Kuchnia Dalekiego Wschodu, znana kiedyś tylko narodom azjatyckim, dziś zyskuje popularność w każdym, nawet najdalszym zakątku Polski. Dla mnie osobiście, zdecydowanie trudniej jest odnaleźć tradycyjny bar mleczny, niż małą dziupelkę w której zawsze uśmiechnięty Azjata, łamaną polszczyzną poleca swoje potrawy.

  Nie zapomnę, gdy w czasie krótkiego pobytu w kraju Dalekiego Wschodu, zamówiłam zupełnie nieświadomie 3 dania. W owym momencie, spodziewałam się, że dostanę tradycjnie zupę, drugie danie i deser – rzecz jasna oddzielnie. Ku memu zaskoczeniu, w błyskawicznym tempie podano mi wszystkie dania naraz. I to w jednym naczyniu :) Ta swoista przygoda, była dla mnie początkiem przygody z kuchnią orientalną. Co prawda dzisiaj, nie zamierzam podawać deseru w zupie, ale makaron z kurczakiem z orzeszkami ziemnymi w towarzystwie kapusty z wiórkami kokosowymi, może Wam zasmakować.

Skład:

(danie dla 4 osób)

250 g makaronu jajecznego

kiść brokułów 

1 puszka bambusa albo kielków soi

1 pierś kurczaka

1 łyżka startego imbiru

3 łyżki czarnego sezamu

200g  orzeszków ziemnych (nie solonych)

3 łyżki oleju sezamowego

5 łyżek sosu sojowego

1 ząbek czosnku

4 łyżki przyprawy chińskiej – KAMIS

4 grzyby Mun 

2 czerwone papryczki chilli

pieprz i sól

A oto jak to zrobić:

1. Kroimy pierś kurczaka na cienkie paseczki i umieszczamy je w płytkim szklanym naczyniu.Dodajemy starty czosnek, sos sojowy i olej sezamowy. Dokładnie mieszamy, przykrywamy i odstawiay do lodówki na ok. 30 minut.

2.Makaron gotujemy we wrzątku 3-5 minut, odcedzamy i odstawiamy na bok. Tą samą czynność powtarzamy z brokułami. Grzyby również zalewamy wrzątkiem, po 5 minutach wyjmujemy z wody i kroimy na drobne paseczki.

4.Pokrojonego kurczaka razem z zalewą smażymy na patelni, dodajemy orzeszki ziemne, imbir, pokrojone grzyby Mun, posiekaną papryczkę chilli, kiełki soi oraz kawałki brokułów. Doprawiamy pieprzem i solą. Dusimy 3 minuty. 

5. W dużej patelni (najlepiej na WOK-u) podsmażamy makaron i dodajemy warzywa z kurczakiem. Mieszamy, dodajemy przyprawę chińską oraz czarny sezam.

Zamarynowanego kurczaka smażymy na oleju sezamowym.

Według uznania, kiełki soi możemy zastąpić kiełkami bambusa.

Komentarz:  Jeżeli w końcowym efekcie danie wyjdzie nam za suche, dodajmy kilka dodatkowych kropli sosu sojowego bądź przyprawy chińskiej. Wszystkie składniki smażymy na oleju sezamowym. Możemy również dodawać różne warzywa, które akurat są pod ręką. Papryczki chili możemy zastąpić chili w proszku.

… a zapomniałam o kapuście z wiórkami kokosowymi. Poniżej przepis. Możemy podawać naszym gościom jako dodatek do dania głównego bądź przystawkę.

Skład:

mała główka białej kapusty

3 łyżki czarnego sezamu

3 łyżki wiórków kokosowych

3 łyżki masła

1 łyżka cynamonu

1/2 łyżki suszonego imbiru

3 goźdźiki

A oto jak to zrobić:

1.Kroimy kapustę na cienkie paski.

2.Na małym ogniu podsmażamy masło z goździkiami, cynamonem i imbirem. Dodajemy pokrojoną kapustę, wiórki kokosowe i dusimy ok 5. minut. Posypujemy czarnym sezamem.

Kategorie:

40 odpowiedzi na “Kuchnia Dalekiego Wschodu.”

  1. Wow, super przepis..oczywiście skopiowany, wydrukowany. Teraz tylko zakupić składniki i robić. Dzięki Zosiu :)

  2. Zosiu,
    Twoje dania wyglądają przepysznie. Dziekujemy za przepisy, ja wszytskie drukuje i daje swojemu Mężowi jako inspiracje do gotowania :) Zrobił juz dla mnie deser z serka mascarpone i malin. Dziękuję!! Proszę o więcej!! :)

    • To ja polecam Tobie żebyś wypróbowała Zosi przepis na chałkę maczaną w masie jajecznej (jeden z pierwszych przepisów) REWELACJA!!!!!!!!!!!!

