Przepisy dla przyszłych Mam! Naleśniki ze szpinakiem, grillowanymi pomidorami i parmezanem.

by Zosia on Luty 21, 2012

Szpinak-źródło witamin, białka, błonnika, soli mineralnych oraz żelaza i fosforu.

Skład:

1 opakowanie świeżego szpinaku (typu baby)

1 serek topiony gouda

2 średnie cebule

2 ząbki czosnku

1 pomidor

garść świeżo startego parmezanu

kilka kropel octu balsamicznego

ciasto naleśnikowe:

100 g mąki pszennej (możemy również 50 g mąki żytniej i 50 g mąki pszennej)

1 roztrzepane jajko

300 ml mleka

2 łyżki oleju roślinnego

szczypta pieprzu i soli

A oto jak to zrobić:

1. Mąkę przesiewamy do miski ze szczyptą soli i pieprzu, wbijamy jajko, nalewamy mleko, olej i miksujemy mikserem albo trzepaczką na gładką masę. Na rozgrzanej patelni z tłuszczem, nalewamy ciasta naleśnikowe, tak by pokryło dno. Smażymy 1 minutę, przewracamy i smażymy drugą stronę.

2. Świeży szpinak dokładnie myjemy w zimnej wodzie i blanszujemy/ parzymy bardzo krótko, zanurzając liście szpinaku na około 30 sekund we wrzątku. Czas blanszowania zależy od stosunku ilości szpinaku do ilości wrzątku, jak również od temperatury szpinaku. Cebulę obieramy i siekamy na drobną kostkę. Dodajemy wyciśnięty czosnek i całość podsmażamy na maśle, do momentu aż składniki zbrązowieją. Następnie dodajemy serek topiony i zblanszowany szpinak. Podsmażamy 1-2 minuty. Doprawiamy pieprzem i solą.

3. Pomidory grillujemy/podsmażamy na patelni i nakładamy na talerz. Farsz szpinakowy nakładamy na usmażone naleśniki. Całość posypujemy świeżo startym parmezanem i skrapiamy octem balsamicznym.

Mąkę przesiewamy do miski ze szczyptą soli i pieprzu, wbijamy jajko, nalewamy mleko, olej i miksujemy mikserem albo trzepaczką na gładką masę.

Świeży szpinak dokładnie myjemy w zimnej wodzie i blanszujemy/ parzymy bardzo krótko, zanurzając liście szpinaku na około 30 sekund we wrzątku.

Cebulę obieramy i siekamy na drobną kostkę. Dodajemy wyciśnięty czosnek i całość podsmażamy na maśle, do momentu aż składniki zbrązowieją.

Następnie dodajemy serek topiony i zblanszowany szpinak. Podsmażamy 1-2 minuty. Doprawiamy pieprzem i solą.

Pomidory grillujemy/podsmażamy na patelni.

Farsz szpinakowy nakładamy na usmażone naleśniki. Całość posypujemy świeżo startym parmezanem i skrapiamy octem balsamicznym.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

120 comments

Zosiu,jesteś prześliczna bez tych szpecących okularów!

dodany przez Daria @ 21 lutego 2012 o 09:27. Odpowiedz #

Ależ ty uroczo wyglądasz w tej ciąży

Bedzie dziewczynka

dodany przez Wygraj 5000zł KONKURS @ 21 lutego 2012 o 16:48. Odpowiedz #

Jak cebula zbrązowieje podczas smażenia to także niestety zgorzknieje;(

dodany przez Toja @ 21 lutego 2012 o 09:30. Odpowiedz #

.. nie zawsze :)

dodany przez Zosia @ 21 lutego 2012 o 09:31. Odpowiedz #

Zosiu, a ten przepis to tak tez przy okazji dnia nalesnika w krajach anglosaskich? :-)

dodany przez http://www.stylishisland.blogspot.com @ 21 lutego 2012 o 13:41. Odpowiedz #

Tak jest!!

dodany przez Zosia @ 21 lutego 2012 o 14:04. Odpowiedz #

No no Zofia Zofia, nieźle wyglądasz

dodany przez Maro @ 21 lutego 2012 o 09:31. Odpowiedz #

super przepis, chetnie skorzystam.
Slicznie ci z brzuchem ;)

dodany przez ZUZ @ 21 lutego 2012 o 09:38. Odpowiedz #

ojejku jak ja bym chciała wyglądać tak pięknie w ciąży :D

dodany przez Monika @ 21 lutego 2012 o 09:40. Odpowiedz #

Piękne zdjęcia

dodany przez http://kobieta-ja.blogspot.com/ @ 21 lutego 2012 o 09:42. Odpowiedz #

mniam, mniam wygląda pysznie :)))

http://beautifulgirlandfashion.blogspot.com

dodany przez Ewcia @ 21 lutego 2012 o 09:46. Odpowiedz #

cudowna koszulka z kokardką :)

