DAILY FOOD DIARY
Kolejny letni miesiąc, do którego – jestem pewna – będę wracać myślami podczas chłodnych, listopadowych wieczorów. Taki, który zostawia po sobie miękkie wspomnienia, zapach siana, ciepło słońca na skórze i ten trudny do opisania spokój. Udało nam się podtrzymać naszą małą tradycję i znów pojechać do ukochanych Galin – tym razem w jeszcze większym gronie, […]
Czytaj dalej...