarm milk was the greatest idea, I could ever have dreamed of for breakfast. From time to time my Mom would bake us such wonders especially for Saturday mornings, which would lazily stretch till noon, with a Disney film (from what I remember they would always air on channel one). The world seemed carefree and safe, and the only moment of concern was waiting for the cake to cool – apparently if you eat it when it’s still hot your stomach will hurt! This warning was always given, and I also use it with my daughter. What it has to do with abdominal pain – I do not know, but to this day I have still not developed this patience. All the cakes I bake I must immediately try. My impatience doesn’t allow me to wait for even a moment. Always with a glass of milk. Since becoming a mother, I make sure to ‘smuggle in’ at least 3-4 portions of milk or dairy products during the day. Ensuring the proper amount of dairy not only strengthens the bones and teeth of our children, but provides the appropriate amount of vitamins A, D and B2. The proper development of your child is potential for their entire life, so it is worth paying attention to and eating wisely :-)

 

Ingredients:

(Recipe for approx. 10-12 muffins)

200 g wheat flour

160 g sugar

300 ml sour cream

1 egg

50 g of quality cocoa (at least 70%)

150 g milk chocolate

60 g butter

2 teaspoons baking powder

 

Here's how to do it:

1. Preheat the oven to 180 degrees C. Sift the flour, baking powder and sugar into a large bowl. Make a cavity. In another bowl, mix together the sour cream, melted butter, egg and cocoa. Pour the resulting mixture into the cavity. Blend for approx. 30 seconds, until all the ingredients have the unified. Then add the crushed pieces of chocolate. Stir gently and pour the batter into paper muffin cups.  Bake for approx. 20 minutes (till the stick comes out dry). Remove from the oven and cool on a wire rack.

Note: You can add a caramel glaze. On a hot pan, melt 1/2 a cup of brown sugar, then add 2-3 tablespoons of butter and while stirring add 1/2 a cup of 36% cream. This will take approx. 3-4 minutes, until the mixture turns brown. Decorate the muffins with the caramel.

For more images and recipes visit my Instagram profile.

Makaron bezglutenowy z tuńczykiem, pietruszką, podsmażonym czosnkiem i orzechami // Gluten-free pasta with tuna, parsley, garlic and walnuts

//Kwiecień 15, 2015

* * *

Do tego przepisu powracam bardzo często – szczególnie w ciągu tygodnia, kiedy natłok obowiązków nie pozwala mi na dłuższe spędzenie czasu w kuchni. Przepis ten pochodzi jeszcze z moich czasów studenckich. Mieszkając przez osiem miesięcy w akademiku w Regensburgu napatrzyłam się na różne studenckie eksperymenty kulinarne. Podstawowa zasada – ma być nie drogo, szybko i dużo - bo głodni zawsze się znajdą. Ten przepis zawsze mnie ratował!

W dzisiejszej wersji, zwykły makaron zastąpiłam bezglutenowym, bo wiem że sporo Czytelników skarży się na nietolerancje glutenu. W sklepach jest już coraz więcej produktów bezglutenowych, ale ich ceny nadal są dość spore. Tu podaję Wam dobry adres do sklepu z dużym wyborem produktów bezglutenowych w bardzo przystępnej cenie. 

Skład:

(danie dla 4 osób)

ok. 400-500 g makaronu bezglutenowego (dostępny tutaj)

3-4 ząbki czosnku

1 łyżka gęstego octu balsamicznego (opcjonalnie)

garść orzechów włoskich

1 pęczek świeżej pietruszki

1 łyżka posiekanej ppryczki chilli

garść listków świeżej bazyli

1 puszka tuńczyka w oleju

sól i pieprz

oliwa z oliwek

do podania: swieżo starty parmezan

A oto jak to zrobić:

1. Makaron gotujemy al dente, w dużym garnku z osoloną wodą. W trakcie gotowania makaronu, rozgrzewamy na patelni oliwę z oliwek i delikatnie podsmażamy czosnek, papryczkę chili i orzechy włoskie. Patelnię odstawiamy z ognia i dodajemy posiekaną pietruszkę oraz tuńczyka z puszki (możemy odlać olej). Całość mieszamy. Doprawiamy solą, świeżo zmielonym pieprzem (opcjonalnie gęstym octem balsmamicznym).

2. Makaron odcedzamy i łączymy z podsmażoną zawartością na patelni. Mieszamy tak by makaron był zanurzony w oliwie. Podajemy na gorąco ze świeżo startym parmezanem.