przepis chętnie bym wypróbowała, ale nie mam pojęcia, gdzie dostać dobry szpinak? nigdy jeszcze nie robiłam nic ze szpinakiem, więc jestem trochę „zielona” w tym temacie ;)

dodany przez Paulina @ 21 lutego 2012 o 09:50. Odpowiedz #

Świeży szpinak baby można już dostać w biedronce :)

dodany przez Zosia @ 21 lutego 2012 o 10:12. Odpowiedz #

Bardzo serdecznie Ci dziękuję :)

dodany przez Paulina @ 21 lutego 2012 o 10:36. Odpowiedz #

Zosiu wyglądasz prześlicznie :) To pewnie chłopak ;) Naleśniki super! Dzięki za przepis.

dodany przez Ivory @ 21 lutego 2012 o 09:53. Odpowiedz #

nie, dziewczynka

dodany przez izia @ 21 lutego 2012 o 13:09. Odpowiedz #

Bardzo się cieszę że powstało makecookingeasier.pl :)
Zosiu ślicznie wyglądasz widać też że nieźle się objadłaś tych naleśniczków :) (duuuuuuuży brzuuuuszek) Pozdrawiam

dodany przez kasia @ 21 lutego 2012 o 09:57. Odpowiedz #

Szpinak! swego czasu cierpliwie czekałam na kremową pomidorową a od kremowej pomidorowej na szpinak w jakiejkolwiek postaci. Super! :)

dodany przez Agnieszka @ 21 lutego 2012 o 10:08. Odpowiedz #

Zosiu wyglądasz prześlicznie! Gratuluję błogosławionego stanu.
Pozdrawiam serdecznie :)

dodany przez ania @ 21 lutego 2012 o 10:09. Odpowiedz #

mniam….:-P

dodany przez Gosia @ 21 lutego 2012 o 10:14. Odpowiedz #

aha, zapomniałam. A może jest możliwość kategoryzowania przepisów np. obiad —> dania wegetariańskie —-> zapiekanka / coś tam ;-), obiad —–> dania mięsne —> znowu coś tam, obiad —-> dania mączne (…)? Nie ukrywam, że podobały mi się również poprzednie przepisy, które trudno jest teraz na blogu odszukać. Pozdrawiam :-)

dodany przez Gosia @ 21 lutego 2012 o 10:21. Odpowiedz #

albo może jakaś opcja wyszukaj chociaż :)

dodany przez ev @ 21 lutego 2012 o 11:07. Odpowiedz #

tez jestem za wyszukiwarka:)

dodany przez Gosia @ 21 lutego 2012 o 15:07. Odpowiedz #

google radzi sobie z wyszukiwaniem Zosinych przepisów, radzę wypróbować ;-)

dodany przez kikinka @ 22 lutego 2012 o 22:46. Odpowiedz #

cześć Zosiu! jestem wielką fanką Twoich przepisów! każdy prędzej czy później jest przeze mnie wypróbowany, i z niecierpliwością czekam na kolejne! :) dlatego, że nie jestem mistrzem w kuchni a przepisy są świetnie opisane ich wykonanie jest proste, a do tego są przepyszne :) dzięki Tobie polubiłam szpinak, na nowo odkryłam awokado :) a przepisy dla przyszłych mam , mimo iż nie jestem w ciąży przyjęły się w moim domu równie szybko :D pozdrawiam serdecznie i życzę dużo szczęścia dla Ciebie i Maluszka :*

dodany przez Małgosia @ 21 lutego 2012 o 10:25. Odpowiedz #

Uwielbiam naleśniki!!! Nigdy nie robiłam ich ze szpinakiem, ale ostatnio jadłam takie naleśniki dodatkowo zapiekane w piecu z żółtym serem – pychota!!!

Polecam je zjeść w Ogniem i mieczem w Bydgoszczy :)

Zosiu a może zaproponujesz coś z miętą?? Mięta to królowa nadchodzącego sezonu:
http://designpomojemu.blogspot.com/2012/02/odsona-pierwsza-mieta-w-kuchni.html

dodany przez http://www.designpomojemu.blogspot.com @ 21 lutego 2012 o 10:28. Odpowiedz #

Pyszne i zdrowe:) super wybór Zosiu:)

dodany przez Jadzia @ 21 lutego 2012 o 10:28. Odpowiedz #

Szpinak jest zdrowy, jednakże w pewnych ilościach. Zawiera spore ilości szczawianów, co może szkodzić naszym nerkom. :(
Ja przyrządzam naleśniki ze szpinakiem połączonym z czosnkiem i serem Lazurem.