    • Też zrobiłam chałkę maczaną w masie jajecznej z sosem truskawkowym i wyszłam PRZEPYSZNA! ;)

    • Dzięki, napewno zrobie :)

  3. Ech, pychota!!!! :P Uwielbiam kuchnię Zosi (choć brak mi czasu na sprawdzenie wszystkich Twoich potraw we własnej kuchni)!!! Furrorę zrobiłabyś prowadząc program w TV!!! Byłabyś naszą polską Nigellą :D
    Piękny dzień dziś w Wawie a u Was? Pozdrawiam

  4. Zosiu:)Zdjęcia zachwycają,pachną i smakują-prawdziwa uczta dla oka i zmysłów.Można jeść oczami:)))Pozdrawiam kucharka-nie mająca służby;) ps.polecam film Julia&Julie

  5. hej, to moj pierwszy komentarz na jakimkolwiek blogu :) ale nie moglam sie powstrzymac, zeby nie napisac, ze bardzo ciekawie i przede wszystkim ladnie wszystko przedstawiasz :) masz talent, bravo!

    do tego mam male pytanie: na ile mniej wiecej osob jest takie danie? wydaje mi sie, ze na 4? albo 6? moze moglabys taka informacja dodawac do przepisow? pozdrawiam z gdanska :)

    • Zosia

      Witaj! Dzięki za komentarz. To danie wystarczy na 4-5 osób. Smacznego!

  6. Zosiu potrawa wygląda niezwykle smakowicie. W tym tygodniu napewną ją przygotuję. Napisz tylko proszę gdzie można kupić grzyby Mun – są sprzedawane na wagę czy może paczkowane? Z góry dziękuje i pozdrawiam:)

    • Zosia

      Są już dostępne w prawie wszystkich dużych supermarketach (BOMI, ALMA, AUCHAN) w małych paczuszkach. Koszt ok. 5-6 zł. Pozdrowienia serdeczne!

  7. Świetny pomysł- chętnie spróbuje w weekend! Zosiu gratukacje zapalu i pasji gotowania!

  8. Witam Drogie Panie;)
    Mam pytanie, Zosiu ta marynarka pochodzi z reserved? ;)

  9. Zosiu, juz zadawalam Ci wczesniej to pytanie.Skad czerpiesz indpiracje na wykonywanie takich pzrepysznych dan?Jakie ksiazki kucharskie polecasz?Czy masz swoje ulubione pozycje?

  10. Jak to robisz Kochana, że jesteś taka szczupła? jak ja bym gotowała takie pyszności to bym sporo przytyła :)

  11. Zosiu jak ty pięknie gotujesz , aż ślinka leci!!!!

  12. Zosiu jak ty smakowicie gotujesz, aż ślinka leci

  13. Zosiu, zrobiłam tartę z brokułami, moja Rodzina była
    z-a-c-h-w-y-c-o-n-a-a-a! :) dziekuję! :)

  14. Zosiu rewelacyjny każdy przepis:)
    Mam pytanie, jaki polecasz makaron jajeczny? znalazłam kilka i boję się zaryzykować.

    pozdrawiam

  15. A ja muszę Ci szczególnie podziękować. Od 3 lat siedzę w domu i wychowuje dzieci. I przez te 3 lata mocno wzbraniałam się przez oficjalnych zostaniem kurą domową. Ciągle rozpamiętywałam swoją szalenie interesującą pracę z której musiałam a raczej chciałam zrezygować dla dzieci. Od paru tygodni gotuję!!! Przeorganizowałam swoją kuchnię, zmieniłąm ją wizualnie. I zaczyna mi się tu podobać. TO TWOJA SPRAWKA!! Dziękuje

    • Zosia

      Brawo! Dzielna jesteś! Zawsze podziwiam Matki, które potrafią poświęcić na jakiś czas pracę zawodową i pozostać w domu dla dzieci. Swoją drogą, to zapewne jeszcze trudniejsze. Życzę Ci dużo energii i pogody ducha ;-) Pozdrowienia z Trójmiasta!