Gucio – zawsze chętny! :-)

Po więcej zdjęć i przepisów zapraszam na profil na Instagramie.

* * *

I come back to this recipe very often – especially during the week, when the accumulation of tasks doesn’t allow me to spend a lot of time in the kitchen. This recipe dates back to my student days. Having lived eight months in a dorm in Regensburg I had witnessed various student culinary experiments. The basic principle – it can’t be too expensive, it has to be quick and there has to be a lot of it – because there will always be someone hungry. This recipe always saved me!

In today’s version, I replaced plain pasta with a gluten-free version because I know that many readers are gluten intolerant. Stores are now offering more and more gluten-free products, however their prices are still quite high. Here I’m recommending a good store with a wide selection of gluten-free products at very affordable prices.

Ingredients:

(Recipe for 4 people)

approx. 400-500 g of gluten-free pasta (available here )

3-4 cloves of garlic

1 tablespoon of thick balsamic vinegar (optional)

a handful of walnuts

1 bunch of fresh parsley

1 tablespoon chopped chili peppers

a handful of fresh basil leaves

1 can of tuna in oil

salt and pepper

olive oil

serve with: freshly grated parmesan

 

Here's how to do it:

1. Cook the pasta al dente, in a large pot of salted water. While cooking the pasta, heat up olive oil in a pan and lightly fry the garlic, chili peppers and walnuts. Remove the pan from the stove and add the chopped parsley and tuna from a can (you can drain the oil). Stir the mixture. Season with salt, freshly ground pepper (optionally thick balsamic vinegar).

2. Drain the pasta and add the contents from the frying pan. Mix so that the pasta is immersed in oil. Serve hot with freshly grated Parmesan cheese.

For more images and recipes visit my Instagram profile.

Ravioli ze szpinakiem, ricottą i gorgonzolą // Ravioli with spinach, ricotta and gorgonzola

//Kwiecień 14, 2015

Skład:

ciasto:

300 g mąki 

3 jajka

1-2 łyżki oliwy

farsz:

1 opakowanie świeżego szpinaku (ok. 150 g)

300 g ricotty

120 g gorgonzoli

3 ząbki czosnku

1 łyżka posiekanej papryczki chili

szczypta gałki muszkatołowej

sól i pieprz

sos do podania: 4-5 łyżek masła + 2-3 łyżki oliwy + szczypta gałki muszkatołowej + szczypta soli

tarty parmezan

A oto jak to zrobić:

1. Mąkę przesiewamy do dużej miski. Dodajemy jajka, oliwę i zagniatamy ciasto. Jeżeli uznamy, że ciasto jest za suche to dodajmy trochę ciepłej wody. Ciasto wyrabiamy ręcznie (lub za pomocą haka) aż stanie się zwarte i gładkie. Przykrywamy szmatką i przechodzimy do przygotowania farszu.

2. Aby przygotować farsz: na rozgrzanej patelni podsmażamy do zarumienia posiekany czosnek i papryczkę chili. Dodajemy świeżo zmielony pieprz, gałkę muszkatołową i posiekane liście szpinaku. Całość dusimy na patelni ok. 10-12 minut, aż szpinak zmięknie i zmniejszy swoją objętość 4-krotnie. Patelnię odstawiamy z ognia. Dodajemy ricottę, gorgoznolę i dokładnie mieszamy. Doprawiamy solą wg własnego uznania.

2. Gotowe ciasto na ravioli spłaszczamy w dłoniach i wałkujemy na bardzo cienkie płaty. Za pomocą szlanki lub odpowiedniej wykrawacza wycinamy koła. Na środku koła umieszczamy farsz, boki zwilżamy delikatnie wodą i przykrywamy drugim płatem. Gotowe ravioli wrzucamy do osolonego wrzątku i gotujemy 3-4 minuty. Ravioli podajemy polane mieszanką podgrzanego masła wymieszanego z oliwą, szczyptą soli i gałki muszkatołowej. Do tego obowiązkowo tarty parmezan :)

Po więcej zdjęć i przepisów zapraszam na profil na Instagramie.

* * *

Ingredients:

Dough:

300 g flour

3 eggs

1-2 tablespoons of olive oil

Stuffing:

1 pack fresh spinach (approx. 150 g)

300 g ricotta

120 g gorgonzola

3 cloves of garlic

1 tablespoon chopped chilli

a pinch of nutmeg

salt and pepper

serve with sauce: 4-5 tablespoons butter + 2-3 tablespoons of olive oil + a pinch of nutmeg + a pinch of salt

grated Parmesan cheese

 

Here's how to do it:

  1. Sift the flour into a large bowl. Add the eggs, oil and knead the dough. If you find the dough to be too dry add a little hot water. Knead the dough by hand (or hook) until it is firm and smooth. Cover with a cloth and proceed to preparing the stuffing.
  2. To prepare the stuffing: Fry the chopped garlic and chilli on a hot pan till it turns golden brown. Add freshly ground pepper, nutmeg and chopped spinach leaves. Simmer everything on a pan for approx. 10-12 minutes, until the spinach softens and reduces its volume 4-fold. Remove the pan from the stove. Add the ricotta and gorgonzola, mix thoroughly. Season with salt to your own liking.
  3. Flatten the prepared dough with your hands and roll out into very thin sheets. Using a glass or proper cutter, cut out circles. Place the stuffing at the center of the circle, slightly moisten the edges with water and cover with a second oval sheet. Throw the ready ravioli into salted boiling water for 3-4 minutes. Serve the ravioli with a mixture of heated butter mixed with olive oil, a pinch of salt and nutmeg. Freshly grated parmesan is a must :

For more images and recipes visit my Instagram profile.

Daily food diary

//Kwiecień 12, 2015

Koktajl młodości // Smoothie of youth

//Kwiecień 10, 2015

Przepis dla ELLE. Tarta Tatin z karmelizowaną szalotką, orzechami włoskimi i pomidorkami cherry // A recipe for ELLE. Tarte Tatin with caramelized shallots, walnuts and cherry tomatoes

//Kwiecień 8, 2015

* * *

Kilka tygodni temu zostałam poproszona o zrealizowanie przepisu do majowego magazynu ELLE. To zawsze ogromna radość i jednocześnie zaszczyt. Do dzisiaj mam w swojej biblioteczce teczkę z powycinanymi kartkami z kolorowymi zdjęciami potraw z zagranicznych edycji.

Czasu na zrealizowanie zdjęć miałam dość mało. Jak to bywa w tak dużych redakcjach - wszystko na wczoraj :-) Efekt końcowy możecie sami ocenić – majowa edycja dostępna jest już w kioskach. A ja zapraszam na kilka dodatkowych zdjęć, które nie zostały opublikowane. Powyżej to widok mojej kuchni w trakcie kompletowania odpowiednich sztućców i serwet :)

Czytaj dalej »

Radosnych Świąt // Happy Easter

//Kwiecień 6, 2015

Kochani życzę Wam radosnych, spokojnych i rodzinnych Świąt! Odpoczywajcie i cieszcie się sobą nawzajem, Zosia

* * *

My dears, I wish you all a happy and peaceful Easter with your families! Get lots of rest and enjoy each other’s company, Zosia

* * *

Przepisy na Wielkanoc: Faszerowane jajka z duszoną cebulką i pieczarkami, świeżą kolendrą i kozim serem // Easter Recipes: Stuffed eggs with braised onions and mushrooms, fresh coriander and goat cheese

//Kwiecień 2, 2015

* * *

Jak co roku na naszym stole wielkanocnym nie może zabraknąć faszerowanych jajek. Jest ich kilka rodzajów, bo każdy ma swoje ulubione. Począwszy od tych podsmażanych na masełku w bułce tartej, po piękne różowe barwione w soku z buraków. Dzisiejsze są dość specjalne, bo z dodatkiem świeżego koziego sera, który jeszcze wczesnym rankiem był pakowany przez gospodarzy z naszych kaszubskich terenów, skąd wywodzą się jego tradycje.  W pomorskich gospodarstwach wytwarza się je ręcznie, tradycyjnymi metodami, co nadaje im regionalnego, niepowtarzalnego smaku.

Okres wielkanocny to czas, w którym ciągnie mnie jeszcze bardziej na wieś. Do natury. W tym roku planujemy drugi dzień świąt spędzić daleko od miasta. I choć mieszkam w jednym z najpiękniejszych zakątków – nad morzem, to marzę o głuchej ciszy w lesie i herbacie wypitej z termosu już na świeżym powietrzu. Marzę o podglądaniu przyrody, która tak dzielnie budzi się do życia i chcę dyskretnie stać się jej częścią.

Czytaj dalej »

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...