dodany przez Kasia @ 21 lutego 2012 o 10:33. Odpowiedz #

Zosiu a ja mam pytanie ,czy posiadasz może przepis na pyszną Pizze?:)Bardzo proszę o odpowiedz:)
Wyglądasz ślicznie !:)Serdecznie pozdrawiam i życzę miłego dnia:)

dodany przez madzia @ 21 lutego 2012 o 10:43. Odpowiedz #

dziękuje za odpowiedz :)
Serdecznie pozdrawiam!:)

dodany przez madzia @ 21 lutego 2012 o 12:07. Odpowiedz #

Cudownie wyglądasz w ciąży… podziwiam :)

dodany przez oosylwia @ 21 lutego 2012 o 10:59. Odpowiedz #

Madziu pizza już była! przepyszna! wypróbowałam i na stałe ten przepis zagościł w moim menu. Poszukaj na blogu, jest na 100 %.

dodany przez Ania @ 21 lutego 2012 o 11:06. Odpowiedz #

Aniu dostałam już linka:)
Jutro na pewno wypróbuje:))Pozdrawiam!:)

dodany przez madzia @ 21 lutego 2012 o 13:56. Odpowiedz #

przepis w sam raz dla mnie :) jestem miłośniczką szpinaku pod każdą postacią :)
pozdrawiam i życzę miłego dnia dla wszystkich przyszłych rodziców :)

dodany przez ev @ 21 lutego 2012 o 11:09. Odpowiedz #

Zosiu, uwielbiam szpinak. Moja ulubiona jego postać, to przesmażony z czosnkiem na oliwie, gdzie na końcu wkrusza się ser feta. Ser ze szpinakiem tworzą piękną zielono-białą masę, do tego makaron penne i obiad gotowy :) Uczta dla podniebienia,polecam!

dodany przez Aleksandra @ 21 lutego 2012 o 11:17. Odpowiedz #

A tak przy okazji,to Twoja przeurocza kokardka na sukience skojarzyła mi się z odpakowywaniem prezentu :) I Ty taki właśnie prezencik dla świata, siebie i swoich najbliższych nosisz w sobie :) Najpiękniejszy i najlepszy prezent, jakim można obdarować ukochane osoby :)

dodany przez Aleksandra @ 21 lutego 2012 o 11:21. Odpowiedz #

czemu ja tak bardzo nie lubię szpinaku!!!!!!!!!!!!

dodany przez APETYCZNE_wnetrze @ 21 lutego 2012 o 11:36. Odpowiedz #

Bo w przedszkolu dostałaś śmierdzącą, zieloną papkę i masz uraz ;-) Musisz go odkryć na nowo. Taki świeżutki, młody, surowy szpinaczek wymieszaj ze zwykłą sałatą. Moim zdaniem jest smaczniejszy niż gorzka rucola, którą też lubię. Zjem wszystko co zielone – no prawie wszystkie ;-)

dodany przez Gosia @ 21 lutego 2012 o 14:44. Odpowiedz #

Ooooo, jak pięknie bez okularów! :)

A naleśniki królują u mnie od lat. Choć na razie bez szpinaku, ale może i tę wersję spróbuję :)

dodany przez Aliszia @ 21 lutego 2012 o 12:04. Odpowiedz #

Zosiu dokładnie zrezygnuj z tych okularów, masz zbyt delikatna urodę do nich:)Pozdrawia Cię również przyszła mama:)

dodany przez Tipy.pl @ 21 lutego 2012 o 12:04. Odpowiedz #

zdjęcia pierwszorzędne, brawa dla fotografa!
och, ale smakowitości, mniaam! ale to nie tylko dla mam, tak? oj, bo mamą nie jestem, tak szybko nie zostanę, a naleśniki są tak smakowite… xd

dodany przez karmel-itka @ 21 lutego 2012 o 12:09. Odpowiedz #

Powinnaś wydać swoje przepisy w formie książki :) Ze zdjęciami koniecznie ;)

dodany przez Aliszia @ 21 lutego 2012 o 12:26. Odpowiedz #

Książka jest już najprawdopodobniej w trakcie realizacji http://makecookingeasier.shop.pl/pl/p/Album-Makecookingeasier.pl-W-TRAKCIE-REALIZACJI/124

dodany przez A. @ 21 lutego 2012 o 19:05. Odpowiedz #

O, faktycznie, kiedyś to przeglądałam :) Fajnie :)

dodany przez Aliszia @ 21 lutego 2012 o 21:58. Odpowiedz #

Zosiu, zdjęcia od kilku postów są jakieś jakby „inne”. Zmieniłaś aparat?

Przepis na pewno wypróbuję bo te smażone pomidory wyglądają mega apetycznie :)
Pozdrawiam serdecznie!

dodany przez Wiola @ 21 lutego 2012 o 12:42. Odpowiedz #

Może być szpinak mrożony? I czy ocet balsamiczny mogę czymś zastąpić? Z góry dziękuje za podpowiedz. Mam ochotę zrobić to dziś na obiad a nie chce mi się jechać do sklepu. :)

dodany przez NI @ 21 lutego 2012 o 12:56. Odpowiedz #

widzę brzuszek już spory :)
ja dodaję do naleśników od razu olej i już wtedy nie daję go w ogóle na patelnie, naleśniki nie są wtedy takie tłuste po wierzchu, tylko co jakiś czas roztrzepuje ciasto żeby ten olej się nie oddzielił. poza tym polecam patelnie ceramiczną, ostatnio wszystko na niej smażę, nic nie przywiera a jej umycie to niemal tylko spłukanie wodą :) do naleśników pierwsza klasa :)

dodany przez http://mamnaimieweronika.blogspot.com/ @ 21 lutego 2012 o 12:57. Odpowiedz #

Uwielbiam szpinak :) Więc chętnie wypróbuje.
A na ile porcji wystarczy tego ciasta naleśnikowego i farszu?

dodany przez Paulina @ 21 lutego 2012 o 12:57. Odpowiedz #

aaa i ze szpinakiem i z parmezanem to polecam spaghetti :) pychotka!

dodany przez http://mamnaimieweronika.blogspot.com/ @ 21 lutego 2012 o 12:58. Odpowiedz #

fajnie sie zlozylo. dzisiaj u nas w irlandii dzien nalesnika, ale raczej na slodko :-) irlandia szaleje z nalesnikami ;-)

dodany przez izia @ 21 lutego 2012 o 13:08. Odpowiedz #

Wspaniały przepis:)
A jak już zostaniesz mamą, to zapraszam do siebie. Inne mamy też:) Koniecznie! ;)
http://www.jedzonkomalucha.pl

dodany przez Asia z Jedzonko Malucha @ 21 lutego 2012 o 13:11. Odpowiedz #

jeszcze pytanko zosiu, czy ta patelnie grillowana uzywasz na plycie indukcyjnej? slyszalam kiedys, ze nadaje sie ona tylko na gaz (plomien), mam plyte a bardzo chcialabym fundnac taka patelnie :-)

dodany przez izia @ 21 lutego 2012 o 13:12. Odpowiedz #

http://allegro.pl/listing/user.php?us_id=24648109

super
uwielbiam naleśniki,
wyśmienicie Ci wyszły.

dodany przez http://allegro.pl/listing/user.php?us_id=24648109 @ 21 lutego 2012 o 13:32. Odpowiedz #

Witam Zosiu, na wstępie gratuluję stanu :) a poza tym… Twoje przepisy są wspaniałe i inspirują do zmian w sposobie gotowania.
Patrząc na inne blogi kulinarne, z Twoich zdjęć bije czystość, schludność i smak – aż chce się gotować!
Przepisy także nie są przedstawione jako trudne, wręcz przeciwnie – nawet początkujące panie kuchni mogą sobie z nimi poradzić (jak ja :D )
Gratulacje jeszcze raz, pozdrawiam i życzę dalszego zapału do gotowania i do prowadzenia bloga.
Marti

dodany przez Marti @ 21 lutego 2012 o 13:52. Odpowiedz #

Zosiu :)

ROBIŁAM JUŻ CIASTO MARCHEWKOWE WEDŁUG TWOJEGO PRZEPISU, I JAK ZWYKLE BYŁO PYSZNE ;)
MAM DO CIEBIE PROŚBĘ, IDZ KIEDYŚ NA CIASTO MARCHEWKOWE DO McDonalda i w McCafee jest takie pyszne ciasto marchewkowe z mega pyszną masą ;) idz i odtwórz tą pyszną masę ;P bo nie mam zielonego pojęcia jak ją zrobić

I jeszcze jedno kiedy możemy się spodziewać Twojej książki z przepisami????

Czekam z niecierpliwością ;)

Pozdrawiam ;)

dodany przez gosia @ 21 lutego 2012 o 14:05. Odpowiedz #

Ja też mam pytanko odnośnie patelni grilowej, jakąwybrać?Sugerować się ceną czy grubością teflonu?A może jeszcze czymś innym?:)Z góry dziekuję za odp.

dodany przez Ewa @ 21 lutego 2012 o 14:07. Odpowiedz #

Szpinak u mnie ostatnio na okrągło :-)) Tyle, ze z łyzką mascarpone zamiast topionego :-) Tez pyszka! Mój synek uwielbia!
Pozdrawiam ciepło, u mnie juz czuć wiosenne powiewy :-)
A okulary są świetne :-)

dodany przez Agnieszka @ 21 lutego 2012 o 14:17. Odpowiedz #

Wyglądasz kwitnąco! Życzę Tobie dużo (i maleństwu również) i szczęśliwego rozwiązania! :) Pozdrawiam

dodany przez Monika @ 21 lutego 2012 o 15:09. Odpowiedz #

super to odzwierciedliłaś to danie :) uwielbiamy szpinak! Poloecamy nie tylko przyszłym mamom :)

dodany przez http://czterylewerecewkuchni.blogspot.com/ @ 21 lutego 2012 o 15:15. Odpowiedz #

