Skip to main content

DAILY FOOD DIARY

„Jeśli nigdy nie byłeś zachwycony
do granic duszy kwiatem w okresie
wiosennego kwitnienia, może twoja
dusza nigdy nie rozkwitła.”
– Audra Foveo

Ta myśl nie daje mi spokoju… zatrzymała mnie na dłużej, bo uświadomiła mi coś dość cichego, a jednak poruszającego, że naprawdę są wśród nas osoby, które nie doświadczają tego rodzaju zachwytu. I myśl o tym niesie w sobie pewien smutek. Mam poczucie, że im więcej dzieje się wokół nas – w świecie, który nieustannie przyspiesza, i w naszych własnych, często niełatwych codziennościach – tym bardziej potrzebujemy punktów ukojenia. Dla mnie od zawsze są one niezwykle proste i jednocześnie bezcenne, które odnajduję w naturze. W tej delikatnej, a jednocześnie pełnej życia wiośnie, która niczego nie narzuca, nie wymaga, a mimo to potrafi przywrócić wewnętrzny spokój i jakąś pierwotną równowagę. Być może w dzisiejszych kadrach uda Wam się ją odnaleźć. Zapraszam, jak zwykle z otwartym sercem.

Czy to oficjalne rozpoczęcie sezonu na szparagi? Jeśli jesteście ciekawi, jak je przygotowuje zajrzyjcie tutaj.

Nasza coroczna, wielkanocna tradycja – własnoręcznie przygotowane mazurki dla tych, którzy są nam najbliżsi.

I jak tu jechać dalej, kiedy wszystko tak pięknie kwitnie i co chwilę muszę się zatrzymać. Wiosna kwitnie w naszych ukochanych Kolibkach!

Wspólne świętowanie z wielkanocnymi akcentami.

Gałązki brzozy, bukszpanu, bazie i i pasta jajeczna inna niż zwykle + łakome oczka!

Sztuka pieczenia bezy wcale nie jest taka trudna. Z moim przepisem uda się każdemu!

Ponad 253 000 wyświetleń przy tym przepisiem – przepis tutaj.

Niedziela Wielkanocna miała być śnieżna, a tymczasem zaskoczyło nas piękne słońce. Jedynie wiatr postanowił przypomnieć o sobie – dość intensywnie, jakby nie chciał zostać pominięty w świątecznej atmosferze ;)

Ten widok to mój ulubiony serial – mogę patrzeć na nich bez końca, z sercem przepełnionym czułością.

Wielkanocne zestawy – dekoracyjne słodkości w postaci karmelowych mazurków, a do tego peleryna i parasol na śmigus-dyngus, bo starsze kuzynostwo już miało swoje wodne plany.

Jeżeli jeszcze nie macie sprecyzowanych planów majówkowych, to z pewnością już wiecie, na jaki kierunek Was namawiam? :D:D

Tego jednego dnia w kwietniu, kiedy zabrakło mieszkańcom sopockiego mola ;)

Z moją kochaną nastolatką! A to przepyszne śniadanie znajdziecie w ofercie Must Bake.

Cały świat oszalał na punkcie białka – w takim razie przygotowałam dla Was przepis na wysokobiałkową kanapkę.

Niech Was nie zmyli to słońce! Wiosna w Trójmieście jest w tym roku wyjątkowo zimna i wietrzna.

…dlatego tym bardziej marzę już o słonecznym Południowym Tyrolu!

A może jednak Paryż? Do wyboru macie dwie wspaniałe destynacje!

Dzień dobry! Poranki coraz bardziej słoneczne, ale wciąż tak przytulne – zwłaszcza kiedy leży się z ukochanym pieskiem i naprawdę trudno się z tego ciepłego miejsca ruszyć do przedszkola.

Zanim wpadnę w wir maili i pracy – śniadanie i szukanie nowych rozwiązań architektonicznych.

Mój kopenhaski talerzyk.

Czy znacie tę wspaniałą polską artystkę i Jej biżuterię? STAG Warsaw, koniecznie wpadnijcie!

\

W końcu i ja mam na to czas! :)

 

A teraz drobne poranne przyjemności dla reszty moich domowników.

Doczekałam się chwili, kiedy możemy grać we dwie!

Kiedyś wydawało mi się, że przy większej różnicy wieku między dziećmi trudno będzie pogodzić wspólny czas i potrzeby. A dziś nie wyobrażam sobie nic piękniejszego niż ta ich różnorodność – każde wnosi coś swojego i razem tworzą naprawdę wyjątkową całość.

A ten młodzieniec wziął udział w swoim pierwszym wojewódzkim turnieju szachowym :*

Pierwsza kwitnie śliwka, później magnolia, a na końcu bez.

Ostatnio jeden z ulubionych sosów i nie tylko do pieczonego kalafiora (tzw. sos szanghajski, spróbujcie!)

Proste smaki z nieoczywistym twistem. Może Wam też się spodobają?

Kiedy robisz ranking swoich ulubionych piekarni w Trójmieście, trzeba sprawdzić czy napewno nic się nie zmieniło, prawda? :)

Śniadaniowy Slow w Garnizonie w Gdańsku – pamiętam, jak byłam tu jedną z pierwszych klientek. Dziś wracam w zupełnie innym rytmie, już nie tylko na śniadanie, ale też po ich genialny chleb z czosnkiem niedźwiedzim… i za każdym razem mam wrażenie, jakbym wracała do miejsca, które dobrze mnie zna.

Zero Zero ma w sobie coś naprawdę wyjątkowego – to nie tylko miejsce na świetne jedzenie, ale też przestrzeń z widokiem, który opowiada historię miasta. Te charakterystyczne dźwigi stoczniowe w tle przypominają o dawnym Gdańsku i nadają temu miejscu inny wymiar. Lubię ten kontrast – nowoczesność spotykającą się z historią.

Jestem zawsze pierwsza, by wspierać i polecać młodych, utalentowanych twórców. Doskonale wiem, jak trudno dziś się wybić i dotrzeć do szerszego grona odbiorców.

Poniżej lista artystów ze sztuką wizualną, którzy wystawiali się w ubiegły weekend w Plenum:

@ivojankowiak
@artalicjap
@svitkasvitka
@dziki_las.collages
@agnieszka.kirzanowska.osinska,
@u.liolia & moonscottagecheese
@megurum.art
@krogulecka.aleksandra
@woznaart
@tetiana_ocheredko_art @kateryna_ocheredko_art
@ewakarolina_art
@jleniarenier
@tomasz_groma_art
@mayamrsuniverse
@kedzioraphotography
@rafal_stryjecki
@goldenart.ms
@diw_art
@rybkaok @wojtiszlaban
@sztuka.zycia.codziennego
@anna.wywial.art
@elzbieta_moeller
@nocneatelier
@nikitrsovia
@szatrycja_pymczak
@mojabajka.now
@zuza.karczewska
@zelenska_art
@robert.k.kozakiewicz

…a teraz z myślą o nadchodzącej majówce odłóżmy laptopy i telefony, wyciszmy codzienny szum. Rozejrzyjcie się uważniej – wiosna już z nami jest. Magnolie rozkwitły pełnią i trudno oderwać od nich wzrok. Na kasztany i bez jeszcze czekamy, ale może właśnie w tym spokojnym oczekiwaniu jest coś najpiękniejszego. Niech to będzie dobry moment, żeby zwolnić – a w poniedziałek zaczniemy od nowa!

Jeszcze nie ma komentarzy

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany.