
Mam wrażenie, że każda pora roku przychodzi dokładnie wtedy, kiedy jej potrzebujemy. Poprzednia powoli zostaje za nami, jej ślady się zacierają i nagle pojawia się kolejna jesień – inna, a jednak równie piękna. I czuję, że dla mnie właśnie nadchodzi ten moment. Ten, do którego przygotowywałam się od dawna i o którym przez lata tak dużo myślałam. Czasami słowa bywają zbyteczne.
Może to tylko kolejny dowód na to, że jeśli naprawdę czegoś pragniesz, nosisz to w sobie przez lata i mimo wszystko konsekwentnie do tego dążysz, wszechświat w końcu Cię usłyszy. A wtedy nawet najtrudniejsze chwile, zwątpienia i momenty załamania nabierają innego znaczenia. Okazuje się, że one też były częścią drogi. I może właśnie dlatego ta jesień będzie dla mnie zupełnie inna. Taka, na którą czekałam od lat. Ten daily food diary będzie dosyć osobisty, ale mam nadzieje, że mi wybaczycie :*

Moje najcześciej powtarzane zdanie we wrześniu to „na chwilkę usiądę”. :))

Zdecydowanie największy plus mieszkania blisko Mamy.

Mimo że akcja porodowa może zacząć się dosłownie w każdej chwili, Wasze zamówienia cały czas do mnie spływają, a więc z radością podpisuję kolejne egzemplarze póki mam dwie wolne ręcę.

…i wiadomości od Was, które wzruszają i motywują do pracy :*

Książki możecie zamówić tutaj. …może zdążę podpisać jeszcze przed porodem. :)

Mój ciążowy game changer czyli kolagenowe rosoły MOG. Pomysły na obiad układają się same, kiedy masz dobry bulion.

Kokosowe curry z batatem i pierogi z bryndzą – jedna z moich ostatnich ciążowych zachcianek.

Jest jedna kanapka, na którą czekam szczególnie — mniej więcej od 18:00 zaczynam już o niej myśleć. Przygotowuje ją mój mąż, kiedy uda mu się wcześniej wyjść z pracy – na ciepłej focacci, z awokado, odrobiną oliwy truflowej i mortadelą z orłowskiego Tutto Bene. Proste rzeczy, a cieszą najbardziej. 🤍

Jemy sporo jajek. Co tydzień zamawiam z Kaszub ponad 40 sztuk. Omlet z dodatkiem serka wiejskiego i parmezanu to u nas prosty, sycący i pełnowartościowy posiłek.

Skoro sezon na pomidory trwa, to obowiązkowo pomidorówka. Piekę pomidory z całą główką czosnku i gruszką (mój sprawdzony patent od lat!), a następnie blenduję z solidnym kawałkiem fety. A w kubku smakuje jakoś jeszcze lepiej!

Co tydzień robię słoik domowego pesto z dwóch pęczków natki pietruszki, prażonych migdałów lub nerkowców, parmezanu, oliwy, garści płatków owsianych, czosnku i soli wędzonej. Idealne do makaronu, klusek, a nawet na kanapkę.

Czasami te najprostsze dodatki grają główną rolę. Kalafior z parmezanem, kapusta z kminkiem, pomidory z pietruszką lub serem owczym, ogórki gruntowe i świeża marchew. Im więcej warzyw i kolorów, tym większa szansa, że każdy znajdzie coś dla siebie.

Domowe curry to u nas zawsze strzał w dziesiątkę. Z kaszą gryczaną, ryżem, komosą ryżową czy pęczakiem, za każdym razem smakuje równie dobrze.

Teraz najbardziej lubię pomidory lima, idealne też na passatę na zimę. Piekę je z papryką i oregano, blenduję z mleczkiem kokosowym, dodaję kurczaka lub tofu, soczewicę i na koniec zielony groszek. Lubię, gdy pozostaje lekko chrupiący.

Szybkie śniadanie i idziemy na kolejne spotkanie z „Brzusiem”.

Moja ulubiona Pani ginekolog dr Katarzyna Kopacz – Petranyuk wraz z mężem stworzyli Sante Medica Petit – miejsce, które z ogromną przyjemnością Wam polecam. Stworzone z myślą o kobietach, ich zdrowiu, dobrej formie i samopoczuciu na różnych etapach życia – również w ciąży i po porodzie.
Ogromny profesjonalizm i wiedza idą tu w parze z empatią, spokojem i prawdziwą uważnością. Do tego opieka zgodna z aktualną wiedzą medyczną i współczesnymi standardami. Jak cudownie, że są takie miejsca. I tacy lekarze.

A skoro już wyszłam z domu to w drodze powrotnej nie mogłam sobie odmówić najlepszego omleta w Trójmieście w Piątku.

Mój telefon przypomniał mi, że rok temu piłam kawę z takim widokiem.

Ale ten widok też lubię!

Mówiłam coś o ciążowych zachciankach? :D

Kawa w ulubionym kubku zdecydowanie poprawia poranki – pojemność ma znaczenie!

Jesteście team tarta czy gofry?

Nie ma dla mnie września bez jesiennych filmów. Najlepiej tych z akcją rozgrywającą się w Nowym Yorku.

Pamiętacie przepis na ciasto dyniowe z kremem orzechowym? U nas wciąż aktualny.

Sopocka Diuna. Znacie ten adres? Koniecznie odwiedźcie, póki jest zewnętrzny ogród.

Kiedy masz w domu nastolatkę, warto znać miejsca z dobrą matchą, ale czasami Ci się poszczęści i dostaniesz do łóżka :*

Orłowskie Kolibki.

Wizyta w Jadłostajni. Domowe przetwory, klimat trochę jak na francuskiej wsi, trochę jak na lokalnym targu. A tym razem jeszcze sporo niespodziewanych spotkań z moimi Czytelniczkami. 🤍 Lubię takie miejsca i takie poranki.

Są kasztany, czyli oficjalnie witamy jesień.

A to prezent od mojego kochanego teścia. Ilość adekwatna do obecnej sytuacji :)

Gorący bulion, łosoś z obiadu i sałata rzymska.

Na śniadanie omlet z serkiem wiejskim a na obiad sałatka z pieczoną dynią, burakiem i kurczak.

Kocham deszcz, ale to już nieraz Wam deklarowałam. Wrzesień był wyjątkowo suchy, więc ten październikowy deszcz przyjmę z ogromną przyjemnością. Lubię ten dźwięk za oknem, mokre ulice i pretekst, żeby trochę zwolnić.

Orłowo o tej porze roku pustoszeje i wakacyjny gwar ustępuje jesiennej nostalgii.

Tego zdjęcia może nie powinno tu być, ale wiem, że właśnie tę codzienność lubicie najbardziej. Tryb porządków przedporodowych dotarł właśnie do ostatniej szuflady w łazience. Trzymajcie kciuki – meta coraz bliżej! | Nowe grafiki, które czekają na werandzie – już powoli wyobrażam sobie wspólne poranki w powiększonym składzie.

Sypialnia gotowa. Przy trzecim dziecku mój minimalizm osiąga już chyba zupełnie nowy poziom. Im mniej, tym lepiej – i coraz mocniej czuję, jak niewiele tak naprawdę potrzeba.


W ciąży okazało się, że odprowadzenie dwójki starszaków może być prawdziwym wyzwaniem.

Czekam na październik z jeszcze większą ekscytacją niż zwykle.. :*
Jak ja uwielbiam kadry z przesympatycznego mieszkania Twojej Mamy. Piękne i gustowne ale przy tym bije tak niesamowite ciepło, że aż wzrusza. Oczywiście Twoje mieszkanie również zachwyca bardzo bardzo i gdybym miała wybrać , to łamana na kole nie potrafiła bym się zdecydować. ❤️👏
Anno ♥️♥️♥️♥️
Team tarta czy team gofry? Okrutne pytanie :) Team wszystkie wypieki :) Za krótki ten wpis, poproszę taki z ostatnich miesięcy, kiedy nie widywaliśmy za dużo Ciebie na blogu i insta :) Wspaniałego października!
🍀😋🫠
Zosiu, wyglądasz kwitnące w ciąży. Szczęśliwego rozwiązania. Pozdrawiam serdecznie z Wrocławia
Zosiu, przesyłam tylko dobre myśli i dużo uśmiechu na ten piękny czas. Masz wokół siebie wspaniałych bliskich i przyjaciół, to najlepsze wsparcie. Dużo dobra Zosiu, bo i Ty nim dzielisz się z innymi. P.S. Na zdjęciu z ogórkami ;-) masz piękny sweterek i perełki , czy możesz zdradzić gdzie można nabyć? Szukam na prezent. Kasia
Piękne kadry, ale mierzi widok alkoholu na widoku (także dzieci) jakby to była jakaś ozdoba.
Pani Marzeno, ale gdzie ten alkohol? 😩
Chyba chodzi o ten przy telewizorze
O mamma mia! Rzeczywiście szaleństwo..
A ja chce bardzo podziękować za Last Month, że miała Pani siłę, ogromnie, ogromnie gratuluję i życzę szczęśliwego rozwiązania jest Pani inspiracją od lat
Kochana Sylwio…nawet nie wiesz, ile Twoja słowa dla mnie znaczą!
Cudnego wieczoru 🫠 🍀 🌛
Dziękuję, że mimo okrutnych czasów sztucznej inteligencji można nadal na Twoim blogu czytać wpisy od serca, prawdziwe ❤️ Uściski❤️❤️❤️
Kasiu, jak miło, że to dostrzegasz…🫠🥹🤍🤍🤍
Serdeczne uściski z Gdyni 🩵
Wszystkiego dobrego Zosiu, trzymam kciuki🙂☘️🍀
Karino, dziękuję za ciepłe słowa i kciuki 🍀🥹😘😘😘
Zosiu Najwspanialsza! Wzruszam się za każdym razem gdy do Ciebie zaglądam. Milo mi bardzo, że od tylu lat nas gościsz. Niech ten październik będzie jedyny, najpiękniejszy! Dużo zdrówka dla Was❤️
Nadio, dziękuję Ci za miłe słowa!
Ale urocze brzusio! ;) a skąd ten ciemnoszary kardigan z takimi zdobnymi guziczkami?:)
Jest z H&M
Ewo, to obecna kolekcja z H&M :)
Zosiu cieszy mnie ten wpis bardzo, jest mi bardzo bliski, czuję że ostatnimi czasy miałyśmy że sobą wiele wspólnego walcząc o nasze marzenia. Moje marzenie ma dziś miesiąc więc jestem już poziom dalej ale za Ciebie trzymam kciuki, życzę dużo siły i zdrówka ❤️
Natalio, dziękuję za Twoje miłe słowa i ogromne gratulacje dla Ciebie.
Zosiu,jak dobrze Cię odwiedzić!Można szukać,ale piękniejszego miejsca nie znajdziemy💙Niech październikowe poranki będą takie jakie sobie wymarzyłaś♥️
Agnieszko, dziękuję i przesyłam uściski z Orłowa!
Też czekałam 13 lat temu na październik ❤️🫶 Pozdrawiam!
Aniu, jak miło, że to wspominasz!
Kochana Zosiu,
Twoje kadry i mądre słowa niosą ukojenie❤️ Przesyłam Ci dużo ciepła, kobiecej mocy i słońca☀️ Szczęśliwego finału🫶
Uściski z południa PL,
Marta
PS. Gdynia jest najlepsza we wrześniu, zwłaszcza ta filmowa😉
Marto, serdeczności z Orłowa!
Serdeczne gratulacje, Zosiu👩🍼❤️ Bardzo się cieszę z Twojego szczęścia😍
Marto👩❤️👩🫠🍀😘 dziękujemy!
Dla mnie październik również miał być pod tym względem wyjątkowy. Od kilku tygodni mam przy sobie jednak wyjątkowego Anioła…
Z zazdrością spoglądam na ostatnie wpisy, ten zwłaszcza ale znalazłam w nim też nadzieję, choć to co miało być już nigdy nie powróci, to może jeszcze odnajdę powód do radości, dumy, miłości.
Życzę udanego rozwiązania
Droga Ewo, łączę się z Tobą i wiedz, że nie jesteś sama… i cieszę się, że pomimo wszystkiego znajdujesz siłę i chwilę, żeby tu zajrzeć! Wysyłam moc uścisków i pomyślności.
Droga Zosiu, mam nadzieję, że to będzie Twój najpiękniejszy październik! Dużo cierpliwości i spokoju na samą końcówkę ciąży! Pięknie wyglądasz :)
Ja w październiku podchodzę do mojej już ostatniej procedury in vitro, można trzymać kciuki:)
Trzymam mocno👌
Agnieszko, dziękuję!
Ja tez trzymam! Oby sie udało ❤️
Anno, serdeczności z Orłowa!
Magdo, dziękuję za miłe słowa i trzymam mocno kciuki za Twój październik!
Zosiu, czekam na te Twoje comiesięczne podsumowania i od razu mi cieplej na sercu. Wyciszenie i łagodność , które emanują z Twoich ujęć natychmiast zmuszają do zwolnienia tempa i dostrzeżenia tej niebylakiej rzeczywistości dookoła :) dziękuję
Ach jak miło wiedzieć, że ktoś czeka na kolejne wpisy! Serdeczności z Orłowa.
Pięknie , bije odciebie tyle ciepełka I dobra Zosiu.Trzymam
Mocno kciuki za rozwiązanie 🍀.
Możesz zdradzic sekret skąd ten beżowy cardigan ? Dziękuję i pozdrawiam z Tyrolu 😉
Magdo, dziękuję za ciepłe słowa. Beżowy kardigan to stała kolekcja z 303 avenue. Życzę Ci wspaniałego czasu w Tyrolu!
Pozdrowienia z Orłowa.
Zosiu skąd masz te piękne, delikatne perły? Uściski!
Perełki są ze Stag Warsaw.
Czy jest gdzieś dostępny przepis na pesto z pietruszki i zupę pomidorową z pieczonych pomidorów ?