Czy pierwsze zdjęcie przypadkiem nie pochodzi z warszawskiej restauracji pędzący królik?

dodany przez Alex @ 21 lutego 2012 o 15:20. Odpowiedz #

Poezja! Jak wrócę z urlopu robię takie!
A ja dziś na stoku jadłam ogromne góralskie naleśniki z borówkami. Pychota.

dodany przez Magda @ 21 lutego 2012 o 15:30. Odpowiedz #

Zosiu! Why? ;) Nie byłaś w ciąży wtedy kiedy i ja? Moje dziecko byłoby ci pewnie wdzięczne (no, może nie ono same, ale jego zdrowie :)!!! Zamiast obżerać się jakimiś świństwami, bez pomysłu na coś fajnego miałabym dzięki tobie mnóstwo inspiracji!!! Zazdroszczę tym, które mogą skorzystać, a wszystkie przepisy drukuję, laminuję i archiwizuje, kto wie może jeszcze mi się przydadzą ;) mój 3 letni synek coraz częściej doprasza się o rodzeństwo ;)
P.S. a tak już trochę bardziej serio to część z nich z powodzeniem mogę zaserwować wspomnianemu już mojemu synkowi na kolację czy jako przegryzkę, więc tym bardziej wielkie dzięki! :)

dodany przez beata @ 21 lutego 2012 o 16:00. Odpowiedz #

:) dzięki serdeczne za komentarz!!

z pozdrowieniami dla Ciebie i Twojego synka!
Zosia

dodany przez Zosia @ 21 lutego 2012 o 16:23. Odpowiedz #

Zosiu jestem w UK dzisiaj jest pancake DAY :D:D:D:D

dodany przez Ania @ 21 lutego 2012 o 16:05. Odpowiedz #

Nie jestem przyszłą mamą, za to przyszłą maturzystką (-.-), ale przepisu spróbuję dziś na kolację! :)

dodany przez Aga @ 21 lutego 2012 o 17:17. Odpowiedz #

ślicznie to wszystko wygląda :) dużo zdrówka Zosiu :) a wiadomo czy będziesz miała chłopca czy dziewczynkę?;>

dodany przez anna mea @ 21 lutego 2012 o 18:30. Odpowiedz #

Apetyczne przepisy, poleciła mi koleżanka i coś sobie chyba upichcę.
Dużo łatwiej mi się czyta przepisy jak tak pięknie je wypunktowałaś, a przede wszystkim – wyrównałaś tekst do lewej strony, marzy mi się skład wyrównany do lewej strony – łatwiej i szybciej się czyta, skanuje wzrokiem przepis, a tak latam wzrokiem i się trochę gubię, muszę patrzec kilka razy:)
Piszę to z pozycji wzrokowca i fotograficznej pamięci, która lubi ułatwienia wizualne:)
Aa i któryś przepis był taki że cudnie na jednej fotografii zebrałaś składniki -też wygodne do ogarnięcia na 1rzut oka co jest potrzebne:)

p.s. też mi się podobasz bardziej bez okularów, masz delikatną buzię, a te okulary b.wyraziste są:)

dodany przez Vicky @ 21 lutego 2012 o 18:55. Odpowiedz #

post o wyprawce dla dzidziusia byłby zbawienny !!! sama mam fasolkę pod sercem i każda wskazówka byłaby na wagę złota

dodany przez saszka_pp @ 21 lutego 2012 o 19:36. Odpowiedz #

http://baby-under-construction.blogspot.com/2011/12/wyprawka-reaktywacja.html

tu jest idealnie zrobiona lista wyprawkowa:)

dodany przez mania @ 21 lutego 2012 o 20:44. Odpowiedz #

Zosiu, a może pokusisz się na jakiś post z ciążowymi stylizacjami?

dodany przez saszka_pp @ 21 lutego 2012 o 19:38. Odpowiedz #

Zosiu, a jakbym zamiast cebuli dała czosnek? :). Często robię szpinak z masłem, serkiem i właśnie czosnkiem jako dodatek do rybki.

Cudnie wyglądasz w ciąży!

dodany przez Magda @ 21 lutego 2012 o 19:42. Odpowiedz #

w przepisie podałam czosnek :-)

Zosia

dodany przez Zosia @ 21 lutego 2012 o 19:44. Odpowiedz #

Swietny przepis na Pancakes Day, sprobuje zamiast tradycyjnej nutelli i bitej smietany :-)
Pozdrawiam i dzieki za pomysl!