  16. Witam bardzo Serdecznie!
    Gratuluje Wspaniałego pomysłu na bloga :)
    Zosiu Twoje potrawy wyglądają super ;)
    Chciałabym sama spróbować zrobić te potrawy z Kuchni Dalekiego Wschodu ale zastanawiam się co to za makaron, którego użyłaś. Czy to zwykły jajeczny czy jakiś inny? Jakiej firmy? Nie chciałabym zepsuć jedzonka złym makaronem….
    Będę bardzo wdzięczna za odpowiedz :)
    Pozdrawiam,
    Paulina :)

  17. Przede wszystkim to zazdroszczę podróży na Daleki Wschód. Ja przygotowywania noodli nauczyłem się w Amsterdamie, na wzór knajp obecnych na każdym rogu (Wok-2-Walk). Czy daleko im do tych serwowanych w Azji, liczę, że będę jeszcze miał okazję ocenić osobiście.
    Co do bloga, podoba mi się bardzo. Zdjęcia mają fajną kompozycję, a opisy są ciekawe bo nie ograniczają się jedynie do przygotowania potraw.
    Dalszych sukcesów !

  18. Ehhh Zosiu zrobiłam, ale coś naknociłam tzn. dodałam za dużo chili i wyszło mega ostre aczkolwiek bardzo dobre. Mam ochotę zjeść więcej a nie mogę bo za ostre :p a swoją drogą jestem z siebie dumna to mój pierwszy samodzielnie zrobiony obiad od czasu porodu. Mam 3 tygodniowego Maluszka i znalezienie czasu na gotowanie jest prawie niemożliwością ;) pozdrawiam ze Śląska :)

  19. Hej :)
    Podbijam pytanie o makaron. Jakiej firmy uzywasz? to taki zwykły ma byc? gdzie kupujesz czarny sezam? jakiej firmy?

    Pozdrawiam,
    Karola :)

  20. Strona fajna i pomysł na blog świetny!!! Zdjęcia rewelacyjne oddają Twoją pasję, wszystko wygląda apetycznie.Ale niestety zrobiłam makaron według Twojego przepisu „z Dalekiego Wschodu” i muszę powiedzieć że był kompletnie bez wyrazu brakowało mu jakiegoś zdecydowanego smaku wszystkiego było po trochu (jedyną rzeczą którą zmieniłam były orzeszki ziemne-zamieniłam na nerkowce).Niestety nie była to tylko moja opinia , gdyż zrobiłam ten makaron na imprezę u znajomych, ale również wszystkich co kosztowali. Pozdrawiam i dalej kibicuję.

  21. U mnie jutro na obiad :)

  22. Czesc Zosiu, Twoje przepisy sa swietne, chcialam zrobic tego ‚chinczyka’ ale kurcze nigdzie nie moge znalezc makaronu jajecznego nie wiem jak to mozliwe…

  23. Zosiu, napisz co za makaron użyłaś do tego dania:) i gdzie go można kupić. Pozdrawiam :)

  24. Hej Zosiu zdecydowalam sie dzisiaj zrobic danie chinskie z Twojego przepisu i wyszlo przepyszne! Czekam na kolejne ciekawe przepisy. Pozdrawiam.

  25. miałam dzisiaj małą uroczystość chciałam zaskoczyć gości nowością i zrobiłam sałatkę z białej kapusty z przepisu Zosi ale niestety nie podałam jej pomimo mojej włożonej pracy (:

  26. jak dla mnie troche za dużo zabawy z tym przepisem wole szybkie proste dania (z lenistwa) ale na pewno smakuje rewelacyjnie mysle by jednak poświęcic kiedyś troche czasu i przyrządzić to cudo :)
    Pozdrawiam również z 3m :)

  27. Zosiu dziękuję za przepis! Uwielbiam gotować jednak jako osoba początkująca potrzebuję natchnienia, takowe znalazłam na Twoim blogu! Troszeczkę zmodyfikowałam przepis (wykorzystałam grzyby shitake, dodałam zarówno pędy bambusa jak i kiełki fasoli, pominęłam czarny sezam) jednak podstawy zachowałam ;) Danie wyszło wyśmienicie! Zdecydowanie polecam i na pewno jeszcze nie raz je przygotuję:) Pozdrowienia z wiosennego Manchesteru :)

  28. A może masz jakiś przepis na sajgonki….. Uwielbiam a nie potrafię przygotować sama.

  29. właśnie zrobiłam tę kapustę i niestety nie są to moje smaki :(

    moja kapusta jest zrobiona zgodnie z przepisem, jest jednak bardziej cynamonowa niż Twoja- jeśli chodzi o kolor

  30. wyglada pysznie i zamierzam zrobic :) tylko 1 uwaga – nie mozna smazyc na oleju sezamowym, tylko do 70 st C, jest to olej tloczony na zimno, mozna dodac kilka kropel na koniec do przygotowanej potrawy (taka informacja jest nawet na opakowaniu + internet ;))

Dodaj komentarz