dodany przez anonymous @ 21 lutego 2012 o 19:51. Odpowiedz #

Zosiu, mam pytanie do Ciebie – czy w ciąży pijesz kawą? Jedni mówią, że można, inni, że nie… A Ty jak myślisz? Ciągnie mnie do aromatycznego latte… ;)

dodany przez Kasia M. @ 21 lutego 2012 o 20:34. Odpowiedz #

Naleśniki są pyszne :)
Ps. Ślicznie wyglądasz w tej bluzce. Też bym ją kupiła gdybym była w ciąży. ;))

dodany przez Polka @ 21 lutego 2012 o 20:45. Odpowiedz #

Dziewczyny, ile może mieć kalorii taka porcja? Często jem podobny zielony naleśnik z farszem szpinakowym i dodatkowo sosem pomidorowym w BIOWAY. Ile to kalorii? Jak szacujecie?

dodany przez eve @ 21 lutego 2012 o 20:46. Odpowiedz #

Zosiu!
Wyglądasz prześlicznie! Nie mogłam się powstrzymać od skomentowania Twojego wyglądu:)
Życzę zdrowia!
ps. a na naleśniki zrobię jutro na kolację:)

dodany przez Emilia @ 21 lutego 2012 o 21:05. Odpowiedz #

Aha!
I czekam z niecierpliwością na zbiór przepisów make cooking easier!

dodany przez Emilia @ 21 lutego 2012 o 21:08. Odpowiedz #

Zosiu, ta kokardka którą masz na brzuszku jest mega słodka:)
ja nie jestem w ciąży, ale bardzo chętnie próbuje twoich przepisów. Pozdrawiam serdecznie :)

dodany przez Adrianna @ 21 lutego 2012 o 21:09. Odpowiedz #

ostatni wyposazylam sie w patelnie grillowa wiec przepis jak znalazl :)

dodany przez www.sprawdzilamto.blogspot.com @ 21 lutego 2012 o 21:20. Odpowiedz #

wygląda pysznie! :)

dodany przez http://jeadorelamodee.blogspot.com/ @ 21 lutego 2012 o 21:29. Odpowiedz #

Zosiu,
nie mogę się na Ciebie napatrzeć, wyglądasz olśniewająco!!! Chyba synuś będzie…. :)

A blog Twój nieodmiennie kojarzy mi się z Alicją w Krainie Czarów…..istna magia….poezja….. Odpoczywam tu…. :)
Masz niesamowitą aurę, Zosiu! To czuć nawet przez te światłowody! :)))

Serdeczności,
mama synusiów dwóch ;)

dodany przez Monika @ 21 lutego 2012 o 21:56. Odpowiedz #

Zosiu, te naleśniki są rewelacyjne.. Tak jak mówiłam, zrobiłam na kolację i wyszły pysznie

dodany przez Aga @ 21 lutego 2012 o 22:03. Odpowiedz #

Takie naleśniki to ja lubię, nie żadne słodkie na deser :)

dodany przez Marta @ 21 lutego 2012 o 23:34. Odpowiedz #

Bardzo apetyczne, chętnie wypróbuję, bo są same moje ulubione składniki: szpinak, czosnek, naleśniki… mmmm

dodany przez Eliza @ 22 lutego 2012 o 09:00. Odpowiedz #

Przepis pyszny nie tylko dla mam! ;)
Poza tym naleśniki ze szpinakiem to coś pysznego! Podobno z brokułami też wychodzą dobre, jeśli się je dobrze przyrządzi ale nie wiem, ponieważ nigdy nie miałam okazji spróbować…
Pozdrawiam i zapraszam do siebie http://miabstraccion.blogspot.com/

dodany przez Katerina @ 22 lutego 2012 o 10:31. Odpowiedz #

Kochana Zosiu!
Wyglądasz cudownie!!! Ciąża to wspaniały stan :)
Ja mam 5. miesięcznego synka :) Musisz wiedzieć, że znacznie trudniej jest odżywiać się karmiąc piersią…mój maluszek ma dodatkowo skazę białkową, więc nieźle muszę się nakombinować z moim menu ;)
Pewnie na początku czas Ci nie pozwoli, będziesz się poświęcać Maleństwu…ale może z czasem powstaną u Ciebie też przepisy dla mam karmiących? ;)
Serdecznie Cię pozdrawiam przyszła Mamusiu!!!
Miłego dnia :*

dodany przez Adrianna @ 22 lutego 2012 o 10:44. Odpowiedz #

A ile kalorii może mieć taka porcja?

dodany przez eve @ 22 lutego 2012 o 11:27. Odpowiedz #

Bardzo ładny zestaw śniadaniowy w Twoim sklepiku, 3maj się :-)

dodany przez Basia @ 22 lutego 2012 o 12:55. Odpowiedz #

Ja swoje naleśniki ze szpinakiem zapiekam w sosie pomidorowym z ziołami :)

dodany przez Cysia @ 22 lutego 2012 o 13:31. Odpowiedz #

młode liście szpinaku! Coraz częściej dostępne.. np. w Biedronce :)

powodzenia w poszukiwaniach!
Zosia

dodany przez Zosia @ 22 lutego 2012 o 15:09. Odpowiedz #

A co to jest szpinak typu baby?! Google nie wie… :/

dodany przez Sas @ 22 lutego 2012 o 13:35. Odpowiedz #

No pycha! Chociaż w ciąży już nie jestem to chętnie zrobię taki obiadek dla mojej rodzinki :)
Zosiu wyglądasz kwitnąco. Czyżby Syn ;)
Pozdrawiam ♥ Pati

dodany przez Patrycja @ 22 lutego 2012 o 14:31. Odpowiedz #

Uwielbiam Twoje przepisy. Szkoda, że mam tak mało czasu na gotowanie :(

dodany przez Viola @ 22 lutego 2012 o 15:46. Odpowiedz #

Wspaniale !:)

dodany przez mala @ 22 lutego 2012 o 17:42. Odpowiedz #

Pięknie wyglądasz :)

dodany przez Asia @ 22 lutego 2012 o 19:18. Odpowiedz #

Bardzo lubię pomidory i świeży szpinak, ale rezygnuję z nich teraz w obawie przed chemikaliami, których w nich o tej porze roku jest chyba sporo… Jem raczej warzywa mrożone i np. kiszone. Ale sama już nie wiem, może po prostu dałam się zwariować ciąży;) Zatęskniłam za świeżymi warzywami oglądając te zdjęcia i czytając Twoje przepisy, wygląda to wszystko przepysznie, pozdrawiam :)

dodany przez karolina @ 22 lutego 2012 o 20:49. Odpowiedz #

Nie powiem szpinak , grillowane pomidory i parmezan na pizze wyglądają super i też smakują, ale naleśników z takimi dodatkami jeszcze nigdy nie próbowałem.

dodany przez Linios @ 22 lutego 2012 o 21:42. Odpowiedz #

Zosiu potrzebuje pomocy :) Czy do tego tortu z malinami można użyć maliny mrożone? Czy nie bardzo będą ociekać woda po masie? Bardzo proszę o pomoc. Ponieważ chciałam go zrobić na swoje urodziny i nie chciał bym mieć wpadki. Z góry dziękuje za odpowiedz.

dodany przez NI @ 23 lutego 2012 o 10:35. Odpowiedz #

Zosiu proszę o pomoc :)

dodany przez NI @ 23 lutego 2012 o 13:12. Odpowiedz #

Można użyć mrożonych malin- tylko niestety może nie być takiego efektu na wierzchu ciasta. Najwyżej posyp cukrem pudrem na końcu :)
p.s. Ważne żeby maliny przed użyciem były rozmrożone.

trzymam kciuki,
Zosia

dodany przez Zosia @ 23 lutego 2012 o 13:43. Odpowiedz #

Dziękuje kochana Zosiu :* Dam znać jak wyszło :)

dodany przez NI @ 23 lutego 2012 o 15:09. Odpowiedz #

Zosiu dziękuje :* Tort wyszedł super :) Wszyscy się zachwycali :) Jeszcze raz dziękuje :*

dodany przez NI @ 27 lutego 2012 o 20:35. #

SUPER PRZEPIS! WYPRÓBOWANY,zapisuje do moich ulubionych:) nie tylko dla mam ciążowych:) (mimo, że w tym cudownym stanie jestem jeszcze do maja:) NAWET MÓJ MĄŻ KTÓRY NA SŁOWO SZPINAK ZACZYNA SIĘ MARSZCZYĆ ZJADŁ I MU SMAKOWAŁO…wiec od czasu do czasu będzie gości na moim stole:)
pozdrawiam ciepło
ps. ślicznie wyglądasz, ja tez to często słyszę;) mam nadzieję ze szczerze, a nie z grzeczności, bo ja całkiem szczerze piszę:D można wiedziec kiedy rozwiązanie?;)

dodany przez coco @ 24 lutego 2012 o 13:29. Odpowiedz #

Ślicznie wyglądasz, ta bluzeczka jest słodka, bardzo mi się podoba ;). Gratuluję dzidziusia! A danie wygląda pysznie! ;)
Pozdrawiam.

dodany przez Magda @ 24 lutego 2012 o 19:07. Odpowiedz #

Naleśniki wyszły przepyszne (podobnie jak „zwyczajny makaron podany w niezwyczajny sposób”). Dodałam do farszu również suszone pomidory. Gorąco polecam! :)

dodany przez Ola @ 24 lutego 2012 o 20:57. Odpowiedz #

Danie z pewnością jest pyszne, ale małe sprostowanie: szpinak nie zawiera białka (śladowe ilości, tak jak każda roślina – nie jest bogatym źródłem), żelaza ma dużo ale bardzo słabo się wchłania, a większość witamin i enzymów rozkłada się w wyniku temperatury. Oprócz tego utrudnia przenoszenie tlenu przez hemoglobinę, zwłaszcza jeżeli dania są wielokrotnie podgrzewane. I jest mocnym alergenem! Dlatego ja raczej nie polecałabym go kobietom w ciąży. Oczywiście jednorazowo nic się nie stanie ale lepiej nie przesadzać ze szpinakiem :)

dodany przez marta @ 26 lutego 2012 o 01:21. Odpowiedz #

W prawdzie nie planujemy z ukochanym potomka, ale jako fani naleśników, skusiliśmy się na ten przepis. Zamiast cebuli dodaliśmy cukinię. Było przepysznie! Do tej pory nie wiedzieliśmy, że tak lubimy szpinak :) Pozdrawiam serdecznie!

dodany przez Adrianna @ 26 lutego 2012 o 12:51. Odpowiedz #

Zosiu, serek topiony dla kobiet w ciąży akurat nie jest najlepszym wyborem – dużo tłuszczu, dużo chemii. Najgorszy ze wszelkich serów. Myślałam nad zastąpieniem go serem pleśniowym albo fetą ale te też nie są najlepsze dla kobiet w ciąży (możliwość zarażenia się Listerą) więc skromnie zapytuję czy jogurt naturalny typu greckiego z odrobiną przypraw załatwiłby sprawę?

dodany przez MaOl @ 26 lutego 2012 o 19:02. Odpowiedz #

Nalesniczki jak sie patrzy! Sa przepyszne i latwe w przygotowaniu. Nawet dla mojego meza :)

A co sie tyczy komentarzy na temat kalorycznosci i kwestii czy ser topiony/plesniowy jest zdrowy czy nie, to mysle ze powinniscie wszystkie dac Zosi spokoj i przestac jej radzic co ma jesc a czego nie. Mysle ze Zosia sama wie co dla niej jest najlepsze.

Chcialam tez zauwazyc ze to jest blog kulinarny (niektore z was chyba o tym zapomnialy…)

dodany przez Beata M. @ 28 lutego 2012 o 15:05. Odpowiedz #

Zrobiłam dziś takie naleśniki. Ze względu na to, że dla mojego Lubego obiad bez mięsa to nie obiad, wiec go troche zmodyfikowałam. Otóż dodałam boczku. Wyszło rewelacyjnie, aż mu się uszy trzęsły:D

Dziękuję za to, że raczysz nas tak prostymi i wspaniałymi przepisami:)

dodany przez Asia @ 29 lutego 2012 o 20:21. Odpowiedz #

Zosiu! Kolejny Twój przepis ląduje na mojej liście sukcesów kulinarnych! Rewelacja :)
Mimo, że przyszłą mamą nie jestem ;)

dodany przez Karolina @ 1 marca 2012 o 17:59. Odpowiedz #

Ojej, jak pięknie wyglądasz w ciąży… naprawdę, nie mogę się na Ciebie napatrzeć! A przepis wypróbuję podczas niedzielnego śniadanka, mimo żę dzidziusia jeszcze nie oczekuję :))
Popieram propozycje wydania książki! Twoje przepisy są idealne dla takich osób jak ja – mieszkam sama, studiuję i pracuję – potrzebuje zdrowych, smacznych dań, które nie wymagają miliona składników (i miliona w kieszeni, żeby to wszystko kupić :P )
Twoj blog mnie bardzo, baaardzo inspiruje!

dodany przez Magda @ 2 marca 2012 o 01:52. Odpowiedz #

Wielkie dzięki za kategorie „Przepisy dla kobiet w ciąży”. Powoli zaczęły mi kończyć się pomysły co mogę przygotować fajnego dla żony.

dodany przez Darek @ 5 marca 2012 o 21:22. Odpowiedz #

Wyglądasz przepięknie! Zdrowe odżywianie to i dzidziuś zdrowy ;)

dodany przez Marta @ 6 marca 2012 o 18:28. Odpowiedz #

Zosia strasznie ładnie tu wygląda! :))

dodany przez http://jeadorelamodee.blogspot.com/ @ 9 marca 2012 o 17:48. Odpowiedz #

Zosiu!
Oprócz Maminych przepisów być może zaproponujesz przyszłym mamom kreacje, w których można nadal wyglądać atrakcyjnie?Chętnie skorzystam!

Ściskamy
CamaMama& Bąbel

dodany przez CamaMama @ 14 marca 2012 o 07:51. Odpowiedz #

Zosiu. Ostatnio bardzo często korzystam z Twoich przepisów. Zrobiłam już ciasto marchewkowe, cytrynowe, muffinki i teraz to! Niebo w gębie. Jesteś wielka, zamieszczaj więciej przepisów bo są super smaczne! Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę szczęścia. :)

dodany przez Karolina @ 18 marca 2012 o 13:45. Odpowiedz #

parmezan w ciąży? przecież to ser dojrzewający zabroniony w ciąży z powodu Listeria monocytogenes

dodany przez laila @ 21 marca 2012 o 15:59. Odpowiedz #

Komentarze

Wymagane.

Wymagane. (nie będzie publikowany).

Jeżeli posiadasz.